Od relacji polsko-ukraińskich po smartfony w szkołach. "To bardzo trudny i niepotrzebny moment”
Decyzja władz Ukrainy dotycząca uhonorowania jednostki wojskowej nazwą nawiązującą do UPA może negatywnie odbić się na relacjach z Polską - oceniały komentatorki "Poranka TOK FM". W studiu komentowano również stanowisko prezydenta Karola Nawrockiego wobec Ukrainy oraz debatę o zakazie smartfonów w szkołach i potrzebie szerszej edukacji cyfrowej.
"To bardzo trudny i kompletnie niepotrzebny moment” - oceniały Karolina Opolska z TVP Info i Magdalena Kicińska, wiceprzewodnicząca Rady Polskich Mediów. Ich zdaniem decyzja Wołodymyra Zełenskiego może stać się kolejnym punktem zapalnym w relacjach Warszawy i Kijowa, które już od miesięcy są nadwyrężone przez działania propagandy rosyjskiej oraz skrajnej prawicy.
W tle rozmowy pojawił się też Karol Nawrocki i jego podejście do Ukrainy. Już w kampanii nie ukrywał sceptycyzmu wobec szybkiej ścieżki Kijowa do UE, a teraz każda taka międzynarodowa iskra może tylko dolewać paliwa do nastrojów wyborców nastawionych antyukraińsko. Czy ta kwestia powróci jeszcze w przyszłorocznych wyborach, a prezydent będzie próbował dalej zbijać na niej kapitał polityczny?
A smartfony w szkołach? "Sam zakaz niczego nie załatwi”. Ekspertki mówiły wprost, że wyrzucenie telefonów z klas to tylko gest, jeśli nie pójdą za nim twarde działania - edukacja cyfrowa, realna ochrona dzieci w sieci i dociskanie platform internetowych. Problem w tym, że państwo wciąż nie potrafi skutecznie egzekwować nawet podstawowych ograniczeń wiekowych w social mediach i ugina się pod presją gigantów technologicznych z USA. Czy ta pierwsza, smartfonowa "jaskółka” doprowadzi do cyfrowej wiosny w szkołach?
Więcej politycznych analiz, prognoz i kulis znajdziecie w pełnej rozmowie Tomasza Sekielskiego dostępnej w naszej aplikacji!