Surowa ocena ministry Nowackiej. "Naprawdę przykro mi to mówić"
- Zastanawiam się każdego dnia, co faktycznie ministra Nowacka robi w resorcie edukacji? Bo na pewno nie pracuje. I przykro mi to mówić, bo z ministrą Nowacką wiązałem naprawdę duże nadzieje - powiedział w "Poranku TOK FM" Paweł Mrozek z Akcji Uczniowskiej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wynika z danych UNICEF Polska i Stowarzyszenia Umarłych Statutów o przestrzeganiu prawa uczniów?
- Jakie naruszenia praw uczniów są najczęściej zgłaszane w polskich szkołach?
- Dlaczego Paweł Mrozek z Akcji Uczniowskiej krytykuje ministrę edukacji Barbarę Nowacką?
Ministerstwo Edukacji Narodowej zwalnia tempo w sprawie powołania Rad Szkół. Zgodnie z nową propozycją zmiany w prawie mają wejść w życie dopiero 1 września 2028 roku, a nie dwa lata wcześniej, jak planowano. Rady mają być złożone - w równej liczbie - z uczniów, rodziców i nauczycieli. Mają wybierać Szkolnego Rzecznika Praw Uczniowskich, ale też uchwalać statut szkoły i opiniować plan pracy szkoły.
- Niestety, po poprawkach [do projektu ustawy o Rzeczniku Praw Uczniowskich - red.], które spłynęły do Ministerstwa Edukacji Narodowej, a było ich 700, ministra Nowacka, jak i całe kierownictwo MEN uległo nauczycielom - powiedział "Poranku TOK FM" Paweł Mrozek z Akcji Uczniowskiej.
Sceptyczny wobec zmian był również prowadzący rozmowę Jacek Żakowski. Zwrócił uwagę, że nauczyciele akademiccy są na uczelniach oceniani przez studentów co semestr. - A w polskiej szkole podstawowej czy liceum tego nie ma - dopowiedział Mrozek.
Jak dodał, aktualnie Rady Szkół działają zaledwie w 2 proc. placówek. - Uczniowie, którzy biorą w nich udział, widzą faktyczną sprawczość i czują demokrację, obywatelskość, a nie oszukujmy się - obecnie obywatelskość i demokracja jest bardzo ważna, bo młodzi ludzie sami się nie zaczną tym interesować - podkreślił gość "TOK FM".
Według Pawła Mrozka powołanie Rad Szkół jest potrzebne na co - jego zdaniem - wskazują m.in. badania UNICEF Polska z 2024 roku. - Tylko 38 proc. uczniów uważa, że nauczyciele przestrzegają praw dziecka. Spada również przez to poczucie szczęścia z 72 proc. do 58 proc. - powiedział Mrozek.
Dodał, że z danych Stowarzyszenia Umarłych Statutów z 2023 roku wynika, że 81 proc. uczniów deklaruje, że ich prawa są codziennie naruszane w szkole. - To są bardzo zatrważające dane - podkreślił. Jak mówił dalej, najczęściej uczniowie zwracają uwagę, że nie mogą wyrażać w pełni swojego stylu. 65 proc. badanych wskazuje na brak dostępu do toalet, 60 proc. - że są obrażani przez nauczycieli. - Tylko 22 proc. uczniów zgłasza skargi, bo nie mają świadomości, gdzie mogą je zgłosić - powiedział rozmówca Jacka Żakowskiego.
Surowa ocena Nowackiej
Mrozek bardzo krytycznie ocenił też działania ministry edukacji Barbary Nowackiej. - Zastanawiam się każdego dnia, co faktycznie ministra Nowacka robi w resorcie edukacji? Bo na pewno nie pracuje. I przykro mi to mówić, bo z ministrą Nowacką wiązałem naprawdę duże nadzieje, że wreszcie Polska szkoła będzie dobrą szkołą - powiedział.
Źródło: TOK FM