Resort chce ograniczyć zarobki lekarzy. Naczelna Izba Lekarska bije na alarm
"Rzeczpospolita" dotarła do pomysłu resortu zdrowia, zakładającego górny limit zarobków dla lekarzy. Środowisko medyczne ostrzega, że może to doprowadzić do prywatyzacji ochrony zdrowia.
Stawka godzinowa brutto dla lekarza nie mogłaby wynosić więcej niż jedną dwudziestą płacy minimalnej - to założenia propozycji przesłanej przez Ministerstwo Zdrowia członkom Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia, do której dotarła "Rzeczpospolita". Płaca minimalna w przyszłym roku wyniesie 4806 zł brutto, co przekłada się na maksymalnie 240 zł brutto za godzinę pracy lekarza (gdyby pracował 40 godzin w tygodniu, miesięcznie oznacza to ponad 38 tys. zł brutto).
Jak jednak pisze "Rz", dokument przewiduje też możliwość zwiększenia stawki. "Przy czym takie zwiększanie nie mogłoby skutkować uzyskaniem prawa do wynagrodzenia w wysokości wyższej niż 10-krotność minimalnego wynagrodzenia za pracę za liczbę godzin pracy stanowiącą ekwiwalent etatu". To maksymalnie 48 tys. zł.
Resort chce też większej kontroli nad wynagrodzeniami samozatrudnionych lekarzy.
Propozycje ministerstwa mają być dyskutowane podczas posiedzenie zespołu trójstronnego, zaplanowanego na 18 listopada. prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski w rozmowie z "Rz" propozycje resortu nazwał "wprost dążeniem do prywatyzacji ochrony zdrowia w Polsce".
Źródło: Rp.pl