,
Obserwuj
Polityka

Daniel Obajtek zostanie aresztowany? "Możemy skorzystać z tego instrumentu"

tokfm.pl
3 min. czytania
01.06.2024 11:25
- Mamy sytuację, w której służby nie wiedzą, gdzie jest Daniel Obajtek, a fakt, że bezkarnie nie stawia się na kolejne wezwania komisji sejmowej, świadczy o bezsilności polskiego państwa - mówiła Ewa Zajączkowska-Hernik, rzeczniczka Konfederacji, która gościła w TOK FM. Michał Szczerba zaś nie wykluczał sięgnięcia po bardzo poważne instrumenty wobec byłego prezesa Orlenu.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Maciej Kluczka, który zastąpił Dominikę Wielowieyską w audycji "Wybory w TOK-u", dopytał swoich gości o działania sejmowej komisji śledczej ds. afery wizowej, a także o to, czy wobec Daniela Obajtka, który nie stawił się na wezwanie, powinny zostać zastosowane środki przymusu jak np. aresztowanie.

Daniel Obajtek zostanie aresztowany? "Możemy skorzystać z tego instrumentu" 

Kluczka zapytał Szczerbę o pierwszy tydzień czerwca i bogaty plan działań kierowanej przez niego komisji. Do stawienia się przed komisją do spraw afery wizowej wezwano Jarosława Kaczyńskiego, jak również byłego prezesa Orlenu Daniela Obajtka, który od jakiegoś czasu pozostaje nieuchwytny zarówno dla wyborców, dziennikarzy, a także policji.

- Plan jest zgodny z ustawą o sejmowej komisji śledczej, (która zakłada) obowiązek stawiennictwa świadka. Problem pana Obajtka jest taki, że nie odebrał i dalej konsekwentnie nie odbiera zawiadomienia do stawienia się. Nie zrobił tego nawet na posiedzeniu, które odbyło się we wtorek 28 maja, więc można powiedzieć, że nie wypełnia swoich podstawowych obowiązków. Co ciekawe, regularnie pisze do mnie maile, że wie o byciu wezwanym na posiedzenie, ale informuje, że nie będzie w nim uczestniczył - twierdził Szczerba.

Posłuchaj całej audycji

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Zdaniem szefa sejmowej komisji ds. afery wizowej problem nie polega tylko na tym, że Obajtek ignoruje instytucję Sejmu oraz samą komisję śledczą. Szczerba twierdzi, że były prezes Orlenu nie odbiera także wezwań na przesłuchania do prokuratury, co może być zaczynem do podjęcia poważniejszych kroków przymusu.

- Aktualnie policja poszukuje Obajtka pod wszystkimi dostępnymi adresami zamieszkania, ponieważ nie jest w stanie namierzyć miejsca jego przebywania na terenie województwa podkarpackiego. Pierwsze prokuratorskie przesłuchanie Obajtka zaplanowane jest na poniedziałek 3 czerwca. Nie wiem, czy się na nie stawi, czy nie, ale jeżeli dwa dni później nie pojawi się przed naszą komisją sejmową, a potwierdził, że wie o tym terminie, to będziemy wnioskowali do sądu o areszt - podkreślił Michał Szczerba. - Według opinii prawników możemy skorzystać z tego instrumentu zapisanego w Kodeksie postępowania karnego - dodał.

- Liczymy, że do 5 czerwca kilka dokumentów zostanie odklauzulowanych, dzięki czemu opinia publiczna pozna nowe fakty oraz liczby, które potwierdzą, że Jarosław Kaczyński, który twierdził, że 'aferki nie ma', o wielu rzeczach wiedział - powiedział Szczerba.

'W kontekście Daniela Obajtka mamy do czynienia z niesprawnością prokuratury'

Zdaniem Pawła Zalewskiego z Polski 2050 właściwe działanie służb względem Obajtka jest symptomem systemowych zmian po okresie rządzenia poprzedniej ekipy, które nie tylko ograniczyły ich skuteczność, ale także dały przyzwolenie na korupcję i nadużycia.

- Jestem głęboko przekonany, że pan Obajtek nie wywinie się, jeżeli chodzi o sprawiedliwość. W moim przekonaniu niezależna prokuratura, jaką dzisiaj mamy, podejmie absolutnie niezbędne działania. W tej sprawie chciałbym jednak zwrócić uwagę na szerszy kontekst: W ciągu minionych ośmiu lat Jarosław Kaczyński miał praktykę otaczania się ludźmi skrajnie lojalnymi, którzy realizowali każdą jego decyzję, a w zamian on umożliwiał im systemową korupcję i kradzież - twierdził poseł.

Zdaniem Ewy Zajączkowskiej-Hernik w kontekście Daniela Obajtka mamy do czynienia z niesprawnością prokuratury. - Bardzo bym chciała, aby politycy zaczęli odpowiadać własnym majątkiem za przestępstwa, których się dopuszczają oraz ponosili również odpowiedzialność karną. Być może to ustrzegłoby nas przed sytuacją, gdzie do rządu trafiają politycy, którzy są nieuczciwi i działają niezgodnie z interesem państwa. Póki co mamy sytuację, że żadne służby nie wiedzą, gdzie jest Daniel Obajtek, a fakt, że bezkarnie nie stawia się na kolejne wezwania oraz posiedzenia komisji sejmowej, świadczy o bezsilności polskiego państwa - mówiła rzeczniczka Konfederacji. - Mam wrażenie, że wobec Obajtka można postawić wiele zarzutów, bo choćby fuzja Lotosu czy manipulowanie i lawirowanie cenami paliwa w okresie przedwyborczym - dodała.