Nawrocki nie podpisze ustawy wiatrakowej? Rząd ma plan B nie tylko na ceny prądu
- Prezydent Karol Nawrocki słowami o 'szantażu' dał do zrozumienia, że nie podpisze ustawy wiatrakowej, w której mowa o zamrożeniu cen energii i rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie;
- Maciej Berek w TOK FM stwierdził, że prezydent może zgodzić się lub nie z ustawą, która ląduje u niego na biurku, lecz to od większości parlamentarnej zależy, jakie ustawy będzie otrzymywał;
- Minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu zapewnił, że jeśli prezydent nie podpisze ustawy wiatrakowej, to 'rząd wie, co będzie robił';
- Berek dodał, że rząd odpowie również na inicjatywę ustawodawczą Nawrockiego ws. podatków.
Rzecznik prezydenta RP Rafał Leśkiewicz zapewnił w TOK FM, że Karol Nawrocki nie podjął jeszcze decyzji w sprawie podpisania ustawy wiatrakowej, która zawiera m.in. przepisy dotyczące mrożenia cen energii. Sam prezydent stwierdził, że w tej ustawie w istocie chodzi o wiatraki, a nie kwestię obniżenia cen energii elektrycznej. "Pan premier i większość parlamentarna chcą szantażować nie tyle samego prezydenta, co Polki i Polaków, którym chcą stawiać bliżej wiatraki" - powiedział na antenie Polsat News i dodał, że "takiemu szantażowi nie zamierza się poddawać".
- Zacznijmy od terminologii. Uchwalenie ustawy przez Sejm i Senat oraz przedstawienie prezydentowi jest wyrazem woli większości parlamentarnej co do tego, jak ma wyglądać ustawa. Twierdzenie, że to jest szantaż, jest niezrozumieniem zwykłych procesów. Prezydent albo się zgadza, albo się nie zgadza - komentował w 'Poranku TOK FM' Maciej Berek, minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu.
Ustawa wiatrakowa. Rząd ma plan awaryjny
Gość Macieja Głogowskiego wytłumaczył, że w ustawie wiatrakowej są dwa duże moduły. - Pierwszy jest związany z gwarancjami bezpieczeństwa, jeżeli chodzi o ceny energii. Drugi moduł służy temu samemu celowi, czyli obniżce cen energii za pomocą innego, długookresowego narzędzia. To jest zwiększenie szans na rozwój energetyki wiatrowej na lądzie - wskazał minister. I dodał, że jeżeli prezydent nie podpisze tej ustawy, to oba te tematy będą wracały na jego biurko, ponieważ ich realizacja jest 'potrzebna społecznie'.
Maciej Berek zaznaczył, że rząd ma już plan na to, co zrobić, jeśli ustawa wiatrakowa spotka się z odmową prezydenta. - Mamy to przemyślane, wiemy, co będziemy robili. To nie jest tak, że możemy powiedzieć: 'Och, prezydent nie podpisał, więc trudno, ceny wzrosną' - skomentował gość TOK FM. I przypomniał, że prezydent ma prawo inicjatywy ustawodawczej, natomiast Karol Nawrocki nie ma większości w parlamencie. - To większość, która wspiera rząd, będzie decydowała o tym, jakie ustawy będzie otrzymywał prezydent - podkreślił minister.
Nawrocki 'zachowuje się jak gwiazda rocka'. Tak minął pierwszy tydzień jego prezydentury
Ustawy podatkowe Nawrockiego. Będzie odpowiedź rządu
Berek odniósł się również do inicjatyw ustawodawczych prezydenta na temat podatków. - Rząd będzie się odnosił do każdego z projektów, które dotyczą obszaru odpowiedzialności rządu: czy to poselskich, czy senackich - stwierdził minister.
Jednocześnie przyznał, że nie przygotował jeszcze z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim odpowiedzi na konkretne projekty Nawrockiego. - W tej chwili pracujemy nad projektem budżetu - wyjaśnił Maciej Berek w TOK FM.