,
Obserwuj
Polityka

Awantura na zjeździe Klubów Gazety Polskiej. Andrzej Duda w roli głównej

oprac. MZ
2 min. czytania
15.09.2025 10:15

Na zjeździe Klubów Gazety Polskiej w Sulejowie doszło do awantury z udziałem Andrzeja Dudy. Teraz były prezydent skomentował to zajście. 

fot. Agencja Wyborcza.pl

W piątek na zjeździe Klubów Gazety Polskiej w Sulejowie w województwie łódzkim na spotkaniu z Andrzejem Dudą doszło do ostrej wymiany zdań. Były prezydent skomentował to w mediach społecznościowych.

"Dziś dobiega końca XX Zjazd Klubów Gazety Polskiej w Sulejowie. Dziękuję @TomaszSakiewicz i @KlubyGP za zaproszenie. Pierwszy raz byłem Waszym gościem na zjeździe w 2011 roku i znakomicie pamiętam tamtą atmosferę. Tym razem debata też była żarliwa. Dziękuję Wam za szczerą i otwartą dyskusję, przesyconą duchem troski o dobro naszej Ojczyzny. Nawet najostrzejszy spór w tym gronie to zawsze konstruktywna rozmowa z ludźmi oddanymi sprawom Rzeczypospolitej. A wciąż mamy jeszcze wiele do zrobienia!" - napisał w mediach społecznościowych.

"U nas zawsze pytania padają szczerze, bo wśród przyjaciół tak właśnie rozmawiamy. Otwarcie, z troską o Polskę i przyszłość naszej Ojczyzny" - odniosły się pod wpisem Dudy Kluby Gazety Polskiej.

Głos zabrał także Tomasz Sakiewicz. "To zaszczyt gościć Pana Prezydenta na zjeździe Klubów Gazety Polskiej. Strefa Wolnego Słowa i Kluby Gazety Polskiej polegają na tym by mówić sobie i innym prawdę. Czasem to liryczny mazurek a czasem etiuda rewolucyjna ale zawsze to polskie melodie" - napisał (pisownia oryg.).

Awantura na zjeździe Klubów Gazety Polskiej. Andrzej Duda w roli głównej

O co poszło? Podczas dyskusji z członkami Klubów Adam Borowski, szef warszawskiego klubu "Gazety Polskiej" zadał Dudzie "trzy trudne pytania". - Dlaczego pan, kiedy ten rząd zaczął łamać prawo i my stanęliśmy pod telewizją, dlaczego pan nie przyjechał do nas i powiedział "łobuzy, ja mam bronić konstytucji, wy ją łamiecie. Staję na czele ludzi"? - spytał Borowski. Następnie dopytywał, dlaczego powołał Jacka Siewierę "łobuza z bandy Tuska" na szefa BBN. Kolejne pytania dotyczyły mianowania Waldemara Żurka na ministra sprawiedliwości i zatrzymania Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika w Pałacu Prezydenckim.

Duda nie pozostał dłużny. - A wy gdzie byliście? Gdzie byliście wtedy, kiedy oni otoczyli Pałac Prezydencki? - pytał. - Nie było ani państwa, ani posłów PiS - stwierdził.