,
Obserwuj
Polityka

Paulina Matysiak "wyleciała" z Razem. Posłanka wbija szpile i pisze o "sekciarskiej lewicy"

Aleksandra Gruszczyńska
2 min. czytania
12.11.2025 16:34

Partia Razem oświadczyła w środę, że skreśliła z listy swoich członków posłankę Paulinę Matysiak, która - jak napisano w komunikacie w mediach społecznościowych - "od dłuższego czasu nie uzgadniała swoich decyzji i nie współpracowała". Głos zabrała też sama zainteresowana. Nie omieszkała wbić szpili byłym partyjnym kolegom. 

Paulina Matysiak
Paulina Matysiak
fot. STACH ANTKOWIAK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Razem nie chce już w swoich szeregach Pauliny Matysiak?
  • Jak decyzję skomentowała posłanka?
  • Czym wsławiła się do tej pory?

To już koniec kariery Pauliny Matysiak w partii Razem. W środę zarząd partii opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym podkreślono, że Matysiak zostaje skreślona z listy członków. 

Jak napisano na platformie X oraz na Facebooku: Zarząd Krajowy Razem zdecydował dziś jednogłośnie o skreśleniu Pauliny Matysiak z listy członkiń Razem.

Partia podkreśliła, że Matysiak od "dłuższego czasu nie uzgadniała swoich działań i nie współpracowała z partią", a "liczne próby włączenia jej w prace Razem" okazały się nieskuteczne.

Według Razem działania Matysiak nie uwzględniały strategii partii na "budowę alternatywy dla PO-PiSu". "Rok temu grupa polityczek próbowała swoimi indywidualnymi decyzjami zapisać Razem do bloku Tuska. Nie pozwoliliśmy na to. Razem nie zapisze się też do drugiego z tych szkodliwych dla Polski obozów" - napisano. 

W beczce dziegciu znalazła się też łyżka miodu, którą na serce Matysiak postanowił wylać zarząd partii. Razem podziękowało jej za dotychczasową współpracę.  - "Przez lata współpracowaliśmy i za to dziękujemy. Pozostajemy oczywiście gotowi do wspólnych działań w Sejmie w sprawach transportu i w innych kwestiach ważnych z perspektywy rozwoju Polski" - dodano.

Paulina Matysiak komentuje decyzję partii Razem 

Po decyzji zarządu Razem głos w swojej sprawie zabrała także posłanka. Jak napisała w mediach społecznościowych, wstępując do partii Razem w roku 2017 wierzyła, że możliwe jest tworzenie w Polsce lewicy włączającej, a nie hermetycznej, a także możliwa jest inna polityka.

- Dziś, w 2025 roku, kiedy z tej partii zostałam wykluczona, dalej jestem przekonana, że potrzebujemy lewicy otwartej na różne punkty widzenia i różne środowiska, a nie takiej, która jest sekciarska - napisała Matysiak. Jak dodała, będzie kontynuowała pracę związaną z walką z wykluczeniem transportowym, bezpieczeństwem ruchu drogowego i rozwojem inwestycji, takich jak budowa CPK. Matysiak wyjawiła, że swoją pracę będzie kontynuować jako posłanka niezrzeszona. Podkreśliła, że z Kutna (miasta rodzinnego - red.) jej przecież nikt nie wyrzuci. Matysiak podziękowała również za głosy wsparcia, które do niej płyną. 

Kontrowersje wokół Pauliny Matysiak. Bliżej jej do PiS? 

Przypomnijmy, "niepokorna" - była już posłanka Razem - wzbudziła sporo kontrowersji, publikując w czerwcu 2024 roku spot, na którym występowała z posłem PiS Marcinem Horałą i zachęcała do wspierania pomysłu budowy CPK. Po tym "wybryku" sąd koleżeński Razem nie wykluczył jej jednak z szeregów partii. Matysiak wzbudziła także kontrowersję, zwłaszcza wśród wyborców Razem, kiedy wyjawiła, że raczej poprze Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich. W październiku tego roku pojawiły się doniesienia medialne, że Paulina Matysiak w kolejnych wyborach parlamentarnych może wystartować z list Prawa i Sprawiedliwości. Wówczas Matysiak te informacje zdementowała

Źródło: Facebook, X, PAP, tokfm.pl