Nowa rozróba Bąkiewicza. "Obliczone na własny zysk i budowanie siebie"
Tego rodzaju awantury nie służą relacjom polsko-niemieckim - tak senator Jacek Trela mówił w TOK FM o sprawie zatrzymania w Berlinie przedstawicieli Ruchu Obrony Granic na czele z Robertem Bąkiewiczem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co Robert Bąkiewicz robił w Berlinie?
- Dlaczego działacze Ruchu Obrony Granic zostali zatrzymani przez niemiecką policję?
- Jak Jacek Trela ocenia w TOK FM działania Bąkiewicza?
- Co zarzuca się lekarzowi-milionerowi Dawidowi Kacprzykowi?
Niemiecka policja zatrzymała we wtorek sześciu działaczy Ruchu Obrony Granic, w tym Roberta Bąkiewicza. Aktywiści nie mieli zgody na przejście z krzyżem i tabliczkami przed głaz upamiętniający zamordowanych Polaków podczas II wojny światowej. Wszyscy zatrzymani zostali już zwolnieni.
- Bąkiewicz gra swoją rolę polityczną polityka ultraprawicy. Podejmuje działania, które szkodzą interesom Polski - ocenił w "Poranku TOK FM" senator Jacek Trela. Według gościa Tomasza Sekielskiego zachowania lider Ruchu Obrony Granic nie pomagają w polsko-niemieckich relacjach.
- To jest obliczone na własny zysk i budowanie siebie - stwierdził senator Klub Parlamentarnego Centrum i były prezes Naczelnej Rady Adwokackiej. I dodał, że manifestacje Bąkiewicza są absurdalne. Polityk przypomniał też, że lider ROG w swoich działaniach obraża funkcjonariuszy.
"Słabe cwaniactwo" lekarza milionera
- Tutaj widać cwaniactwo i wykorzystywanie systemu - tak Jacek Trela komentował sprawę Dawida Kacprzyka, 29-letniego lekarza bez specjalizacji i radnego KO z Warszawy, który zarobił 1,6 mln zł w zeszłym roku. Gość Tomasza Sekielskiego przyznał, że oburza go afera, ale zaznaczył, że kwestia leży w systemie, który trzeba uszczelnić.
- To ten system pozwolił mu na to, żeby pracował na kilku stanowiskach w tym samym czasie i jednocześnie prowadził działalność polityczną oraz medialną - mówił senator, podkreślając, że Kacprzyk w rok zarobił "tyle, ile marzyłoby wielu Polaków".
Gość TOK FM nie chciał jednak potwierdzić, że gdyby lekarz nie miał powiązań z partią rządzącą, nie zostałby np. kierownikiem SOR-u bez specjalizacji. - Trudno powiedzieć, jakie mechanizmy tam funkcjonowały - stwierdził Trela. - Tak to wygląda, że rzeczywiście mógł mieć parasol ochronny - dodał polityk w odpowiedzi na argumenty Tomasza Sekielskiego, który powoływał się na informacje Dominiki Długosz z "Newsweeka".
Senator wskazał na to, że Kacprzyk wygrywał konkursy na stanowiska. - Pytanie, czy te konkursy były transparentne - dodał Trela. W jego ocenie Dawid Kacprzyk wykazał się "słabym cwaniactwem", bo niepotrzebnie został radnym i z tego powodu musiał złożyć oświadczenie majątkowe. Z niego zaś wynikało, że zarobił niewspółmiernie do swoich kwalifikacji.
W "Poranku TOK FM" Tomasz Sekielski rozmawiał z Jackiem Trelą również o powrocie do Okręgowej Prokuratury Julity Dziedzic-Boguckiej - prywatnie żony szefa KPRP Zbigniewa Boguckiego. Decyzją Waldemara Żurka została ona przeniesiona z Prokuratury Krajowej po zakończonej delegacji. - System delegacji jest nieprawidłowy - ocenił były prezes Naczelnej Rady Adwokackiej. Całej rozmowy można wysłuchać w aplikacji TOK FM.
Źródło: TOK FM