,
Obserwuj
Polityka

Aferki i skandale obyczajowe. Poseł PiS w TOK FM: Reakcja na niektóre zachowania bywa spóźniona

Krzysztof Markowski
2 min. czytania
06.10.2025 09:31

Kto jak się prowadzi i jakie ma życie towarzyskie, to jego sprawa, ale zgadzam się, że reakcja na niektóre zachowania członków PiS bywa zbyt spóźniona - mówił w "Poranku TOK FM" Kacper Płażyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Kacper Płażyński
Kacper Płażyński
fot. Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Jarosław Kaczyński wykluczył siedmiu radnych z klubu PiS na Dolnym Śląsku?
  • Jak ocenia konflikt w lokalnych strukturach Kacper Płażyński, poseł PiS?
  • Czy - według Płażyńskiego - PiS powinien szybciej i skutecznej reagować na zachowania takich postaci jak Przemysław Czarnecki?

Lider Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wykluczył w ubiegłym tygodniu siedmiu radnych z klubu reprezentującego jego partię w sejmiku województwa dolnośląskiego. To oznacza, że z trzynastu radnych PiS w klubie pozostało sześciu. Decyzja nie wpłynęła na zmianę władzy w sejmiku, ale wywołała lawinę komentarzy nie tylko w lokalnych mediach. Powodem zmian miały być tarcia w klubie PiS i stosunek części jego radnych do decyzji władz regionu > więcej o sprawie pisaliśmy tutaj.

Kacper Płażyński - poseł PiS, który był gościem poniedziałkowego "Poranka TOK FM" - ocenił, że "jest to jednak burza w szklance". - Nie zauważyłem, żeby to jakoś bardzo rezonowało na zewnątrz, zdarzają się lokalne konflikty w każdej partii. To nie pierwszy i nie ostatni w Prawie i Sprawiedliwości. Tak już bywa - powiedział.

Wśród wykluczonych radnych z Dolnego Śląska jest Przemysław Czarnecki, o którego pytała swojego gościa Dominika Wielowieyska. Dziennikarka zwróciła uwagę, że to charakterystyczna postać, która "jest bohaterem wielu skandali obyczajowych". Przypomniała m.in. nagrania z restauracji "Sowa i Przyjaciele", gdzie Mateusz Morawiecki mówił o pracy dla Czarneckiego w PKO BP czy głośną kłótnię, do której miało dojść w noworoczny poranek 2019 roku w mieszkaniu Czarneckiego i jego żony (z użyciem noża). Mówiła też o innych sprawach. - Jak to się dzieje, że takie postacie Prawo i Sprawiedliwość cały czas ma w swoich szeregach i nie ma żadnych konsekwencji? - pytała dziennikarka.

Redakcja poleca

Płażyński przyznał, że jest to trudne pytanie. - Rzeczywiście, reakcja czasami jest u nas zbyt spóźniona, chociaż oczywiście to, jak kto się prowadzi, jakie ma życie towarzyskie, to jest jego indywidualna sprawa. Zgadzam się, że to powoduje niepotrzebne tłumaczenie się przez polityków np. w TOK FM - powiedział gość "Poranka".

Dodał, że zamiast rozmawiać o ważnych sprawach - np. o zmianie przez rozporządzenie ustawy o losowaniu sędziów wykonywanych przez ministra Żurka - "rozmawia się o takich głupotach". 

Co poseł Płażyński mówił o zmianach w sądownictwie? Posłuchaj i dowiedz się więcej!

 Źródło: TOK FM