,
Obserwuj
Świat

Polski ratownik był 100 m od ataku na Ławrę Peczerską. "Przerażające przeżycie"

3 min. czytania
16.06.2026 13:07

Rosyjskie drony uderzyły w Ławrę Peczerską w Kijowie - jeden z najważniejszych zabytków prawosławia. - To niespotykane barbarzyństwo - mówił w TOK FM Piotr Skopiec. Ratownik był na miejscu, gdy w zabytek uderzył dron.

Rosyjski atak dronów na Ławrę Peczerską w Kijowie
Rosyjski atak dronów na Ławrę Peczerską w Kijowie
fot. TETIANA DZHAFAROVA/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zniszczenia spowodował rosyjski atak na Ławrę Peczerską?
  • Co widział obecny na miejscu Piotr Skopiec?
  • Czym zajmuje się fundacja Humanosh Emergency Medical Team?

Zniszczenia Ławry Peczerskiej mogą być poważne - poinformowało dziś UNESCO. Rosjanie w nocy z niedzieli na poniedziałek dokonali kolejnego ataku na Ukrainę. Uderzyli m.in. w prawosławny klasztor w Kijowie - jeden z największych zabytków w kraju. Najbardziej ucierpiał XI-wieczny Sobór Zaśnięcia Matki Bożej, uszkodzone zostały także sąsiadujące ze świątynią zabytkowe budowle i fortyfikacje klasztorne.

O tym, że atak na Ławrę Peczerską to niebywała zbrodnia, mówił w "Pierwszym programie" TOK FM dyrektor fundacji Humanosh Emergency Medical Team Piotr Skopiec.

- Uderzanie w obiekt, który jest na liście światowego dziedzictwa UNESCO, to jest niespotykane barbarzyństwo - powiedział Skopiec, ratownik medyczny i strażak OSP, który pracuje w Kijowie. I porównał celowe ataki na zabytki do działań ISIS na terenach Iraku i Syrii.

Piotr Skopiec był na miejscu 100 metrów od uderzenia drona. W TOK FM opowiedział o ataku, którego był świadkiem. - To było przerażające, intensywne przeżycie - przyznał ratownik Humanosz Emergency Medical Team. - Huk, dym, blask i sypiące się odłamki z konstrukcji dachowej - relacjonował gość Wojciecha Muzala.

Skopiec znalazł się w Kijowie, prowadząc akcję ratowniczą. - Postanowiliśmy podjechać, zobaczyć, co się tam dzieje, bo być może moglibyśmy w czymś pomóc i być na miejscu w tych dramatycznych chwilach - tłumaczył ratownik, porównując wartość Ławry Peczerskiej dla Ukraińców do Częstochowy dla Polaków.

Wtedy też doszło do drugiego ataku. - Usłyszeliśmy charakterystyczny dźwięk kosiarki latającej po niebie. Dron strącił kopułę z restauracji i uderzył w Arsenał Sztuki, zapalając dach. Akcja gaśnicza rozpoczęła się od nowa - mówił Skopiec w TOK FM.

W samej Ławrze, jak powiedział rozmówca Wojciecha Muzala, ok. 11 osób zostało rannych. - Udało się ocalić ikony i cenne przedmioty z cerkwi na terenie monastyru - dodał Piotr Skopiec. Ławra do wiosny 2023 roku użytkowana była przez podlegający Rosji Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego (UKPPM).

W wyniku rosyjskich ataków, do których doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek, w całej Ukrainie zginęło co najmniej 11 osób, a 53 zostały ranne.

Redakcja poleca

Akcja ratunkowa Humanosz Emergency Medical Team

Piotr Skopiec jest prezesem fundacji Humanosh Emergency Medical Team, która od początku pełnoskalowej inwazji ewakuuje pacjentów z Ukrainy do szpitali w całej Europie.

Ratownik medyczny w niedzielę wyruszył do Browarów pod Kijowem, by odebrać 80-letnią pacjentkę i ewakuować ją do Niemiec. - To kobieta, która postanowiła odwiedzić Kijów i zobaczyć swoje mieszkanie po latach wojny. Traf chciał, że podczas alarmu przeciwlotniczego, schodząc do piwnicy, upadła. Złamała nogę, rękę, wybiła bark i spędziła 5 godzin, leżąc w piwnicy i czekając na pomoc - opisał.

Babcia Luba - po tym, jak Humanosh Emergency Medical Team przyszedł jej z pomocą i przetransportował do Warszawy, spotkała się ze swoim dawno niewidzianym wnuczkiem. - To była sympatyczna i miła chwila - wspominał Skopiec. Pacjentka została przetransportowana do Niemiec przez kolejną karetkę.

Źródło: TOK FM