To największe ofiary antyukraińskiej nagonki. "Boją się wyjść na plac zabaw"
Rośnie liczba przestępstw z nienawiści wobec obywateli Ukrainy. Co stoi za pogarszającymi się nastrojami i jak powinni reagować świadkowie takich sytuacji? O tym w "Pierwszym Programie" w TOK FM mówiła Milena Kloczkowska z Fundacji Homo Faber i Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
W pierwszym półroczu 2026 roku wpłynęło 180 zawiadomień o przestępstwach z nienawiści złożonych przez obywateli Ukrainy - wynika z policyjnych statystyk. Jest to wzrost o ponad 30 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku.
- Zakładam, że niestety, to tylko odsetek tego, co jest realnie - podkreśliła w "Pierwszym Programie" Milena Kloczkowska z Homo Faber i Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Wyjaśniła, też, dlaczego część przestępstw nie została zgłoszona.
Z antyukraińskimi nastrojami - jak wskazała gościni TOK FM - mamy do czynienia już od dwóch lat. Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego w reakcji na nazwanie jednej z jednostek wojskowych imieniem "Bohaterów UPA" tylko je nasiliła. Najbardziej cierpią na tym najmłodsi.
- Przez tę wielką politykę ośmioletnie dziewczynki boją się wyjść na plac zabaw, bo mają akcent. Nie przypominam sobie, żeby ludzie aż tak bardzo, z tak wielką nienawiścią i śmiałością atakowali kogoś wszędzie - zauważyła rozmówczyni Wojciecha Muzala.
Jak reagować, gdy jesteśmy świadkami ataków na tle narodowościowym? Jak działa antyukraińska propaganda w internecie i jak rozpoznać konto rosyjskiego bota w mediach społecznościowych?
Całej rozmowy Wojciecha Muzala z Mileną Kloczkowską wysłuchaj tutaj:
Źródło: TOK FM