"Fantazje" zwolenników Karola Nawrockiego. "Trzeba ludziom sączyć opowieść do głowy"
- Dr Przemysław Witkowski ocenił, że Polska i inne kraje Europy zmierzają w kierunku autorytarnym;
- Jego zdaniem prezydent Karol Nawrocki może przyczynić się do jeszcze szerszego otwarcia przestrzeni politycznej dla skrajnej prawicy;
- Według eksperta, zwolennicy Nawrockiego marzą o 'wielkiej Polsce', która stałaby się regionalnym mocarstwem.
Kraje Europy idą w kierunku autorytarnych krajów Ameryki Południowej, ocenił w "Poranku radia TOK FM" dr Przemysław Witkowski, zastępca Dyrektora Instytutu Myśli Politycznej im. Gabriela Narutowicza. Zdaniem eksperta Karol Nawrocki w roli prezydenta RP może jeszcze szerzej otworzyć furtkę dla skrajnie prawicowych polityków.
Polska jak Turcja
- Są dwie wizje potencjalnie rozwijających się bardzo mocno ideologii; jedna to socjalny nacjonalizm, a druga to turbokapitalizm nacjonalistyczny. Pierwszą reprezentuje Karol Nawrocki, a drugą Konfederacja i Sławomir Mentzen - powiedział Witkowski.
Gość Jacka Żakowskiego mówił, że polska idzie w kierunku systemu politycznego w wersji tureckiej. Jak wyjaśnił, obecnie Turcja próbuje odzyskać pozycję z czasów imperium osmańskiego i być graczem regionalnym. - Ale Turcja też zdewastowała wolność słowa, pozamykała lub powyrzucała z kraju intelektualistów, dziennikarzy, jest na fatalnym poziomie jeżeli chodzi o ranking wolności prasy - dodał.
Posłuchaj podcastu!
Wizja "wielkiej Polski"
Według Witkowskiego zwolennicy Karola Nawrockiego "fantazjują o wizji wielkiej Polski". - Oni myślą, że w sojuszu z USA, stawiając na koniec Unii Europejskiej, Polska stanie się regionalnym mocarstwem i odzyska wpływy w krajach takich jak Ukraina, Białoruś, kraje bałtyckie - podkreślił.
Jak mówił, stąd też dochodzi do konfliktu z Niemcami, "ponieważ PiS uważa, że Niemcy są motorem Unii Europejskiej". - Unię według PiS należałoby rozmontować, bo tylko na takiej drodze widzi ta partia możliwość budowy Polski jako regionalnego imperium - dodał.
Witkowski przewiduje, że w najbliższym czasie możemy spodziewać się wzmożenia nacjonalistycznego i religijnego, "ponieważ prawica potrzebuje na czymś zbudować lepiszcze fantazji imperialnej". - Polska, to nie jest żadne imperium i raczej się na takie nie zapowiada, ale trzeba ludziom sączyć opowieść do głowy, żeby byli skłonni ponosić kolejne wyrzeczenia i dać się wyzyskiwać na różnych polach machając chętnie biało-czerwoną flagą - podkreślił Witkowski.
Dodał, że nastąpi także "religijne wzmożenie w prawodawstwie". - Na pewno będzie się źle żyło osobom homoseksualnym, osobom trans, kobietom które chciałaby zrobić aborcję, niewierzącym intelektualistom i wszystkim tym, którzy lubią wolną prasę i wolność słowa - podkreślił.