Sroczyński o "skandalicznym" wpisie Tuska. "De facto zastrasza świadka"
Wtorkowy wywiad udzielony przez dr. Emila Jędrzejewskiego zmienił oblicze afery wokół Szpitala Południowego. - Temat (...) przeszedł z obszaru "wpychamy się bez kolejki jako członkowie KO do szpitali", na ten temat "Łowców skór". Przestaje się mówić o KO, a zaczyna się mówić o zabijaniu pacjentów. I to już jest wtedy wielka afera kryminalna, a nie polityczna - komentował w "Sabacie Symetrystów" w tokfm.pl bloger i publicysta Galopujący Major.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co powiedział dr Emil Jedrzejewski w Kanale Zero i jak zareagował na to Donald Tusk;
- Co może wydarzyć się dalej ws. tzw. afery szpitalnej;
- Czy prezydentura Rafała Trzaskowskiego w Warszawie jest zagrożona.
We wtorek w tzw. aferze szpitalnej nastąpił punkt zwrotny. W Kanale Zero wystąpił dr Emil Jędrzejewski, były ordynator Szpitala Południowego w Warszawie, z którego relacji wynikało, że zbyt wysokie zarobki koordynatora SOR, Dawida Kacprzyka i "salonik VIP" dla pacjentów związanych z Koalicją Obywatelską to nie jedyne nieprawidłowości. Według dr. Jędrzejewskiego 29-letni lekarz popełnił dwa kończące się śmiercią błędy przy intubacji pacjentów i uczestniczył w fałszowaniu dokumentacji medycznej. Ponadto jeden z pacjentów - już po smierci - miał zostać poddany tomografii komputerowej. "Traktuje ludzi jak fantomy, a jeżeli fantom się popsuł, to zmienia dokumentację, że on już był popsuty. (...) Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy" - mówił o Kacprzyku chirurg.
Następnego dnia dr Jędrzejewski został przesłuchany w prokuraturze, a jego wypowiedź dla Kanału Zero skomentował premier Donald Tusk. "Wiarygodność pana Emila Jędrzejewskiego i jego sensacyjnych wypowiedzi po próbie przesłuchania go przez prokuraturę wydaje się wątpliwa. Zważywszy na wagę zarzutów, instytucje odpowiedzialne za to zadanie będą badać wszystko w najdrobniejszych szczegółach. Osoby odpowiedzialne za ewentualne nadużycia, zaniedbania i pomówienia nie pozostaną bezkarne" - napisał szef rządu na platformie X.
Grzegorz Sroczyński w "Sabacie Symetrystów" ocenił wpis Tuska jako "skandaliczny".- Premier wydaje prokuraturze instrukcje na Twitterze, de facto zastrasza świadka - skomentował współautor podcastu tokfm.pl.
Co dalej z Dawidem Kacprzykiem? "Zostanie wybrany jako zgniłe jabłko"
Jak zauważył Galopujący Major, dr Jędrzejewski sprawił, że cała afera narracyjnie nabrała zupełnie innego wymiaru. - Temat tej afery przeszedł z obszaru "wpychamy się bez kolejki jako członkowie KO do szpitali", na ten temat "Łowców skór". Przestaje się mówić o KO, a zaczyna się mówić o zabijaniu pacjentów. I to już jest wtedy wielka afera kryminalna, a nie polityczna - powiedział. Przypomnijmy - tzw. Łowcy skór to uczestnicy głośnej afery w łódzkim Pogotowiu Ratunkowym sprzed ponad ćwierć wieku. Personel medyczny celowo uśmiercał pacjentów lub opóźniał akcje ratunkowe i handlował informacjami o zgonach z zakładami pogrzebowymi.
Według blogera i publicysty takie postrzeganie afery to dla KO "paradoksalnie prezent". Wyjaśnił, jak rząd mógłby go wykorzystać, by wyjść z kryzysu obronną ręką. - Bierze się tego sygnalistę, przesłuchuje się sygnalistów, mówi się: "Wszystko wyjaśniamy". Ewentualnie jeszcze tego Kacprzyka się bierze do aresztu. Tak to mniej więcej robią polityczni zawodowcy - odcinamy tlen, mówimy, że to jest ogromna afera kryminalna, my ją wyjaśnimy, no i czekamy aż PiS, zacznie krzyczeć, że Tusk morduje pacjentów i mamy sprawę załatwioną - instruował Galopujący Major.
Tymczasem Tusk postąpił inaczej. - Poszedł niezbyt mądrą drogą - zaczął opowiadać o wiarygodności albo niewiarygodności świadków, gdzie to on jest zainteresowanym, czyli jest sędzią we własnej sprawie. (...) Premier zaczyna się bawić w trollerską zabawę (...). To jest głupota. Mało tego, pojawia się tam mecenas Jacek Dubois (który został adwokatem Kacprzyka - red.) Jak to zobaczyłem, powiedziałem "O Jezus!" - komentował współgospodarz "Sabatu Symetrystów". - Po to tam wysłano najlepsze platformiane kadry w postaci pana Duboisa, żeby pan doktor mówił to, co KO chce - dodał od siebie Grzegorz Sroczyński.
Galopujący Major zastanawiał się też nad przyszłością Dawida Kacprzyka. - Zostanie wybrany jako zgniłe jabłko i, uważam, będą chcieli go wsadzić do aresztu. Partia może chcieć go dojechać pokazowo przed swoimi wyborcami. (...) Żeby nie było - nie wiem, czy on jest winny, czy nie. Albo pewnego pięknego dnia wyjedzie z Polski i będzie: "Zobaczcie, ucieka tak, jak Ziobro, a my go ścigamy" - mówił publicysta.
Jakie natomiast będą dalsze losy dr. Jędrzejewskiego? Zdaniem dziennikarki Polsatu Agnieszki Gozdyry, "jego historia nie jest jeszcze opowiedziana do końca". - Wydaje mi się, że dowiemy się jeszcze ciekawych rzeczy, tylko wystarczy odrobinę grzecznie poczekać, dać mu mówić - prognozowała gościni podcastu tokfm.pl. Jak dodał Galopujący Major, "teraz będzie etap wyciągania na niego brudów". - Ten człowiek będzie przechodził teraz piekło - stwierdził.
"Mieszkańcy Warszawy są wściekli". Będzie referendum ws. Trzaskowskiego?
Afera szpitalna odbiła się także na wizerunku prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Rada m.st. Warszawy zdecydowała w czwartek o udzieleniu mu wotum zaufania. Tego samego dnia zainicjowano Stołeczną Operację Referendalną (SOR), czyli obywatelską inicjatywę, której celem jest odwołanie Trzaskowskiego w referendum. Czy podzieli on los odwołanego przez mieszkańców prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego?
Według Galopującego Majora "jeżeli Trzaskowski przegra to referendum, to nie przez Szpital Południowy". - To jest taki paradoks. Ze względu na pieniądze unijne trzeba robić bardzo dużo remontów i cała Warszawa jest teraz remontowana. Mieszkańcy Warszawy są wściekli, bo muszą stać w korkach, żeby coś załatwić. Tak samo w przypadku Miszalskiego - mimo że się mówiło o spółkach, to tak naprawdę o jego odwołaniu zdecydowała Strefa Czystego Powietrza. Teraz jest okres polowania na prezydentów miast i Trzaskowski po prostu bardzo się tu podłożył - wskazał bloger w "Sabacie Symetrystów".
Źródło: tokfm.pl