,
Obserwuj
Polityka

Nawrocki "ma złych doradców". Lasek o prezydenckim projekcie w sprawie CPK

3 min. czytania
08.08.2025 19:45
Z punktu widzenia walki z wykluczeniem komunikacyjnym w prezydenckim projekcie dotyczącym CPK nic się nie zmienia - mówił w TOK FM Maciej Lasek. Pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego ocenił, że twórcy projektu podpisanego przez Nawrockiego nie powinni się ograniczać, jeżeli chodzi o dopuszczalną prędkość składów przejeżdżających przez małe i średnie miasta.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
  • Pełnomocnik rządu do spraw Centralnego Portu Komunikacyjnego - Maciej Lasek krytykował w TOK FM prezydencki projekt w tej sprawie;
  • Stwierdził, że wątek Kalisza 'jest wykorzystywany politycznie' i mieszkańcy tego miasta 'są wprowadzani w błąd';
  • Lasek ocenił też, że prezydent Karol Nawrocki 'ma złych doradców'.

Pierwszy projekt ustawy firmowany przez Karola Nawrockiego - uroczyście podpisany na wiecu w Kaliszu - dotyczy Centralnego Portu Komunikacyjnego. Projekt zakłada on m.in. ukończenie budowy lotniska pod Baranowem do grudnia 2031 roku, a także rozwój linii kolejowych. Projekt przewiduje też zamknięcie stołecznego Lotniska Chopina do końca 2032 roku.

- Ten projekt niewiele się różni od tzw. projektu obywatelskiego, który był przygotowany de facto przez posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz były zarząd spółki CPK. Myśmy ten projekt w Sejmie rozważali i on nie zyskał poparcia większości parlamentarnej, przepadł na komisji - mówił w 'Wywiadzie politycznym' Maciej Lasek wiceminister infrastruktury - pełnomocnik rządu do spraw Centralnego Portu Komunikacyjnego.

 

Nawrocki: Rządowy projekt 'wyrzucił' Kalisz

 

W prezydenckim projekcie ustawy założono też, że długość linii kolejowych, dla których złożono wnioski o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach w 2030 roku, będzie wynosić przynajmniej 1338 km, a prędkość eksploatacyjna na nowo budowanych liniach kolejowych wyniesie 250 kilometrów na godzinę.

- W moim projekcie domagam się powrotu do zrównoważonego rozwoju i tego, by CPK nie był kołem bez szprych, a był kołem ze wszystkimi szprychami. Kalisz nie może być rozjechany przez szybką kolej - stwierdził w czwartek w Kaliszu Karol Nawrocki, wspierając tę część mieszkańców miasta, która krytykuje rządową wersję trasy kolejowej, która związana jest z realizacją Centralnego Portu Komunikacyjnego. Stwierdził też, że 'zniszczenie projektu CPK przez obecną koalicję rządową wywołało obywatelski bunt', który zaowocował obywatelskim projektem, pod którym podpisało się ponad 200 tys. osób.

 

 

"Tak naprawdę nic się nie zmieniło"

 

Jak powiedział Lasek, "z punktu widzenia walki z wykluczeniem komunikacyjnym czy zapewnieniem oferty taborowej i pociągów, które miałyby przejeżdżać przez średnie i mniejsze miasta, na przykład dla Kalisza nic się nie zmieniło". - Wszystkie pociągi, które będą jeździły z prędkością 250 km/h między Sieradzem a Poznaniem, będą przejeżdżać przez Kalisz - mówił rozmówca Macieja Kluczki. Wskazał też, że w obecnym projekcie rządu "dołożono tylko szybsze pociągi jeżdżące z prędkością 320 km/h".

- Tu mógłbym co najwyżej zasugerować, żeby pan prezydent czy jego eksperci nie ograniczali się. (...) Myślę, że Karol Nawrocki ma złych doradców. Jest miejsce na pociągi jeżdżące najszybciej - 320 km/h, 250 km/h i poniżej 200 km/h. W ten sposób, poprzez system łącznic, będą obsługiwane wszystkie małe i średnie miasta - przekonywał pełnomocnik rządu do spraw Centralnego Portu Komunikacyjnego.

- Kalisz jest miastem, które najwięcej zyska w tym projekcie i niestety to jest wykorzystywane politycznie. Przykro mi to mówić, ale mieszkańcy Kalisza są wprowadzani w błąd - podkreślił gość TOK FM.