,
Obserwuj
Świat

Pokaz siły Trumpa w LA. "Chce się pokazać jako polityk aktywny i bezkompromisowy"

tokfm.pl/pap
2 min. czytania
09.06.2025 17:54
"Pokazanie się jako silny, zdecydowany i bezkompromisowy polityk" - tak o wysłaniu przez Donalda Trumpa Gwardii Narodowej do Los Angeles mówił prof. Krzysztof Wasilewski, amerykanista z Politechniki Koszalińskiej. - Gubernator Kalifornii może być głównym kandydatem demokratów w najbliższych wyborach prezydenckich, i to też mogło wpłynąć na Trumpa - mówił ekspert w TOK FM.
|
|
fot. CAROLINE BREHMAN / PAP/EPA
  • Profesor Krzysztof Wasilewski ocenił, że decyzja Donalda Trumpa o wysłaniu Gwardii Narodowej do Los Angeles miała na celu pokazanie się jako polityka silnego i bezkompromisowego;
  • Według amerykanisty ważne jest też to, że Gubernator Kalifornii Gavin Newsom jest wymieniany jako potencjalny kandydat Demokratów w wyborach prezydenckich;
  • Zamieszki w Los Angeles rozpoczęły się po zatrzymaniu co najmniej 44 imigrantów.

Jak podała agencja AP, protesty w Los Angeles przerodziły się w walki z siłami bezpieczeństwa, gdy tysiące ludzi wyszły na ulice w sprzeciwie wobec decyzji Donalda Trumpa. Prezydent wysłał do LA Gwardię Narodową w celu stłumienia demonstracji wywołanych antyimigracyjną polityką administracji USA.

Trump zdecydował o wysłaniu 2 tys. żołnierzy. Protesty wybuchły w piątek po obławie przeprowadzonej przez agentów ICE na terenie hurtowni odzieży, gdzie aresztowano co najmniej 44 imigrantów.

Pokaz siły Trumpa

- Donald Trump chce się pokazać jako polityk aktywny i bezkompromisowy, jeśli chodzi o walkę z imigracją, a teraz z niepokojami społecznymi i przemocą na ulicach - skomentował decyzję prezydenta USA w TOK FM prof. Krzysztof Wasilewski, amerykanista z Politechniki Koszalińskiej.

Posłuchaj podcastu!

Według eksperta nie jest to jedynym powodem wysłania wojska do Los Angeles. Drugim jest osoba Gubernatora Kalifornia. To polityk Partii Demokratycznej Gavin Newsom, który ocenił, że Trump wysłał Gwardię Narodową, by wywołać kryzys i zasiać chaos.

Wasilewski podkreślił, że o Gubernatorze Kalifornii mówi się, że będzie głównym kandydatem Partii Demokratycznej w wyborach prezydenckich. - Im bardziej jest zaogniona sytuacja w Stanach Zjednoczonych, tym Donald Trump pewniej się czuje - dodał amerykanista w rozmowie z Wojciechem Muzalem.

Ingerencja w niezależność Kalifornii

Gubernator Kalifornii Gavin Newsom i burmistrzyni Los Angeles Karen Bass zaznaczyli, że decyzja Trumpa ingeruje w niezależność stanu Kalifornia.

Siły bezpieczeństwa tłumaczą, że reagowały agresją na agresję podczas demonstracji

- przekazała Associated Press. W niedzielę demonstranci zablokowali główne arterie Los Angeles. W odpowiedzi policja użyła gazu łzawiącego, pocisków gumowych i granatów hukowych. Spłonęło kilka samochodów.

Do najpoważniejszych starć doszło ostatniej nocy przy autostradzie 101, gdzie wzniesiono barykady, a w stronę funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa poleciały fajerwerki. Policjanci musieli schować się pod jednym z wiaduktów.

Jak podaje agencja AP, starcia trwały całą noc aż do poniedziałku rano. W późnych godzinach wieczornych komenda policji Los Angeles ogłosiła, że wszelkie zgromadzenia są nielegalne i muszą zostać rozwiązane.

W niedzielę po południu protestujący zgromadzili się przed aresztem w Los Angeles i skandowali "Wstydźcie się" pod adresem Gwardii Narodowej, która utworzyła kordon wokół budynku federalnego - podała stacja NBC News. Wykrzykiwano też hasła solidarności z imigrantami.