,
Obserwuj
Polityka

"PO ma przeciwko sobie" cały internet. W tle Roman Giertych i Silni Razem

Koprz
3 min. czytania
30.06.2025 19:48
- Polska prawica (PiS, Konfederacja i Grzegorz Braun) ma już "autostradę komunikacyjną" do społeczeństwa. De facto uzyskuje w skali 1:1 to, co chce - mówił w TOK FM analityk internetu Michał Fedorowicz. Jak dodał, PO ma ostatnio całe media społecznościowe przeciwko sobie.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
  • Polska prawica "programuje" swoich wyborców i na tym wygrywa - uważa analityk internetu Michał Fedorowicz;
  • Jego zdaniem PiS, Konfederacja i Grzegorz Braun mają "autostradę komunikacyjną" do społeczeństwa;
  • Ekspert nie miał też dobrych wieści dla Platformy Obywatelskiej.

W weekend odbył się kongres PiS, na którym m.in. ponownie wybrano Jarosława Kaczyńskiego na prezesa tej partii. Jak mówił w TOK FM analityk internetu Michał Fedorowicz, to wydarzenie nie zainteresowało Polek i Polaków w mediach społecznościowych. Jednak jego zdaniem nie musiało, bo cała polska prawica (PiS, Konfederacja i Grzegorz Braun) ma "autostradę komunikacyjną" do społeczeństwa. - De facto uzyskuje w skali 1:1 to, co chce - tłumaczył przewodniczący europejskiego kolektywu analitycznego Res Futura.

Jak dodał rozmówca Karoliny Lewickiej w ostatnich dniach działa to na przykładzie "obrony" polskiej granicy z Niemcami. Przypomnijmy, skrajni prawicowi działacze organizują w zachodniej Polsce tzw. patrole obywatelskie i protestują przeciwko "celowemu podrzucaniu" migrantów z Niemiec do Polski. Do tych akcji dołączają politycy PiS i Konfederacji, którzy grzmią, że polska granica de facto nie istnieje.

- Po weekendzie w mediach społecznościowych jest sytuacja, w której "obrońcy granic" są postrzegani przez większość użytkowników sieci jako naturalny i oddolny ruch obrony obywateli. Bo w ocenie większości internautów państwo w tej sprawie zawiodło i skapitulowało. Według tych opowieści przez granicę przerzucane są setki, jeśli nie tysiące migrantów z Niemiec. To jest dominująca emocja społeczna, która jeszcze rośnie. Zwłaszcza u młodych grup wyborców, od 20 do 40 lat. Nie ma tam wstydu z powodu nacjonalizmu. Jest budowana legenda obrońców polskich granic przed inwazją Saracenów. Jeśli użytkownik nie zna sytuacji i przegląda te komentarze, to będzie miał wrażenie tej "inwazji" - podkreślił ekspert.

W jego ocenie polska prawica "programuje" swoich wyborców. - Nie tyle po prostu przekonuje, żeby na nią zagłosowali, co buduje jej świat. Mówi, co jest dobre, a co złe. Jeśli jakaś informacja płynie ze "złych" mediów, to z automatu jest "zakłamana". Prawica mówi wyborcy, na co ma zwracać uwagę i co jest dla niego ważne (…) Dlatego PiS i Konfederacja narzucają własne tematy i budują własne uniwersum - tłumaczył i dodał, że prawica na tym wygrywa.

"PO ma przeciwko sobie" cały internet. W tle Giertych i Silni Razem

Gość TOK FM opisał również, jak Platforma Obywatelska przegrywa w mediach społecznościowych. Jako przykład wymienił zamieszanie wokół ważności wyborów prezydenckich.

- Przez czwarty tydzień obserwujemy narrację, która w końcu uzyskała efekt kuli śniegowej. Najpierw dotyczyła nieprawidłowości (podczas liczenia głosów - przyp. red.), a później eskalowała do mówienia o "sfałszowanych" i "ukradzionych" wyborach. W grupie osób wspierających Rafała Trzaskowskiego, ale przede wszystkim krytykujących PiS, urosła do rangi legendy - opisywał. Jak dodał, gdy tę opowieść zaczęli radykalizować Roman Giertych i Silni Razem, to zainteresowanie większych grup internautów zaczęło spadać i budzić coraz większy opór przeciwników rządu.

Jaki jest efekt? Zdaniem analityka w końcówce weekendu i w poniedziałek Platforma Obywatelska miała już przeciwko sobie całe media społecznościowe. Do przeciwników rządu doszli bowiem ich rozczarowani sympatycy. Jak mówił ekspert, obrazili się na PO za to, że nie jest w stanie rozliczyć PiS, także za rzekome manipulacje podczas wyborów.