Blisko 50 lat in vitro. Ile dzieci przyszło na świat? "Można było po cichutku pracować"
- Nie wiadomo, co tak naprawdę powoduje niepłodność. Kiedy rozmawiam z rodzicami, to okazuje się, że są też tacy, których pierwsze dziecko jest z in vitro, a drugie zostało poczęte w sposób naturalny. To też pokazuje, jak niewiele wiemy, o tym, co się dzieje w organizmie kobiety, ale też jak zachowują się plemniki - mówiła w TOK FM dziennikarka naukowa Dorota Romanowska.
Blisko 50 lat in vitro. Ile dzieci przyszło na świat? "Można było po cichutku pracować"
25 czerwca 1978 roku urodziło się pierwsze dziecko poczęte metodą in vitro. To Brytyjka Luis Braun. W "Poranku TOK FM" o jedną z najbardziej przełomowych technologii historii medycyny pytana była dziennikarka naukowa Dorota Romanowska.
- Z punktu widzenia laika metoda jest bardzo prosta. Wystarczy pobrać komórkę jajową od kobiety, dostarczyć do niej plemnik i czekać aż zacznie się rozwijać zarodek. Jeśli wszystko jest OK, to trzeba umieścić go w organizmie kobiety. Wydaje się banał - opisywała.
Metodę wynalazł brytyjski fizjolog Robert Edwards z Uniwersytetu Cambridge, dostał potem za nią nagrodę Nobla. W Polsce pionierem jest prof. Marian Szamatowicz, szef zespołu lekarzy z Białegostoku. On i jego zespół doprowadzili do pierwszego w Polsce narodzenia dziecka poczętego metodą in vitro. Dlaczego udało się właśnie w Białymstoku? - Białystok był daleko od Warszawy, w związku z tym nie było błysków fleszy i można było po cichutku pracować - tłumaczyła rozmówczyni Aleksandry Karasińskiej.
Przypomniała w tym kontekście, że w Centrum Zdrowia Dziecka, czyli w podwarszawskim Międzylesiu też przygotowano się do tego zabiegu. W prasie, która wtedy się ukazywała pojawiła się nawet informacja, że "dziecko już lada moment przyjdzie na świat. Ale nie wychodziło".
Jedna na sześć osób
Z raportu Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że około 17 proc. dorosłej populacji na całym świecie doświadcza problemu niepłodności. To jedna na sześć osób. W Polsce problem dotyka ponad 2 mln osób. Jak mówiła Dorota Romanowska coraz więcej mówi się o tym, że u kobieta powodami są endometrioza i różnego rodzaju zaburzenia hormonalne, z kolei u mężczyzn - nieprawidłowe plemniki, pod różnym względem.
Quiz: Quiz TOK FM z wydarzeń minionego tygodnia. Sprawdź, czy śledzisz newsy uważnie!
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
- Tak naprawdę wszyscy mówią, że coraz większą rolę odgrywają też czynniki środowiskowe. To raz. Dwa: Coraz częściej mówi się też o przyczynach idiopatycznych. Nie wiadomo, co tak naprawdę powoduje niepłodność. Kiedy rozmawiam z rodzicami, to okazuje się, że są też tacy, których pierwsze dziecko jest z in vitro, a drugie zostało poczęte w sposób naturalny. To też pokazuje, jak niewiele wiemy, o tym, co się dzieje w organizmie kobiety, ale też jak zachowują się plemniki - zwróciła uwagę. Rządowy projekt refundacji in vitro działa od 2024 roku. Jak podaje Ministerstwo Zdrowia w jego ramach uzyskano blisko 30 tys. ciąż klinicznych, na świat przyszło ponad 15 tys. dzieci. To tyle, ile mieszkańców liczy Bochnia czy np. Cieszyn. - Procedura nie jest jeszcze doskonała. Nawet najlepsze kliniki zajmującej się zapłodnieniem pozaustrojowym mówią, że udaje się tylko w 60 proc. - podsumowała Dorota Romanowska.
Źródło: TOK FM
Quiz: Quiz TOK FM z wydarzeń minionego tygodnia. Sprawdź, czy śledzisz newsy uważnie!
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.