Pokój w Ukrainie bez Europy. "Trump w pewnym sensie ma rację"
- Stany Zjednoczone wykluczają Europę z negocjacji pokojowych w sprawie Ukrainy;
- O decyzji USA poinformował wczoraj na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Keith Kellog - wysłannik Trumpa do spraw Rosji i Ukrainy;
- Polityk zapewnił, że wbrew obawom Europy - Ukraina zasiądzie przy stole negocjacyjnym, a on sam uwzględni propozycje europejskich przywódców;
- Marta Prochwicz-Jazowska z European Council on Foreign Relations oceniła, że to największy kryzys w relacjach transatlantyckich w ciągu ostatnich 80 lat.
Według Marty Prochwicz-Jazowskiej z warszawskiego biura European Council on Foreign Relations, działania USA pokazują, że mamy do czynienia z "największym kryzysem w relacjach ransatlantyckich od lat 80. ubiegłego wieku". Ekspertka zwróciła uwagę na różnicę między pierwszą, a drugą kadencją Donalda Trumpa - On i jego administracja nie zgadzają się na to, żeby Stany Zjednoczone były tego rodzaju przywódcą, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni, czyli dalej pełniły rolę gwarancji bezpieczeństwa dla Europy - powiedziała gościni Filipa Kekusza w niedzielnym "Poranku Radia TOK FM".
Donald Trump ma rację?
Według niej jest to "gigantyczna zmiana". Dodała, jednak, że "Trump w pewnym sensie ma rację". - To jest prawda, że Europa się za bardzo przyzwyczaiła do tego paradygmatu, że Stany Zjednoczone opłacają największą część kosztów dotyczących NATO - powiedział ekspertka i od razu zastrzegła, że "powoli się to zmienia na korzyść Europy".
Gościni TOK FM oceniła, że "Europa jest bardzo podzielone, jeśli chodzi o postrzegania Donalda Trumpa". - Są Europejczycy, którzy chcieliby, żeby Europa odgrywała bardzo ważną rolę (w rozmowach pokojowych w Ukrainie - przyp.red.), ale są też ci, i tutaj kluczowe są Słowacja i Węgry, które cieszą się, że Donald Trump taką ciężką ręką chce doprowadzić do pokoju w Ukrainie i chciałyby przestać izolować Rosję - zaznaczyła.
Szczyt bezpieczeństwa w Paryżu
Jutro w Paryżu odbędzie się europejskich poświęcony bezpieczeństwu europejskiemu. Organizuje go prezydent Francji Emmanuel Macron. Dziś w wywiadzie radiowym potwierdził to szef MSZ Francji Jean-Noel Barrot. Barrot nazwał je "spotkaniem roboczym", nie wymienił krajów, które wezmą w nim udział. Prezydent Francji zaprosił "główne kraje europejskie" do Paryża, a dyskusje będą dotyczyć "bezpieczeństwa europejskiego".