Trump chce ukarać cłami Kanadyjczyków. "Kanadę spotyka wątpliwy zaszczyt"
Donald Trump zapowiedział 50-procemtowe cła na artykuły z Kanady. - Odczytuję to jako ukaranie Kanady - komentował w TOK FM dr Tomasz Soroka. Ekspert z Uniwersytetu Jagiellońskiego uważa, że sprawa nowych ceł, do nałożenia których wykorzystano prawo z 1930 roku, może być jedynie początkiem nowej odsłony wojny celnej Trumpa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Donald Trump argumentował nałożenie wysokich ceł na kanadyjskie towary;
- Czym Kanadyjczycy narazili się Trumpowi;
- Czy ruch prezydenta USA może oznaczać nową falę decyzji ws. ceł.
Donald Trump ogłosił 50-procentowe cła na część towarów z Kanady. Jak poinformował Biały Dom, Kanada dyskryminuje amerykańskie produkty. 50-procentowa stawka ma dotyczyć m.in. wina, cementu i kijów hokejowych.
Jak ocenił w TOK FM dr Tomasz Sroka, "Kanadyjczycy zdążyli się przyzwyczaić do tej epopei celnej". Ekspert z Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego decyzję Trumpa "odczytuje jako ukaranie Kanady, która odważyła się na odwet celny za cła, które Amerykanie nałożyli wcześniej". - Oraz albo niedocenienie nastrojów społecznych w Kanadzie, albo ukaranie samych Kanadyjczyków za ich postawy, które wyrażają swoim portfelem i decyzjami ekonomicznymi w stosunku do towarów amerykańskich - powiedział rozmówca Przemysława Iwańczyka.
Gość "Popołudnia TOK FM" przypomniał, że Kanadyjczycy konsekwentnie w sklepach pomijają produkty z USA. Początkiem bojkotowania amerykańskich towarów były nie tylko cła, które od miesięcy Trump nakłada, ale też słynny pomysł prezydenta, by Kanada była kolejnym stanem USA.
- Biały Dom oficjalnie mówi, że Kanada traktuje nierówno amerykańskie produkty i w związku z tym decydują się na taki bezprecedensowy krok, bo na podstawie prawa z 1930 roku postanawia uznać Kanadę za kraj, który w sposób szczególnie rażący dyskryminuje amerykańskie towary. W tym momencie Kanadę spotyka wątpliwy zaszczyt zostania pierwszym krajem, w stosunku do którego ta ustawa zostaje przywołana - mówił Sroka.
Wojna celna Trumpa. Na Kanadzie się nie skończy?
Ekspert przypomniał, że zimą - podczas poprzedniej odsłony wojny celnej rozpętanej przez Trumpa - amerykański Sąd Najwyższy "zakwestionował część ceł nałożonych m.in. na Kanadę". I zwrócił uwagę na wykorzystanie teraz przez prezydenta USA przepisów z pierwszej połowy XX wieku.
Zdaniem Sroki decyzja w sprawie Kanady może być "testowaniem innego gruntu prawnego, który może być wykorzystany, żeby inne kraja ukarać w podobny sposób".
Nowe stawki na produkty z Kanady mają wejść w życie 19 sierpnia.
Źródło: TOK FM