Polska podpisuje umowę obronną z Niemcami. Co zawiera i czego w niej zabrakło? [WYJAŚNIAMY]
W środę 17 czerwca, w 35. rocznicę podpisania Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, Polska i Niemcy podpiszą w Warszawie nową umowę o współpracy w dziedzinie obronności. Dokument ma wyznaczyć aktualne ramy współpracy, choć - jak podkreślają strony - nie będzie miał tak szerokiego charakteru jak wcześniejsze porozumienia Polski z Francją czy Wielką Brytanią. Co zawiera umowa?
- kiedy i gdzie zostanie podpisana polsko-niemiecka umowa obronna;
- co zawiera umowa o współpracy Polski i Niemiec w dziedzinie obronności;
- czego zabrakło w tym dokumencie;
- jak to wydarzenie komentują niemieckie media.
W środę (17 czerwca) w siedzibie Ministerstwa Obrony Narodowej w Warszawie odbywa się spotkanie ministrów obrony Polski i Niemiec - Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz Borisa Pistoriusa. Rozmowy obejmą spotkanie bilateralne, rozmowy w cztery oczy oraz wspólną konferencję prasową. Kulminacją będzie podpisanie polsko-niemieckiej umowy o współpracy w dziedzinie obronności.
Data podpisania dokumentu nie jest przypadkowa - przypada dokładnie w 35. rocznicę zawarcia Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy między Warszawą a Berlinem.
Polska i Niemcy podpisują umowę. Co zawiera ten dokument?
Nowa umowa ma stanowić - jak podkreśla MON - "podstawę prawną określającą nowe, aktualne ramy współpracy Stron w sprawach obronności" oraz odpowiedź na współczesne wyzwania bezpieczeństwa. Kwestie poruszone w dokumencie to:
Współpraca militarna i infrastrukturalna:
- mobilność wojskowa;
- rozwój infrastruktury wsparcia logistycznego;
- wspólne ćwiczenia wojskowe;
- współpraca w domenie morskiej, w tym na Morzu Bałtyckim.
Nowe domeny współpracy:
- cyberbezpieczeństwo;
- współpraca w przestrzeni kosmicznej.
Jak zaznacza Ministerstwo Obrony Narodowej, umowa ma być zachętą do dalszego rozwoju relacji obronnych między oboma państwami.
Czego zabrakło w umowie Polska-Niemcy?
Podpisywane porozumienie ma jednak ograniczony charakter i nie obejmuje kluczowych elementów typowych dla traktatów obronnych. Czego zabrakło?
- gwarancji bezpieczeństwa wykraczających poza zobowiązania NATO i UE;
- zapisów dotyczących stałej obecności wojsk niemieckich w Polsce.
Jak podkreśla MON, tego typu rozwiązania mogłyby znaleźć się dopiero w pełnoprawnym traktacie, a nie w umowie wykonawczej. W tle pojawiają się również kwestie polityczne - ewentualny szeroki traktat mógłby napotkać sprzeciw prezydenta Karola Nawrockiego.
Nie tylko podpisanie umowy. Forum Polsko-Niemieckie w Berlinie
Podpisaniu umowy towarzyszą inne wydarzenia dyplomatyczne. W Berlinie 17 czerwca odbywa się Forum Polsko-Niemieckie z udziałem ministrów spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego i Johanna Wadephula. Rozmowy mają dotyczyć relacji dwustronnych, bezpieczeństwa oraz wsparcia dla Ukrainy.
Przy okazji rocznicy Niemcy mają również przekazać Polsce zrabowane w czasie II wojny światowej dobra kultury, w tym m.in. Pierścień Jagiellonów oraz zapis hymnu "Gaude Mater Polonia", a Johanna Wadephula wezwał Polskę i Niemcy do budowy szybszych połączeń kolejowych między Berlinem a Warszawą, wskazując, że ma to znaczenie m.in. militarne.
Umowa Polska-Niemcy. Co piszą niemieckie media?
Jednocześnie - jak zauważa niemiecki liberalno-konserwatywny dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" - rocznicy towarzyszy ograniczony entuzjazm po obu stronach. - 35 lat najwyraźniej nie wystarczyło (Niemcom - PAP), by pogłębić relacje z największym sąsiadem na wschodzie - napisał "FAZ", podkreślając, że Berlin zdołał to uczynić w stosunkach z sąsiednimi krajami "na północy, zachodzie i południu". Wśród "symptomów" tego zaniedbania gazeta wymienia ignorowanie Polski, zaniedbaną po stronie niemieckiej rozbudowę mostów, dróg i tras kolejowych prowadzących na wschód oraz źle zorganizowane kontrole graniczne. - Z kolei w Polsce, wobec jej gospodarczego awansu do grona 20 największych krajów przemysłowych świata, upowszechnia się nowa pewność siebie, ale też polityczne nieprzejednanie wobec Niemiec - dodaje gazeta.
Posłuchaj:
Dlaczego Niemcy i Polska podpisują umowę, a nie międzynarodowy traktat? Szczegółowej odpowiedzi na to pytanie udzieliła w TOK FM dr Agnieszka Lada-Konefał, politolożka, znawczyni Niemiec, wicedyrektorka Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich.
W TOK FM przypominamy historyczne kulisy powstania polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy z 1991 r. i oceniamy jego obecną wartość w relacjach między obiema nacjami. Zastanowimy się z gośćmi też nad niepokojącym graniem "kartą antyniemiecką" przez część dzisiejszej klasy politycznej.
Źródło: TOK FM, PAP