,
Obserwuj
Polityka

Morawiecki na przodzie w konflikcie w PiS? "Czarnek lekko cofnął nogę przy wślizgu"

jsx
2 min. czytania
21.07.2026 13:39

- Patrząc czysto logicznie, taktyka dwóch płuc w PiS-ie powinna mieć ręce i nogi. Wszystko rozbija się o wewnętrzne ambicje, konflikty personalne, które przybierają formę niezbyt kulturalnych dysput na Twitterze - mówił w TOK FM Michał Piedziuk z Polityki Insight.

Przemysław Czarnek i Mateusz Morawiecki
Przemysław Czarnek i Mateusz Morawiecki
fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kto zyskuje na konflikcie w PiS?
  • Jaka jest rola w konflikcie Kaczyńskiego?
  • Czy cała sytuacja może być ustawką?

Mateusz Morawiecki zadeklarował, że chce pozostać w Prawie i Sprawiedliwości, a partia może mówić wieloma głosami. W przesłanym na X oświadczeniu stwierdził, że PiS stoi przed wyborem - może "zamknąć się w coraz mniejszym kręgu" albo "ponownie stać się wielką partią, wielkim obozem polskiej prawicy i centroprawicy".

- To sprawy nie kończy. Myślę, że parę rozdziałów konfliktu w PiS przed nami - mówił w "TOK 360" Michał Piedziuk z Polityki Insight. Jak przypomniał, w czwartek mija termin ultimatum władz PiS, zgodnie z którym Morawiecki i jego ludzie mają zaprzestać działalności w stowarzyszeniu "Rozwój Plus". Jeśli się nie podporządkują, zostaną usunięci z szeregów partii.

Redakcja poleca

Na oświadczenie byłego premiera pozytywnie zareagował kandydat na kolejnego szefa rządu PiS Przemysław Czarnek. - Na ten moment Morawiecki jest trochę z przodu. Czarnek lekko nogę cofnął przy tym wślizgu i nie wchodzi w Morawieckiego faulem na czerwoną kartkę. Na razie nawet nie szturcha już byłego premiera. Morawiecki pokazuje siłę, występuje w aurze bardzo prezydenckiej - ocenił gość Filipa Kekusza.

- Patrząc czysto logicznie, taktyka dwóch płuc w PiS-ie powinna mieć ręce i nogi. Wszystko rozbija się o wewnętrzne ambicje, konflikty personalne, które przybierają formę niezbyt kulturalnych dysput na Twitterze. Mamy do czynienia z wyzwiskami, obelgami między politykami jednej i drugiej frakcji w PiS - dodał Piedziuk.

Gdzie w tym wszystkim jest Jarosław Kaczyński? Jest stroną sporu czy sędzią tego meczu? - To chyba nasza - analityków, dziennikarzy - największa zagwozdka. Kaczyński ostatnimi ruchami, coraz większą podatnością na podszepty jednej czy drugiej frakcji staje się politykiem nieprzewidywalnym, którego rolę ciężko określić - ocenił ekspert.

- Nie zapowiada się, żeby był w stanie twardą ręką, tak jak przed laty wiele razy wobec różnych polityków PiS czynił, wyrzucić 40 posłów za to, że tkwią w stowarzyszeniu Morawieckiego - zaznaczył Piedziuk.

Kekusz pytał swojego gościa, czy cały spór nie jest ustawką. - Ciężko mi wskazać osobę, której taka ustawka wewnątrz PiS byłaby na rękę. PiS nie zyskuje w sondażach, gdyby Morawiecki wyszedł z partii, również by stracił parę procent głosów. Sam Morawiecki mógłby liczyć na poparcie w okolicach progu wyborczego. Nie wydaje mi się, że ktoś w PiS-ie mógłby realnie na tym zyskać. Nie widzę osoby, która na takiej ustawce miałaby zbić kapitał polityczny czy finansowy - dodał.

Źródło: TOK FM