Ostre słowa Nawrockiego. Uderzył między innymi w celebrytów
- Polscy żołnierze i funkcjonariusze to świętość. Naród jest z wami i dziękujemy wam za to, że jesteście - powiedział we wtorek podczas uroczystości obchodów Narodowego Święta Niepodległości pod grobem nieznanego żołnierza prezydent RP Karol Nawrocki. Podkreślił, że Polacy oczekują sprawiedliwości społecznej, a nie "partyjnych szopek i teatrów".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego prezydent Nawrocki podkreślił znaczenie polskiego żołnierza i funkcjonariusza i skrytykował wyrok sądu?
- Co prezydent uważa za największy sukces II Rzeczpospolitej?
Karol Nawrocki odniósł się w swoim wystąpieniu do uniewinnienia aktora Piotra Zelta, który był oskarżony o zniesławienie byłej rzecznik Straży Granicznej Anny Michalskiej, w związku z postem na Facebooku z 2021 roku. Aktor nazwał ją "twarzą bestialskich, bandyckich standardów państwa PiS".
- Nawet jeśli jacyś celebryci obrażają polski mundur, używając słów, które nie powinny padać w przestrzeni publicznej, szczególnie do polskiego żołnierza. Jeśli nawet polski sąd nie jest w stanie zareagować na to zgodnie z polską racją stanu, to ja jako prezydent Polski w imieniu narodu, który tu jest, chcę wam powiedzieć, że polscy żołnierze i funkcjonariusze to świętość - podkreślił Nawrocki.
Dodał, że naród jest z nimi i dziękuje im za to, że są.
Prezydent mówił też, że Polska jest wolna i niepodległa. Wspomniał o czasach II Rzeczpospolitej.
- My współcześni Polacy, żyjący w niewspółmiernie lepszych czasach, chcemy powiedzieć tym z 11 listopada 1918 roku, że nie stać nas na nasze marzenia, na Centralny Port Komunikacyjny, na Polską Żeglugę Śródlądową, nie stać nas na rozwój polskich portów, polskiego atomu, nie stać nas na Centrum Technologii Przełomowych? - pytał retorycznie prezydent.
Zaznaczył, że niepodległość to także sprawiedliwość. - Tak, Polacy oczekują sprawiedliwości. Polacy nie chcą politycznych, partyjnych szopek i teatrów - podkreślił Nawrocki.
Wskazał, że Polacy chcą móc dostać się do lekarza, zostać wyleczeni, taniej płacić za prąd i za artykuły spożywcze. - Nasza niepodległość, wolność i solidarność to także sprawiedliwość społeczna i tego jako prezydent w obliczu dzisiejszego święta zamierzam się domagać - powiedział.
Prezydent Nawrocki podczas obchodów 107. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości podkreślił, że choć ojcowie niepodległości różnili się od siebie, to nie zawiedli "pięciu pokoleń, które pracowało na wolną i niepodległą Polskę".
Zaznaczył, że udało się wytrzymać napór bolszewików ze wschodu, "bo wciąż w polskim żołnierzu i w polskim chłopie było to, co Maurycy Mochnacki nazwał jestestwem".
- Było przywiązanie do narodowych wartości i do naszej tożsamości, bo nie udało się międzynarodówce syrenim śpiewem przekonać polskiego chłopa, że tożsamość narodów' a się nie liczy; bo chłop chciał ginąć za to, co polskie i żołnierz polski chciał ginąć za Polskę, za biało-czerwone barwy i za nasze narodowe jestestwo.
Przyznał, że choć scena polityczna II Rzeczpospolitej była mocno skonfliktowana, to jednak "nigdy nie oddała tego, czego potrzebuje cała narodowa wspólnota - swoich marzeń i ambicji - Centralnego Okręgu Przemysłowego, portu w Gdyni, polskiej złotówki, która była, jest i będzie symbolem polskiej suwerenności".
Za największy sukces II Rzeczpospolitej prezydent Nawrocki uznał "wychowanie w polskiej szkole ucznia, który od początku do końca wiedział, że jest Polakiem i że ma obowiązki polskie".
Źródło: PAP