"Skomplikowało się emocjonalnie". Zełenski przyjedzie do Polski?
- Stosunki polsko-ukraińskie to nie jest nasz wybór, tylko nasz los. Czasem lepszy, czasem trudniejszy - mówił w TOK FM prof. Paweł Kowal. Przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych i pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy nie chciał wprost odpowiedzieć na pytanie, czy Wołodymyr Zełenski przyjedzie na konferencję, która w czwartek zaczyna się w Gdańsku.
- Czy prezydenta Ukrainy weźmie udział w konferencji w Gdańsku?
- "Robię wszystko, żeby łagodzić, a nie eskalować" - mówił w TOK FM prof. Paweł Kowal, przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych i pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy.
- Stosunki polsko-ukraińskie to nie jest nasz wybór, tylko nasz los. Czasem lepszy los, czasem trudniejszy. Ale jeżeli ktoś jest polskim patriotą, to wie, że musi popatrzeć też strategicznie - tak prof. Paweł Kowal mówił w "Poranku TOK FM" o kryzysie w relacjach między Polską i Ukrainą.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odesłał Order Orła Białego. Z kolei byli prezydenci Ukrainy - Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko - poinformowali o zrzeczeniu się najwyższego polskiego odznaczenia. To reakcja na decyzję prezydenta Nawrockiego, który postanowił odebrać order Zełenskiemu za nadanie jednej z jednostek wojskowych nazwy "Bohaterów UPA".
Jak mówił prof. Kowal w rozmowie z Jackiem Żakowskim, "w czasach, kiedy wielu polityków stara się dolać do ogniska kropelkę łatwopalnego płynu", jego rolą jest "powiedzieć, co trzeba i pracować organicznie". - Tak jak było z ekshumacjami. Wszyscy się o tym wypowiadali, wszyscy uważali, że: im więcej i głośniej, tym lepiej. Ale okazało się, że pomogły spokojne negocjacje. To one powodują, że dzisiaj o ekshumacjach już nie dyskutujemy, bo one się toczą - stwierdził przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych i pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy.
Jak podkreślił gość "Poranka TOK FM", "nikt więcej w tej sprawie nie zrobił w ostatnich kilkudziesięciu latach niż rząd donalda Tuska".
Poseł KO nie zamierza zwracać żadnych odznaczeń, które otrzymał od władz Ukrainy. Wśród tych, którzy odznaczenie zwrócili Ukraińcom, jest m.in. wicemarszałek Senatu Michał Kamiński. - Robię wszystko, żeby łagodzić, a nie eskalować - stwierdził prof. Kowal.
"Skomplikowało się emocjonalnie"
W czwartek w Gdańsku zacznie się międzynarodowa konferencja poświęcona odbudowie Ukrainy. Według zapowiedzi ma w niej wziąć udział Wołodymyr Zełenski. Czy tak się faktycznie stanie?
- Stan mojego poinformowania jest pełny, ale to nie znaczy, że panu od razu wszystko wyśpiewam. Ale też stan rzeczy jest taki, że to wspólne zaproszenie strony ukraińskiej i polskiej. Dlatego nie debatujemy, czy ktoś przyjedzie z Ukrainy, to nasza wspólna impreza - mówił też prof. Kowal. Podkreślił w tym kontekście, że "każdy panel ułożony jest wspólnie".
- To impreza, na którą przyjeżdża około 60 delegacji rządowych z całego świata na zaproszenie prezydenta Zełenskiego i premiera Tuska. To oni są jej współgospodarzami. Strona ukraińska zawsze może podejmować decyzje tak, jak to widzi, ale to wie, więc dyskusji, czy prezydent Ukrainy przyjedzie, wszyscy wśród organizatorów troszeczkę się dziwią - podkreślił poseł KO.
Na uwagę prowadzącego, że przyjazd Zełenskiego do Polski długo stał pod znakiem zapytania, odpowiedział krótko: "Tu już nikomu nie jest łatwo". - Bo się skomplikowało emocjonalnie - stwierdził.
Źródło: TOK FM, PAP