,
Obserwuj
Łódzkie

W Łodzi wrze wokół Tobiasza Bocheńskiego. "Robił dużo, by zwrócono na niego uwagę"

Katarzyna Giedrojć
4 min. czytania
06.02.2024 06:35
Łódcy radni Prawa i Sprawiedliwości zachwalają decyzję prezesa PiS o wystawieniu Tobiasza Bocheńskiego na prezydenta Warszawy. "Najlepszy kandydat" - mówią pewnie. Politycy Koalicji Obywatelskiej, słysząc te słowa, łapią się za głowy. - Bocheński walczył z samorządem zamiast z nim współpracować. Nigdy nie startował w wyborach - wypominają.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Wystawienie Tobiasza Bocheńskiego jako kandydata PiS na prezydenta Warszawy wywołuje liczne komentarze nie tylko w stolicy, ale także w Łodzi. To właśnie w tym mieście polityk się urodził, studiował i tu stawiał swoje pierwsze polityczne kroki. Bocheński - przypomnijmy - był najpierw asystentem, a potem doradcą byłego wojewody łódzkiego Zbigniewa Raua. Później został dyrektorem jego biura. W 2019 roku premier Mateusz Morawiecki powierzył mu stanowisko wojewody łódzkiego. Dopiero w 2023 roku polityk przeniósł się do Warszawy i został wojewodą na Mazowszu.

Bocheński to 'najlepszy kandydat' 

Łódzcy radni Prawa i Sprawiedliwości decyzje Jarosława Kaczyńskiego oceniają bardzo dobrze, a samego Bocheńskiego żarliwie chwalą. - To jest wielki patriota i człowiek przygotowany do pełnienia najwyższych funkcji, jakie w ogóle można pełnić w państwie. Jest merytoryczny i konsekwentny - mówi Kamil Jeziorski z PiS.

Przypomina, że w Łódzkiem Bocheński był wojewodą w niełatwym czasie. Najpierw pandemia koronawirusa, potem wybuch wojny w Ukrainie. - Sprawdził się w dwóch trudnych, przełomowych wręcz momentach, jakie mogą spotkać urzędnika i zweryfikować jego możliwości i kompetencje. Podołał organizacyjnie. Nigdy nie spotkaliśmy się z jakimkolwiek zarzutem wobec jego osoby - twierdzi dalej radny.

W kontekście startu na prezydenta stolicy Jeziorski dodaje: "Ta nominacja bardzo nas cieszy. Jeśli Tobiasz Bocheński wygra, to Warszawa będzie w dobrych rękach. On jest wprost przygotowany pod każdym względem, żeby pełnić tę funkcję".

Hołownia znalazł kandydatkę na prezydenta Warszawy. Przekreślone rozmowy z Trzaskowskim?

Bocheńskiemu mówią 'nie' 

Tak pozytywnie nie wypowiadają się o Bocheńskim radni z Koalicji Obywatelskiej. Ich zdaniem Bocheński nie nadaje się na prezydenta Warszawy, co udowodnił, będąc wojewodą w Łódzkiem.

- Przede wszystkim chciał zdekomunizować panią Natalię Gąsiorowską, założycielkę Uniwersytetu Łódzkiego. Walczył z LGBT oraz wspierał swoich kolegów partyjnych. Rada Miejska podjęła uchwałę, w której potępiała działania ówczesnego ministra edukacji Przemysława Czarnka, a on ją uchylił. Do tego uchylił uchwałę dotyczącą zakazu jazdy po Łodzi tzw. płodobusów, porównując martwe płody do 'Rambo' - wypomina Marcin Gołaszewski z Nowoczesnej, przewodniczący łódzkiej rady miasta.

Radnym nie podoba się również sposób, w jaki Jarosław Kaczyński przedstawił Bocheńskiego. Ich zdaniem mówienie, że to 'rzetelny samorządowiec' jest nadużyciem. - Ja bym zweryfikował te słowa, ponieważ on samorządowcem nigdy nie był. Nie był wybierany w żadnych wyborach. Do tego w Łodzi dał się poznać jako ten, który z samorządem walczył zamiast z nim współpracować - dodaje Gołaszewski.

Radni z Łodzi uważają, że Tobiasz Bocheński to zły kandydat na prezydenta Warszawy
Radni z Łodzi uważają, że Tobiasz Bocheński to zły kandydat na prezydenta Warszawy
zdjęcie udostępnione przez Radę Miejską w Łodzi

Radni wypominają też Bocheńskiemu, że nie rozmawiał z mieszkańcami regionu, w którym sprawował władzę. - Nie miał w zwyczaju spotykać się z nimi, nie interesował się ich problemami - twierdzi radna Agnieszka Wieteska z Nowej Lewicy. - Jako Rada Miejska próbowaliśmy współpracować z Bocheńskim, ale to się nie udawało. Często zastanawialiśmy się, skąd biorą się jego motywacje. Teraz wiemy, że podejmował decyzje z miłości do Warszawy, a nie do Łodzi - dodaje Marcin Hencz z Koalicji Obywatelskiej, odnosząc się do hasła wyborczego Bocheńskiego, które brzmi 'Z miłości do Warszawy'.

Bocheński 'zrealizował swój cel'

O karierze Bocheńskiego mówił też w 'Wywiadzie Politycznym' w TOK FM Paweł Rutkiewicz z Forbes Polska, były dziennikarz łódzkiego oddziału 'Gazety Wyborczej'. W jego opinii Bocheński - jako wojewoda łódzki - 'robił bardzo dużo, by zwrócono na niego uwagę'. Stąd na przykład wspomniane przez radnych uchylenie uchwały dotyczącej tzw. płodobusów czy 'wojenka między urzędem miasta a klubem Widzew Łódź, w którą się wplątał'. - To były działania, których jedynym skutkiem było zwrócenie uwagi na siebie i odnoszę wrażenie, że teraz, kiedy kandyduje na prezydenta Warszawy, zrealizował swój cel. Cała Polska o nim mówi - komentował gość Karoliny Lewickiej.

PiS znalazło kandydata na prezydenta Warszawy. 'Pewnie nikt inny nie chciał'

Rutkiewicz przypomniał, że Bocheński nie jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości, ale cieszy się zaufaniem centrali. Zawdzięcza to głównie bliskim relacjom z przyjaciółką prezesa Kaczyńskiego Janiną Goss. - Nikt, kto wychodzi z Łodzi, nie może wyjść na szerokie wody bez błogosławieństwa Janiny Goss. (?) A Bocheński się idealnie wpasowuje w schemat osoby, którą ona lubi. Jest młody, wykształcony, aktywny politycznie i jest mężczyzną, a podobno Janina Goss nie cierpi kobiet - mówił Rutkiewicz.

Poza tym, jak dodał, Kaczyńskiemu na pewno spodobało się to, że Bocheński zgodził się w 2023 roku przejść na fotel wojewody mazowieckiego. Zdaniem dziennikarza nie było to już wtedy atrakcyjne stanowisko, by było prawdopodobne, że PiS straci władzę. - Bocheński pokazał, że jest gotów nawet na straceńczą misję, że jest oficerem do dyspozycji najwyższego dowództwa - powiedział gość TOK FM.

Przypomniał też 'teatralny gest', w którym Bocheński zażądał natychmiastowej dymisji ze stanowiska po tym, jak premierem został Donald Tusk. Pisaliśmy o tym na naszym portalu. - To w ogóle nie było skierowane do społeczeństwa, ale do partyjnej góry i to się musiało spodobać Kaczyńskiemu - stwierdził.

Słuchaj całej rozmowy!