,
Obserwuj
Polityka

Kto narzuca narrację w kwestii TK? "Falandysz był aniołem. To, co wyczynia Bogucki, woła o pomstę do nieba"

2 min. czytania
10.04.2026 20:06

- Nie ma rozwiązań idealnych, kiedy mamy do czynienia z pewnego rodzaju patem. Jedyne, co mnie niepokoi, martwi, to kwestia tego, że politycy rządzącej koalicji, niektórzy eksperci, dają sobie narzucać narrację Pałacu Prezydenckiego, w szczególności jego kancelarii - mówił Piotr Adamowicz.

Zbigniew Bogucki i Karol Nawrocki
Zbigniew Bogucki i Karol Nawrocki
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaki jest cel działania Karola Nawrockiego w sprawie TK?
  • Czy można było w inny sposób rozwiązać sprawę wyboru sędziów TK?

W piątek po południu sześcioro sędziów ponownie stawiło się w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. Po jej opuszczeniu sędzia Krystian Markiewicz powiedział dziennikarzom, że całej szóstce "udało się bez problemu wejść" do Trybunału i "zapewniono im godne warunki", choć - jak mówił - własne gabinety otrzymała tylko dwójka sędziów, którzy złożyli ślubowanie w Pałacu Prezydenckim.

Pytany o sprawę Piotr Adamowicz, poseł Koalicji Obywatelskiej, zaznaczył, że "nie ma rozwiązań idealnych, kiedy mamy do czynienia z pewnego rodzaju patem". - Jedyne, co mnie niepokoi, martwi, to kwestia tego, że politycy rządzącej koalicji, niektórzy eksperci, dają sobie narzucać narrację Pałacu Prezydenckiego, w szczególności jego kancelarii - ocenił gość Macieja Kluczki.

Jak doprecyzował, chodzi mu konkretnie o Zbigniewa Boguckiego, szefa KPRP. - Zbigniew Bogucki jawi się jako autorytet w interpretacji konstytucji. Jeżeli przypomnimy sobie początek lat dziewięćdziesiątych, Lecha Falandysza (profesor prawa, pracował w Kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy, za jego czasów do obiegu weszło określenie "falandyzacja prawa" używane w publicystyce na określenie prób interpretacji prawa zgodnej z doraźnym interesem - red.), to Lech Falandysz był aniołem, natomiast to, co wyczynia Bogucki, woła o pomstę do nieba - podkreślił.

Wskazał, że "zasadniczym punktem wyjścia" w ocenie działań prezydenta Karola Nawrockiego jest to, co powiedział on zaraz po wyborach, że "Donald Tusk jest najgorszym premierem Trzeciej Rzeczypospolitej".

- Taki jest punkt wyjścia i wszystkie działania są podporządkowane temu, aby osłabić pozycję rządu, docelowo, żeby to obecna opozycja, czyli PiS i Konfederacja (...), odnieśli sukces i wszystkie deliberacje, że można było zrobić tak, można było pójść w lewo, a nie w prawo, są nieistotne, Nawrocki będzie robił dalej swoje - dodał.

Źródło: TOK FM, fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER