Miała spaść, ale wzrosła. Inflacja zaskoczyła. "We wrześniu będzie jeszcze drożej"

Inflacja po raz kolejny zaskoczyła ekonomistów i pobiła nowy rekord. W sierpniu ceny rosły w tempie 16,1 procent - podał Główny Urząd Statystyczny. A to oznacza, że - wbrew oczekiwaniom - inflacja znowu przyspieszyła, choć tym razem miała nieznacznie spaść.

Inflacja na poziomie ponad 16 procent to nowy rekord - ostatnio ceny w Polsce rosły tak szybko ponad 25 lat temu.

To, co zaskoczyło ekspertów, to głównie ceny żywności i energii. Te z miesiąca na miesiąc poszły w górę odpowiednio o 1,5 i ponad 3,5 procent.

- To dane za sierpień. We wrześniu będzie jeszcze drożej. Z moich analiz wynika, że wrzesień to jest miesiąc wchodzenia cen żywności na wyższe poziomy - mówi w rozmowie z reporterem TOK FM Tomaszem Settą Monika Kurtek z Banku Pocztowego.

Zdaniem Rafała Beneckiego - głównego ekonomisty ING Bank Śląski SA – ostatni wzrost inflacji to nie koniec złych wieści. - Czeka nas kolejny szok, tym razem energetyczny. Mówię tu o rosnących cenach prądu, gazu i ciepła. W prognozach inflacji bierzemy pod uwagę, że przed nami – gospodarstwami domowymi i przedsiębiorstwami – jest ten kolejny szok, który będzie podtrzymywał podwyższoną inflację jeszcze przez jakiś czas – mówił w TOK FM.

Jak dodał, nie do końca rozumie optymizm Narodowego Banku Polskiego i jego prezesa Adama Glapińskiego, którzy prognozowali obniżki stóp procentowych. - Trochę mnie to niepokoi. Inne banki centralne, np. w Stanach Zjednoczonych, są o wiele bardziej ostrożne. Wydaje mi się, że ta chęć, by już przeskoczyć do czasu niskiej inflacji, może mieć konsekwencje, np. w najbliższym czasie złoty może być słabszy – analizował w rozmowie z Tomaszem Settą.

Podobnego zdania jest też Andrzej Domański, ekonomista, Zastępca Dyrektora Instytutu Obywatelskiego, wykładowca na Uczelni Łazarskiego. - BUM! Inflacja w sierpniu 16,1 proc. - istotnie powyżej prognoz (15,4 proc.). Tylko w miesiąc ceny wzrosły o 0,8 proc....Patrząc na to, co dzieje się na rynkach z cenami gazu i energii (wzrost od początku lipca o 70 proc.), prognozy inflacji na kolejne kwartały mogą być mocno zaniżone - napisał Domański na Twitterze. 

Cały czas silnie rośnie też inflacja bazowa - bez cen energii i żywności. Wstępne szacunki pokazują, że w sierpniu mogła ona przyspieszyć do 10 procent.  A to da Radzie Polityki Pieniężnej wolną rękę do kolejnych podwyżek stóp procentowych. - Silny wzrost inflacji bazowej w VIII (do ok. 10%) przekreśla przynajmniej dwa nakreślone przez prezesa NBP scenariusze: ten z poniedziałku (brak podwyżki we IX) i ten sopocki (jedna podwyżki i koniec cyklu-red.). Reputacyjny koszt odejścia od scenariusza sopockiego będzie dużo większy. Koszt dezinflacji wzrośnie - napisał na Twitterze Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole.

"Amatorszczyzna"

Wzrost inflacji nie uszedł uwadze polityków opozycji. - Tak się kończą rządy populistów - napisał na Twitterze Krzysztof Brejza, senator KO. 

- Inflacja podskoczyła do 16,1%. Pomimo hucznych zapowiedzi Glapińskiego i polityków PiS. Wszyscy Polacy płacą podatek za głupotę, amatorszczyznę i szaleństwo PiS - dodał Marcin Kierwiński z tego samego ugrupowania. 

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM