,
Obserwuj
Polityka

"Na mieście mówi się" o rządzie Kaczyńskiego z Hołownią. "Marszałek musiałby być szalony"

jsx
3 min. czytania
10.07.2025 09:06
Czy Szymon Hołownia mógł rozmawiać z Kaczyńskim o wspólnym rządzie? - Pan marszałek musiałby być absolutnie szalony, żeby podejmować rozmowy, co do których nie miałby poparcia swojej własnej partii - przekonywał w TOK FM Michał Kobosko.
|
|
fot. Wojciech Olkusnik/East News
  • Szymon Hołownia przyznał, że w sumie dwukrotnie spotykał się w mieszkaniu Adama Bielana z Jarosławem Kaczyńskim;
  • Michał Kobosko zapewniał w TOK FM, że nie ma i nie będzie rozmów z PiS-em dotyczących stworzenia wspólnego rządu technicznego;
  • Karolina Lewicka sugerowała, że rozmowę u Bielana nagrano i możliwe jest jej wykorzystanie do skompromitowania Hołowni i jego środowiska. Europoseł Kobosko przyznał, że znając przeszłość Bielana, sam by się z nim nie spotkał, ale do marszałka Sejmu ma "pełne zaufanie".

Mniejkną echa po ubiegłotygodniowym nocnym spotkaniu Szymona Hołowni z Jarosławem Kaczyńskim w mieszkaniu Adama Bielana.

Marszałek Sejmu w "Kropce nad i" w TVN24 przyznał, że pierwszy raz spotkał się w tym samym miejscu z Kaczyńskim już wcześniej - pod koniec czerwca.

Karolina Lewicka w "Poranku TOK FM" stwierdziła, że "na mieście można się dowiedzieć", iż rozmowy dotyczyły stworzeniu wspólnego rządu - być może na jesieni bądź zimą.

- Politycy PiS-u czy tak zwanej Zjednoczonej Prawicy oczywiście próbują grać teraz swoje i będą pewnie rozszerzać jeszcze bardziej plotki o czymś, co nie miało i nie ma miejsca. Nie ma żadnych rozmów i nie będzie rozmów o tym, żeby Polska 2050 miała współtworzyć jakiś rząd z PiS-em - podkreślał polityk Polska 2050 Michał Kobosko.

- Pani redaktor powiedziała, że "na mieście się mówi", na moim mieście o tym nie mówi, a na pewno w mieście pod tytułem Polska 2050 nie ma takiej opcji - dodał europoseł. Jak stwierdził gość TOK FM: "Pan marszałek musiałby być absolutnie szalony, a nie jest na pewno takim człowiekiem, żeby podejmować rozmowy, co do których nie miałby poparcia swojej własnej partii".

Jak zapewniał, w Polsce 2050 jakiekolwiek rozmowy z PiS-em, a w szczególności dotyczące tworzenia wspólnego rządu, nie wchodzą w grę.

- Jesteśmy częścią Koalicji 15 października. Jako koalicja jesteśmy w tej chwili na czymś w rodzaju zakrętu, z którego musimy wyjść. Mamy - jak rewolwerowiec - jeden strzał w postaci rekonstrukcji rządu, która po prostu musi wypalić, odnieść skutek. Przekonać naszych wyborców, że umiemy lepiej i sprawniej funkcjonować i, nie chcę użyć tego wyświetlanego słowa: dowozić, ale realizować nasze obietnice wyborcze - zaznaczał gość TOK FM.

Hołownia podał Kaczyńskiemu piłkę?

Lewicka pytała, czy Kobosko nie obawia się, że rozmowa Hołowni u Bielana została nagrana. - Jedna lub druga bądź obie. I za chwilę fragmenty zacznie publikować na przykład Telewizja Republika, a marszałek nie wypadnie w tych fragmentach korzystnie. Jeżeli Kaczyńskiemu nie udało się pozyskać Szymona Hołowni dla swoich planów, właściwie jego ludzi, to teraz należałoby to środowisko zniszczyć przez skompromitowanie go. Skompromitowanie państwa osłabia też całą Koalicję 15 października. Tak czy owak, Jarosław Kaczyński wygrywa - oceniła dziennikarka.

- Na pewno każde uderzenie w naszą partię, naszą koalicję, jest działaniem, na które liczy Jarosław Kaczyński - przyznał europoseł.

- Hołownia podał prezesowi PiS-u piłkę - stwierdziła Lewicka.

W odpowiedzi Kobosko zapewniał, że ma do lidera swojej partii pełne zaufanie. Przyznał jednak, że sam nie spotkałby się z Bielanem w jego mieszkaniu. - Pamiętam działania wcześniejszych lat pana posła Bielana i to, że ma zarzuty, że zdejmowaliśmy immunitet w Parlamencie Europejskim. Ta procedura jest jeszcze w trakcie. I to, jak rozmontował partię Jarosława Gowina na zlecenie Jarosława Kaczyńskiego. Jest człowiekiem od brudnej roboty, więc osobiście bardzo bym uważał na kontakty z panem posłem Bielanem - podkreślił.

- Jeżeli chodzi o kontakty z prezesem Kaczyńskim, to uważam, że w Sejmie jest dość naturalne, że marszałek powinien rozmawiać i spotykać się regularnie z szefem największego ugrupowania opozycyjnego - zaznaczył Kobosko.