Kosiniak-Kamysz broni umowy z Niemcami. I przypomina o decyzjach PiS-u. "Chojracy"
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podpisze dziś porozumienie z Niemcami na rzecz budowy działań obronnych. - Politycy PiS-u są obłudni i nie wiedzą, gdzie są zwrócone wektory bezpieczeństwa. Wroga mamy na Wschodzie, a przyjaciół na Zachodzie - mówił wicepremier w Sejmie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką umowę podpisze w środę minister obrony?
- Co wydarzyło się podczas incydentu w Berlinie z udziałem Roberta Bąkiewicza?
- Jakie propozycje dotyczące wynagrodzeń lekarzy rozważał rząd?
Ministrowie obrony Polski i Niemiec podpiszą w środę Warszawie nową umowę o współpracy wojskowej, która dotyczy m.in. wspólnych ćwiczeń, cyberbezpieczeństwa, logistyki. Umowę krytykowali dziś w Sejmie politycy PiS.
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przypomniał, że to nie pierwsza umowa sojusznicza z Niemcami. - Moi poprzednicy przez osiem lat rządów podpisali 14 umów z Niemcami, tylko w Ministerstwie Obrony Narodowej. A dzisiaj krzyczeli, żebym nie podpisywał - mówił w Sejmie wicepremier-szef MON.
- Nawet się nie potrafią przyznać do tego, co robią. Tacy są chojracy. Tacy szeryfowie, jak Ziobro w Stanach Zjednoczonych - porównywał Kosiniak-Kamysz. Umowa - jak wyjaśnił - dotyczy mobilności militarnych, ćwiczeń, odpowiedzialności za bezpieczny Bałtyk, rozwoju zdolności armii. - Będziemy robić wszystko, aby pogłębiać tę współpracę z naszymi sojusznikami - zapowiedział w rozmowie z dziennikarzami.
Wektor polskiego bezpieczeństwa: sojusznicy na Zachodzie
Według Kosiniaka-Kamysza "wektor polskiego bezpieczeństwa jest zwrócony w kierunku Stanów Zjednoczonych, Skandynawii i Turcji". - Ale wektor polskiego bezpieczeństwa jest też zwrócony wobec naszego sojusznika i sąsiada, jakim są Niemcy - podkreślił.I zwrócił się bezpośrednio do posłów PiS, krytykujących Niemcy.
- Wasz nienawistny krzyk, suwerenność, którą osiągnęliście, bo wy osiągnęliście w tych krzykach tylko jedną suwerenność, suwerenność od własnego rozumu, bo trzeba nie mieć kompletnie za grosz zrozumienia geopolityki, za grosz czucia momentu, w którym się znajdujemy, zagrożeń, które są ze Wschodu dzisiaj, a nie z Zachodu - mówił szef MON.
Nie ma zgody na prowokacje
Wicepremier odniósł się również do incydentu, jaki miał miejsce w Berlinie, gdzie zatrzymany został m.in. Robert Bąkiewicz. Działacze Ruchu Obrony Granic próbowali - mimo braku zgody na manifestację oraz ostrzeżeń niemieckiej policji - przejść z drewnianym krzyżem pod Miejsce Pamięci dla Polski 1939-1945. Doszło do szarpaniny ze służbami, a uczestników skuto kajdankami.
- Konsul jest w kontakcie, będzie wyjaśniał całą sprawę. Opieka konsularna jest udzielana wszystkim Polakom, ale nie będzie z naszej strony zgody na prowokacje i działanie przeciwko strategii bezpieczeństwa Polski - komentował minister obrony narodowej.
Wynagrodzenia lekarzy. Limity jednak zostaną wprowadzone?
Z kolei kwestia saloniku VIP dla polityków KO, jaki miał funkcjonować na SOR-ze prowadzonym przez Dawida Kacprzyka musi być - według Kosiniaka-Kamysza - wyjaśniona. - To otwiera dyskusję o reformie ochrony zdrowia - dodał minister.
Szef MON mówił też o "pilnych decyzjach", które wczoraj podjęto w tej sprawie. I przypomniał, że ministra zdrowia przedstawiała propozycję wprowadzenia limitów na wynagrodzenia dla lekarzy, ale nie została ona przyjęta przez rząd. - Trudno jest zaakceptować sytuację, że pensja lekarza zarabiającego kilkadziesiąt tysięcy złotych wzrasta o 14 proc., a nauczycielki - o 3 proc. Uważam, że to powinno być zmienione - przyznał szef resortu obrony narodowej.
Źródło: TOK FM, PAP