Morawiecki na przodzie w konflikcie w PiS? "Czarnek lekko cofnął nogę przy wślizgu"
- Patrząc czysto logicznie, taktyka dwóch płuc w PiS-ie powinna mieć ręce i nogi. Wszystko rozbija się o wewnętrzne ambicje, konflikty personalne, które przybierają formę niezbyt kulturalnych dysput na Twitterze - mówił w TOK FM Michał Piedziuk z Polityki Insight.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto zyskuje na konflikcie w PiS?
- Jaka jest rola w konflikcie Kaczyńskiego?
- Czy cała sytuacja może być ustawką?
Mateusz Morawiecki zadeklarował, że chce pozostać w Prawie i Sprawiedliwości, a partia może mówić wieloma głosami. W przesłanym na X oświadczeniu stwierdził, że PiS stoi przed wyborem - może "zamknąć się w coraz mniejszym kręgu" albo "ponownie stać się wielką partią, wielkim obozem polskiej prawicy i centroprawicy".
- To sprawy nie kończy. Myślę, że parę rozdziałów konfliktu w PiS przed nami - mówił w "TOK 360" Michał Piedziuk z Polityki Insight. Jak przypomniał, w czwartek mija termin ultimatum władz PiS, zgodnie z którym Morawiecki i jego ludzie mają zaprzestać działalności w stowarzyszeniu "Rozwój Plus". Jeśli się nie podporządkują, zostaną usunięci z szeregów partii.
Na oświadczenie byłego premiera pozytywnie zareagował kandydat na kolejnego szefa rządu PiS Przemysław Czarnek. - Na ten moment Morawiecki jest trochę z przodu. Czarnek lekko nogę cofnął przy tym wślizgu i nie wchodzi w Morawieckiego faulem na czerwoną kartkę. Na razie nawet nie szturcha już byłego premiera. Morawiecki pokazuje siłę, występuje w aurze bardzo prezydenckiej - ocenił gość Filipa Kekusza.
- Patrząc czysto logicznie, taktyka dwóch płuc w PiS-ie powinna mieć ręce i nogi. Wszystko rozbija się o wewnętrzne ambicje, konflikty personalne, które przybierają formę niezbyt kulturalnych dysput na Twitterze. Mamy do czynienia z wyzwiskami, obelgami między politykami jednej i drugiej frakcji w PiS - dodał Piedziuk.
Gdzie w tym wszystkim jest Jarosław Kaczyński? Jest stroną sporu czy sędzią tego meczu? - To chyba nasza - analityków, dziennikarzy - największa zagwozdka. Kaczyński ostatnimi ruchami, coraz większą podatnością na podszepty jednej czy drugiej frakcji staje się politykiem nieprzewidywalnym, którego rolę ciężko określić - ocenił ekspert.
- Nie zapowiada się, żeby był w stanie twardą ręką, tak jak przed laty wiele razy wobec różnych polityków PiS czynił, wyrzucić 40 posłów za to, że tkwią w stowarzyszeniu Morawieckiego - zaznaczył Piedziuk.
Kekusz pytał swojego gościa, czy cały spór nie jest ustawką. - Ciężko mi wskazać osobę, której taka ustawka wewnątrz PiS byłaby na rękę. PiS nie zyskuje w sondażach, gdyby Morawiecki wyszedł z partii, również by stracił parę procent głosów. Sam Morawiecki mógłby liczyć na poparcie w okolicach progu wyborczego. Nie wydaje mi się, że ktoś w PiS-ie mógłby realnie na tym zyskać. Nie widzę osoby, która na takiej ustawce miałaby zbić kapitał polityczny czy finansowy - dodał.
Źródło: TOK FM