A jeśli Trzaskowski przegra wybory? Scenariusz jest prosty. "Oni nie przetrwają"
Na razie praktycznie wszystkie sondaże dają Rafałowi Trzaskowskiemu, kandydatowi Koalicji Obywatelskiej, zwycięstwo w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Jednak to dopiero początek prekampanii wyborczej, a oficjalne zmagania w tym wyścigu - jeśli wierzyć słowom Szymona Hołowni, marszałka Sejmu, który sam będzie w nim brał udział - zaczną się po 8 stycznia 2025 roku. Dystans do mety jest długi i wszystko jeszcze może się zdarzyć. W najnowszym odcinku podcastu "Dzieje się" dziennikarze zastanawiali się, co jeśli Trzaskowski przegra wybory prezydenckie. - To będzie katastrofa dla Donalda Tuska - ocenił Mariusz Gierszewski z Radia ZET.
Oglądaj najnowszy odcinek "Dzieje się":
Karolina Lewicka dodawała, że fiasko projektu Trzaskowski 2025 oznacza klęskę całego obozu politycznego Koalicji 15 października. - Nie przetrwają do 2027 roku, czyli do kolejnych wyborów parlamentarnych. Uważam, że albo ta koalicja się rozpadnie, albo trzeba będzie tak czy owak pójść na przyspieszone wybory. Ten układ z nowym prezydentem, z nadania Prawa i Sprawiedliwości, pełnym energii, który będzie naprawdę skutecznie blokował działania tego rządu, stanie się dysfunkcjonalny - wskazywała dziennikarka TOK FM. I dodała wprost: "Tak po prostu przez kolejne dwa lata funkcjonować się nie da".
W jej opinii ciągła walka polityczna z prezydentem Nawrockim kompletnie "zużyłaby rząd". - Katastrofa Rafała Trzaskowskiego to moim zdaniem przyspieszone wybory parlamentarne w 2026 roku - podsumowała swój wywód Lewicka. A z przedmówczynią zgodziła się Dominika Wielowieyska. - Ten scenariusz wydaje się bardzo prawdopodobny - zaznaczyła dziennikarka "Wyborczej" i TOK FM.
Tak może wyglądać kampania Nawrockiego. 'Będą budować po cichu'
Oto największa wada Trzaskowskiego
Żeby nie przegrać wyborów, zdaniem autorów "Dzieje się", Trzaskowski musi wyjść do "ludu". - To poparcie elit, czy osób z wyższym wykształceniem, Trzaskowski i tak będzie miał, dlatego musi trochę zawalczyć o wizerunek człowieka, który naprawdę jest sympatyczny, rozmawia z ludźmi, którzy są spoza nich - mówiła dalej Wielowieyska.
Karolina Lewicka zwracała też uwagę, że Rafał Trzaskowski ma pewną wadę, nad którą on sam i jego sztabowcy muszą pracować. Powoływała się przy tym na kuluarowe rozmowy z "ważnym politykiem, który już poza bieżącą polityką". - Według niego niezbędne jest to, żeby przydać jego wizerunkowi ten "komponent ludowy", by nauczył się rozmawiać z tymi, jak lubią nas nazywać politycy, zwykłymi Polakami - relacjonowała Lewicka.
Prowadząca "Wywiad polityczny" w TOK FM podkreślała, że Trzaskowski świetnie wypada w debatach, w mediach, że kampanie z 2020 i 2018 roku pozwoliły mu też nabyć umiejętności występowania na wiecach. - Natomiast zdaniem mojego rozmówcy najgorzej wypada w relacjach jeden na jeden. On ma w sobie - jak mówił mój rozmówca - takie naturalne ciepło. Prezydent Warszawy budzi sympatię. Natomiast to jest za mało. Trzeba być jeszcze w tych relacjach autentycznym, żeby ci ludzie rozumieli, że kandydat ich rozumie i żeby intuicyjnie nie mieli wrażenia fałszu, że ktoś po prostu w sposób sztuczny zabiegał o ich głosy - podsumowała Lewicka.
Więcej w podcaście. Słuchaj całego odcinka "Dzieje się":