Po co Zełenskiemu nowy premier? Ukraiński polityk w TOK FM rozkłada ręce. "Nic się nie zmieni"
Premierka Ukrainy podała się do dymisji. Kogo na jej miejsce szykuje Wołodymyr Zełenski? Jak ocenił w TOK FM deputowany Mykoła Kniażycki, największe szanse ma Serhij Korecki. - Myślę, że głosowanie będzie w ciągu tego tygodnia - mówił.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego ukraiński prezydent chciał dymisji premierki?
- Kiedy ukraiński parlament będzie głosował nad wyborem jej następcy?
Wołodymyr Zełenski zapowiedział w niedzielę dymisję premierki Julii Swyrydenko, która piastowała swój urząd niespełna rok. Niedługo po tym polityczka oświadczyła, że ustępuje ze stanowiska. Prezydent zaproponował jej funkcję ambasadorki w USA.
W Ukrainie premiera na stanowisko powołuje prezydent za zgodą Rady Najwyższej (ukraińskiego jednoizbowego parlamentu) - kandydatura jest przegłosowywana zwykłą większością.
- Zełenski ma większość w Radzie Najwyższej. To oznacza, że rządzi nie premier, nie koalicja, a prezydent. To jego decyzja - komentował w "Pierwszym programie" ukraiński opozycyjny deputowany Mykoła Kniażycki.
- Mamy taki żart, że on corocznie zaczyna nowy sezon w telewizji Ukraina. To jest nowy sezon, żeby zwiększyć wsparcie polityczne. Generalnie nic się nie zmieni. Trzeba pokazać wyborcom, że prezydent działa, ktoś efektywny musi przyjść - stwierdził gość Filipa Kekusza.
Zdaniem Kniażyckiego najmocniejszym kandydatem wydaje się Serhij Korecki, czyli szef największej państwowej firmy energetycznej Naftogaz. Wśród potencjalnych kandydatów wymienia się też ministra energetyki Denysa Szmyhala i ministra obrony Michaiła Fedorowa.
- Myślę, że głosowanie będzie w ciągu tego tygodnia - ocenił gość TOK FM.
Źródło: TOK FM