Co z węglem dla rozebranej elektrowni w Ostrołęce? Sawicki: Może trafił gdzieś w okolice Tchórzewskiego?

- Mamy dużo zapłaconego węgla w Rosji i nie dostaniemy go. Można było odebrać węgiel, a potem wprowadzić embargo. Ale opozycja o tym nie wiedziała - mówił w "Wyborach w TOK-u" Marek Sawicki z PSL. Komentował w ten sposób słowa polityków PiS o węglu zgromadzonym w piwnicach Polaków. Pytał też o węgiel, który miał trafić do elektrowni w Ostrołęce.
Zobacz wideo

Politycy komentowali porozumienie państw Unii Europejskiej przewidujące ograniczenie zużycia gazu o 15 proc. - na początku dobrowolne, ale z opcją wdrożenia go jako obowiązku. Dominika Wielowieyska przytaczała m.in. słowa europosła PiS Zdzisława Krasnodębskiego, który skrytykował polski rząd za poparcie dla tego rozwiązania. Odpowiedział mu sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski, który przekonywał, że w porozumieniu jest tyle wyłączeń, że Polska właściwie mu nie podlega. 

W to, z kolei, wątpił poseł Mariusz Kałużny z Solidarnej Polski. - Chciałbym, żeby tak było. Ale kiedy rok temu mówiliśmy, że jest wpisywany mechanizm warunkowości (do Krajowego Planu Odbudowy - red.), to premier mówił, że ma mechanizmy obronne, że jest tyle załączników, że taki scenariusz się nie wydarzy. No i wydarzył się. Chciałbym, żeby to, o czym teraz mówił pan Sobolewski, było racją, ale przestańmy cukrować rzeczywistość - mówił w TOK FM. Pytany, czy premier wprowadza swój obóz polityczny w błąd, odpowiedział: "Nie wiem. Bywa często inaczej, niż mówi premier. Czy on jest oszukiwany, czy... Mówię to, co widzę, nie zastanawiam się nad intencjami".

"Kto zaradny, już węgiel ma"

O tym, że w tej kwestii widać spór na linii PiS - Solidarna Polska, mówił Michał Szczerba z Platformy Obywatelskiej. - Europosłowie krytykują ministrów z PiS, sekretarz generalny musi bronić ministrów, odchodzi (Piotr) Naimski (w rządzie był pełnomocnikiem ds. strategicznej infrastruktury energetycznej - red.), który sprzeciwia się sprzedaży Lotosu za bezcen. Czy oni będą rządzić, czy załatwiać interesy? - pytał Szczerba.

Przywołał przy tym słowa minister klimatu i środowiska Anny Moskwy, która w rozmowie z dziennikarzami portalu energetyka24.pl stwierdziła, że "jesteśmy bardzo zaradni jako naród i patrząc choćby na to, ile węgla jest nagromadzone w polskich piwnicach, to widać, że jesteśmy dobrze zorganizowani". Poseł PO zastanawiał się, ile rzeczywiście węgla Polacy mają w swoich piwnicach. Sugerował też, że być może niektórzy mogli mieć do niego łatwiejszy dostęp.

- A wie pan, skąd jest ten węgiel? To ten rosyjski, który miał iść do Ostrołęki. Ostrołękę rozwalili, a węgiel został - odpowiedział Marek Sawicki z PSL, odwołując się do rozbiórki bloku C elektrowni w Ostrołęce, którego budowa, nigdy nie ukończona, kosztowała ponad 1,3 mld zł.

Sawicki zastanawiał się, gdzie mógł trafić węgiel zakontraktowany do Ostrołęki. W tym kontekście przywołał słowa Krzysztofa Tchórzewskiego, byłego ministra energii i wówczas wielkiego zwolennika budowy elektrowni w Ostrołęce, który kilka dni temu o dostawach węgla mówił: "Ja nie przypuszczam, że tutaj duże kłopoty są. W niedzielę byłem w rodzinnej wiosce. Praktycznie jest przekonanie, że każdy gospodarz, jak jest solidny, to już się zaopatrzył i praktycznie nie widać problemów". - Być może zakontraktowany do Ostrołęki węgiel trafił gdzieś w okolice Tchórzewskiego. W mojej okolicy nie znalazłem dobrych gospodarzy, którzy mają zapasy, a do Tchórzewa mam ledwie 30 km - wskazywał Sawicki.

Zwrócił uwagę na jeszcze jeden wątek dotyczący węgla - a mianowicie zakupy, które zrobiliśmy w Rosji, za które zapłaciliśmy, a których nie odebraliśmy. I dziś już nie odbierzemy, ponieważ obowiązuje embargo na przywóz rosyjskiego węgla do Polski. - Mamy dużo zapłaconego węgla w Rosji i nie dostaniemy go. Można było odebrać ten węgiel, a potem wprowadzić embargo. My o tym jako opozycja nie wiedzieliśmy - przekonywał.

DOSTĘP PREMIUM