Maciej Świrski wziął za cel TVN. Tym razem chodzi o sprawę Joanny. "Nie ma najmniejszych kompetencji"

Maciej Świrski wszczął postępowanie wobec TVN za materiał o sprawie pani Joanny z Krakowa. Jednak - zdaniem Krzysztofa Lufta - przewodniczący KRRiT nie ma w tej kwestii "najmniejszych kompetencji". Były członek Rady wskazał w TOK FM, że Świrski powinien zająć się nadużyciami w materiałach TVP, a nie "gnębieniem" komercyjnych stacji.
REKLAMA
Zobacz wideo

Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji po raz kolejny bierze na celownik telewizję TVN. Tym razem Maciejowi Świrskiemu nie spodobał się materiał "Faktów" dotyczący sprawy pani Joanny z Krakowa. Kobieta, która po zażyciu tabletki poronnej źle się poczuła i trafiła do szpitala, przeszła intymną kontrolę policyjną.  - Czterech mężczyzn pilnowało jednej, przestraszonej kobiety. Utworzyło kordon wokół pacjentki, utrudniało nam to pracę - relacjonował w materiale lekarz z Oddziału Ratunkowego krakowskiego szpitala wojskowego. Policjanci odebrali Joannie telefon i laptopa. Działania policji wywołały fale krytyki. Funkcjonariuszy bronił w czwartek na konferencji prasowej gen. insp. Jarosław Szymczyk.  Komendant Główny Policji zarzucił mediom "publiczny lincz" na policjantach.

REKLAMA

Tego samego dnia Maciej Świrski poinformował, że wszczyna postępowanie w sprawie materiału dotyczącego pani Joanny.  "W związku ze sposobem informowania o sprawie p. Joanny w audycjach nadawanych przez koncesjonariusza TVN S.A. zleciłem odpowiednim departamentom KRRiT monitoring oraz wszcząłem postępowanie wyjaśniające, czy nie zostało złamane prawo. Przypominam nadawcom, że Art. 6 ust. 1 Prawa Prasowego brzmi: ‘Prasa jest zobowiązana do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk’" - poinformował na Twitterze przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Były członek KRRiT Krzysztof Luft zwrócił uwagę, że wszczynając kolejne postępowanie wobec TVN-u, Maciej Świrski minął się ze swoimi kompetencjami. - W kwestii naruszeń tej właśnie ustawy on nie ma najmniejszych kompetencji. A raczej ma takie same jak każdy obywatel, który może zawiadomić prokuraturę, gdy widzi, że zostało gdzieś naruszone prawo. Ale na tym kończą jego kompetencje. Więc nie bardzo rozumiem, jak Maciej Świrski może prowadzić postępowanie w sprawie naruszenia prawa prasowego. KRRiT jest uprawniona do rozstrzygnięć w sprawach naruszeń całkiem innej ustawy - o radiofonii i telewizji – tłumaczył w TOK FM.

REKLAMA

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Świrski "umywa ręce"

W ocenie rozmówca Mikołaja Lizuta przewodniczący Świrski powinien przede wszystkim reagować na materiały telewizji rządowej. - Zwłaszcza że tutaj akurat ma kompetencje, które wynikają z Ustawy o radiofonii i telewizji. Bo telewizja publiczna jest zobowiązana w ustawie m.in. do bezstronności i obiektywizmu. Tutaj przewodniczący KRRiT posiada uprawnienia, a tego kompletnie nie wykorzystuje. A przecież widzimy się, co się tam dzieje. Każdego dnia można byłoby wszcząć 10 takich postępowań – podkreślił.

REKLAMA

Jak dodał, jako członek Rady Programowej TVP wielokrotnie był współautorem zgłoszeń do KRRiT, w których zwracał uwagę na nadużycia w przekazach TVP. Chodzi m.in. o zmasowany atak na Donalda Tuska, w którym co chwila cytowano jego wyrwane z kontekstu słowa: "für Deutschland". Miały stworzyć wrażenie, że lider KO realizuje niemiecką politykę.

- Poprzedni przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski kilkukrotnie przyznał nam rację. Zrobił bardzo niewiele, bo zwrócił tylko uwagę Telewizji Polskiej. Ale przewodniczący Świrski nie robi już kompletnie nic w tych sprawach. Czekam na rozpatrzenie kilku skarg, które są naprawdę bardzo poważne. Jedna dotyczy sprawy ujawnienia przez TVP Info i Radio Szczecin informacji, które umożliwiały identyfikację ofiary pedofila. W tej sprawie obecny przewodniczący KRRiT w ogóle umył ręce – stwierdził Luft. Gość TOK FM nawiązał w ten sposób do historii syna posłanki KO Magdaleny Filiks, a prowadzący audycję przypomniał, że sprawa ta zakończyła się samobójstwem chłopca.

REKLAMA

Były członek KRRiT przyznał, że ma pewność, iż Maciej Świrski "gnębi" niektóre opozycyjne media. - Zanim został przewodniczącym Rady, wielokrotnie wypowiadał się, co myśli o niektórych mediach komercyjnych. Więc wszyscy wiemy, jaki ma stosunek do nich. Teraz stara się wykorzystywać narzędzia władzy do tego, by niszczyć te media. Ta władza ich nienawidzi. Bo widzą media wyłącznie jako przedłużenie polityki. Nie rozumieją ich roli w demokracji, która polega na tym, że to niezależne byty – stwierdził.

Rozmówca Mikołaja Lizuta uważa, że atak na media w Polsce będzie postępował, jeśli PiS wygra jesienne wybory. - Spodziewam się znacznie poważniejszych ruchów w kierunku pacyfikowania niezależnych mediów – ocenił i dodał, że w ten sposób władza usiłuje "zapewnić sobie bezkarność".

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
POPULARNE
NAJNOWSZE
REKLAMA
Copyright © Grupa Radiowa Agory