Czemu Hołowni nie było w prokuraturze? Zaskakująca deklaracja. "Powodem nie jest wizyta" w Etiopii
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia nie stawił się w poniedziałek na przesłuchanie w warszawskiej prokuraturze okręgowej ws. słów o "zamachu stanu" z lipca tego roku. Polityk w poniedziałek składa wizytę w stolicy Etiopii. - Powodem, dla którego marszałka tak naprawdę nie ma, nie jest wizyta w Addis Adebie - stwierdził w TOK FM Paweł Zalewski. Wiceminister obrony z Polski 2050 w rozmowie z Karoliną Lewicka wyjaśnił, o co naprawdę chodziło Hołowni.
- Dlaczego Szymon Hołownia nie stawił się na wezwanie prokuratury
- Czego dotyczy postępowanie śledczych, które dotyczy marszałka Sejmu
- Czy Hołownia pojawi się w prokuraturze, bo wyznaczono nowe terminy na grudzień
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia miał dziś stawić się w prokuraturze. Ale lider Polski 2050 był w Addis Adebie i nie odpowiadał w prokuraturze na pytania dotyczące słynnych słow o "zamachu stanu".
Karolina Lewicka cytowała w "Wywiadzie politycznym" słowa prok. Piotra Antoniego Skiby, że nieobecność Hołowni została zaakceptowana i usprawiedliwiona, ale "nie zostały dochowane względy tzw. kindersztuby procesowej".
- To nie wygląda tak, jak pani redaktor powiedziała. To wygląda trochę inaczej - zaczał wiceminister obrony Paweł Zalewski. Polityk Polski 2050 stwierdził, że "powodem, dla którego marszałka tak naprawdę nie ma, nie jest wizyta w Addis Adebie". - Tylko rzecz następująca: prokuratura z powodów, których ja nie rozumiem, uznała za pokrzywdzonych Trybunał Konstytucyjny i neo-KRS. Na dziś wyznaczono przesłuchanie przez oskarżycieli posiłkowych, czyli przedstawicieli TK i neo-KRS - mówił.
Zalewski dodał, że Hołownia "na wezwanie prokuratury był i odpowiedział wyczerpująco na pytania". - I nie rozumiem, dlaczego nagle okazało się, że takie same prawa procesowe ma mieć TK i neo-KRS. Marszałek wysłał stanowisko, w którym poinformował, że z punktu widzenia prawa procesowego TK i neo-KRS nie powinny mieć statusu pokrzywdzonych - powiedział.
Hołownia pojawi się w prokuraturze?
Prokuratura wyznaczyła nowe terminy dla Hołowni - 12 i 17 grudnia. Dziennikarka TOK FM pytała, czy tym razem lider Polski 2050 pojawi się osobiście w prokuraturze.
Gość "Wywiadu politycznego" powtórzył, że popiera stanowisko Hołowni. - Sprawa jest poważna i nie dziwę się, że prokuratura wyjaśnia tę sprawę. Dziwię się, że za poszkodowanego uważa się też TK i neo-KRS - powtórzył, nie odpowiadając na pytanie, czy Hołownia stawi się na wezwanie prokuratury.
Źródło: TOK FM