Kto zostanie prezesem PSL-u? "Nie widzę żadnej potrzeby, żeby startować"
Według Marka Sawickiego z PSL-u protest NSZZ "Solidarności" Rolników Indywidualnych "śmierdzi polityką". - "Solidarność" RI jest przybudówka PiS i w tej chwili rozpoczyna protest polityczny - powiedział w "Poranku TOK FM". Zdradził też, dlaczego nie wystartuje w wyborach prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Marek Sawicki ocenia zapowiedź protestu NSZZ "Solidarności" RI?
- Czy Sawicki planuje kandydować na szefa Polskiego Stronnictwa Ludowego?
- Czy Władysław Kosiniak-Kamysz będzie miał kontrkandydata w walce o stołek szefa partii?
"Solidarność" Rolników Indywidualnych rozpoczęła ogólnopolski protest, który ma potrwać do połowy grudnia. Rolnicy między innymi krytykują umowę Unii Europejskiej z krajami Mercosuru. Poseł Marek Sawicki w "Poranku TOK FM" zwrócił uwagę, że akcja protestacyjna zaczyna się w przededniu kongresu Polskiego Stronnictwa Ludowego. - To nie pachnie a wręcz śmierdzi zwyczajną polityką - ocenił w rozmowie z Jackiem Żakowskim.
Zwrócił uwagę, że "Solidarność" Rolników Indywidualnych "milczała" w czasach, "kiedy politycy PiS-u przynaglali do podpisania umowy UE-Mercosur". - "Solidarność" Rolników Indywidualnych jest przybudówką PiS-u i w tej chwili rozpoczyna protest polityczny - dodał. Przypomniał też, że to nie ta organizacja stała za dużymi protestami przeciw otwarciu granicy z Ukrainą, które odbywały się w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości. - Wtedy ich nie było - podkreślił Sawicki.
Jak mówił, "nie widzi" też aktywności "Solidarności" RI w sprawie zwiększenia dochodów rolników z tytułu możliwości wytwarzania energii odnawialnej, kwestii wiatraków, czy "samowystarczalnych wspólnot energetycznych na poziomie powiatu, gminy". - Tu jakoś ich aktywności nie widzę. Natomiast w dopominaniu się o pieniądze budżetowe to jak najbardziej - stwierdził gość TOK FM.
Kto będzie szefem PSL?
Poseł Sawicki pytany był także o wybór nowych władz partii. Kandydat na prezesa jest jeden. To obecny szef PSL-u - Władysław Kosiniak-Kamysz, który rządzi partią już 10 lat. Jak tłumaczył gość TOK FM, Kosiniak-Kamysz może kandydować dzięki zmianom w statucie partii. Polityk nie wykluczył jednak, że obecny prezes będzie miał rywala w wyborach.
Sam nie zamierza startować. I podkreślił, że ma duże zaufanie do Kosiniaka-Kamysza. - Nie widzę żadnej potrzeby, żeby startować, nie czuję się w niczym lepszy - powiedział.
Jak mówił, do Piotra Zgorzelskiego i Waldemara Pawlaka, którzy będą rywalizować o stanowisko przewodniczącego Rady Naczelnej PSL, też może ktoś dołączyć.
Quiz: Sprawdź, czy jesteś na bieżąco i czy wiesz, co wydarzyło się w mijającym tygodniu!
- Przewodniczący Rady Naczelnej raczej przewodniczy obradom niż kształtuje politykę PSL. Oczywiści od aktywności polityka zależy to, ile pola sobie zawłaszczy. Aktywnością może nadrobić braki kompetencji statutowych - powiedział rozmówca jacka Żakowskiego.
Źródło: TOK FM