,
Obserwuj
Polityka

To na niego stawia teraz Kaczyński. Nie wszystkim się to podoba. "Malownicza awantura w PiS-ie"

oprac. Marta Zdanowska
3 min. czytania
24.09.2025 21:28

- Jarosław Kaczyński zagrzewa swoją partię do boju, ale efektem ubocznym jest to, że oni owszem, ruszają do boju, ale przeciwko samym sobie - mówił w TOK FM analityk Polityki Insight Wojciech Szacki.

  • Dlaczego PiS atakuję Konfederację?
  • Które frakcje rywalizują wewnątrz PiS i jakie mają ambicje?
  • Kto obecnie jest ulubieńcem prezesa Jarosława Kaczyńskiego?

Jarosław Kaczyński po zwycięstwie Karola Nawrockiego nabrał wiatru w żagle i zaczął prowadzić ofensywę w całej Polsce. Prezes PiS liczy na odzyskanie władzy w 2027 r. Uderza jednak przy tym w swojego potencjalnego koalicjanta - Konfederację. - Gdyby zrealizować to, co w znacznej części głosi Konfederacja, to Polska natychmiast by się rozpadła; dlatego tu naszego sojusznika nie ma - powiedział np. w Krakowie.

"Zdławienie Konfederacji jest najważniejszym celem PiS-u"

W co gra Kaczyński? - W tym momencie największym marzeniem Jarosława Kaczyńskiego jest zdobycie 231 mandatów w przyszłym Sejmie. Ewentualnie 225, żeby dało się dobrać te kilka brakujących szabel, pewnie z klubu Konfederacji. Gorszym wyjściem byłaby sytuacja, w której brakowałoby kilkunastu posłów i wtedy pewnie trzeba by zrobić koalicję np. z Ruchem Narodowym, a wyoutować Nową Nadzieję Sławomira Mentzena - mówił w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM Wojciech Szacki z Polityki Insight.

Rozmówca Karoliny Lewickiej zauważył jednak, że na razie jeszcze się to nie składa, jak się spojrzy na sondaże, w jakąś zgrabną i sensowną całość. - Na razie wygląda na to, że PiS potrzebowałby sojuszu z silną Konfederacją. I zdławienie Konfederacji jest w tym momencie najważniejszym celem PiS-u na najbliższe miesiące - wskazał.

Kaczyński stawia na Morawieckiego. Wojna domowa w PiS-ie

Jak opisywał Szacki, Kaczyński miał do wyboru dwie drogi. Pierwsza - mówić językiem Konfederacji i wystawić na czoło tej ofensywy np. Przemysława Czarnka czy Patryka Jakiego albo pójść na konfrontację. I wtedy naturalnym wyborem był Mateusz Morawiecki, który gdy był premierem, był wrogiem Konfederacji numer jeden.

- Jarosław Kaczyński poszedł w tę drugą stronę i to Mateusz Morawiecki teraz bardzo urósł w PiS-ie. Kaczyński często go chwali. Wzbudziło to oczywiście reakcję przeciwników Morawieckiego i mamy teraz malowniczą awanturę w samym PiS-ie. Czyli Jarosław Kaczyński zagrzewa swoją partię do boju, ale efektem ubocznym jest to, że oni owszem, ruszają do boju, ale przeciwko samym sobie - skomentował Szacki.

Redakcja poleca

Jak dodał, “mamy więc taką małą wojnę domową, prężenie muskułów”. - Ujawniła się nowa prężna frakcja. Do ziobrystów dołączył, przynajmniej na zdjęciu, ale to zdjęcie było bardzo znaczące, Tobiasz Bocheński i Jacek Sasin. I teraz ta grupa ziobrysów wzmocniona przez Sasina, Bocheńskiego i Przemysława Czarnka próbuje rywalizować z Mateuszem Morawieckim o to, kto będzie miał nominację na kandydata na szefa rządu, kto będzie miał większe wpływy przy tworzeniu list wyborczych i kto będzie odgrywał większą rolę w przyszłej kadencji Sejmu - mówił analityk polityczny.

Gość TOK FM relacjonował, że większość z tych polityków ma ambicje objęcia teki szefa rządu. - Grupa Morawieckiego ma jednego wyraźnego lidera, który jest jednocześnie kandydatem na premiera. Sam o tym mówi, jego ludzie o tym też mówią. W tej grupie jest kilkudziesięciu posłów, trochę europosłów z dużymi wpływami w mediach, z niezłymi kanałami internetowymi. To jest mocna ekipa dobrze zorganizowana, a z drugiej strony mamy ziobrysów. Tu nie ma jednego lidera, ale jest kilku kandydatów na premiera. Mówi się o Tobiaszu Bocheńskim, o Przemysławie Czarnku i o Patryku Jakim - wymieniał Szacki.

Jak dodał, ten spór nie jest tylko personalny, ale też taktyczny. - To zasadniczy spór w PiS-ie. Jeśli Mateusz Morawiecki krytykuje Konfederację, jeśli Jarosław Kaczyński zaczął tę ofensywę przeciwko Konfederacji, to ta grupa, powiedzmy bardziej prawicowa, w ogóle nie podjęła tego wątku i nie uświadczymy ataków na Konfederację ze strony ziobrystów czy Przemysława Czarnka. Tam jest raczej przekonanie, że trzeba z Konfederacją rywalizować. Jest też chyba świadomość, że trzeba by się kiedyś dogadać - podsumował Szacki.

Źródło: TOK FM