Nawrocki "współczesnym cezarem"? "Odbiera hołdy, mówi: 'Czcijcie mnie, w sposób należyty’"
Wiec z okazji pierwszej rocznicy objęcia prezydentury przez Karola Nawrockiego był w "trumpistowskim" stylu? - Jak w starożytnym Rzymie zwycięscy dowódcy wracali, mieli marsz triumfalny, lud wiwatował. Pan prezydent chce być takim współczesnym cezarem, który odbiera hołdy - ocenił w TOK FM Tomasz Słomka.
- Lud oczekuje na igrzyska, to się nie zmienia od wieków. Jak w starożytnym Rzymie zwycięscy dowódcy wracali, mieli marsz triumfalny, lud wiwatował. Pan prezydent chce być takim współczesnym cezarem, który odbiera hołdy, mówi "zobaczcie, jestem dla was, służę wam, ale wy też dostrzegajcie to i czcijcie mnie w sposób należyty". Rodzaj spektaklu władzy - mówił w "Wywiadzie politycznym" prof. Tomasz Słomka z Uniwersytetu Warszawskiego.
W czwartek prezydent zorganizował uroczystości w związku z pierwszą rocznicą objęcia stanowiska. - Nawet były okrzyki "Karol Wielki" - zwracał uwagę Maciej Kluczka.
- Wiele osób było tam szczerze, popierając prezydenta, ale też czując się dobrze, że są blisko głowy państwa, że mogą być częścią tego wielkiego procesu. Oni prezydenturę Nawrockiego uznają za coś naprawdę wielkiego, przełomowego, spektakularnego. We wczorajszym przemówieniu prezydent też się tak kreował. Jako prezydent przełomu, pilnujący rządu, nadający nowe formy tworzeniu prawa, najlepiej reprezentujący lud - mówił jego gość.
Czy prezydenckie weto to "korepetycje dla rządu"? Na jakich fortepianach gra PiS? O tym dowiesz się, słuchając całej rozmowy w aplikacji TOK FM!
Źródło: TOK FM