,
Obserwuj
Polityka

Surowa ocena ministry Nowackiej. "Naprawdę przykro mi to mówić"

Krzysztof Markowski
2 min. czytania
03.10.2025 11:48

- Zastanawiam się każdego dnia, co faktycznie ministra Nowacka robi w resorcie edukacji? Bo na pewno nie pracuje. I przykro mi to mówić, bo z ministrą Nowacką wiązałem naprawdę duże nadzieje - powiedział w "Poranku TOK FM" Paweł Mrozek z Akcji Uczniowskiej.

Barbara Nowacka
Barbara Nowacka
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co wynika z danych UNICEF Polska i Stowarzyszenia Umarłych Statutów o przestrzeganiu prawa uczniów?
  • Jakie naruszenia praw uczniów są najczęściej zgłaszane w polskich szkołach?
  • Dlaczego Paweł Mrozek z Akcji Uczniowskiej krytykuje ministrę edukacji Barbarę Nowacką?

Ministerstwo Edukacji Narodowej zwalnia tempo w sprawie powołania Rad Szkół.  Zgodnie z nową propozycją zmiany w prawie mają wejść w życie dopiero 1 września 2028 roku, a nie dwa lata wcześniej, jak planowano. Rady mają być złożone - w równej liczbie - z uczniów, rodziców i nauczycieli. Mają wybierać Szkolnego Rzecznika Praw Uczniowskich, ale też uchwalać statut szkoły i opiniować plan pracy szkoły.

- Niestety, po poprawkach [do projektu ustawy o Rzeczniku Praw Uczniowskich - red.], które spłynęły do Ministerstwa Edukacji Narodowej, a było ich 700, ministra Nowacka, jak i całe kierownictwo MEN uległo nauczycielom - powiedział "Poranku TOK FM" Paweł Mrozek z Akcji Uczniowskiej.

Sceptyczny wobec zmian był również prowadzący rozmowę Jacek Żakowski. Zwrócił uwagę, że nauczyciele akademiccy są na uczelniach oceniani przez studentów co semestr. - A w polskiej szkole podstawowej czy liceum tego nie ma - dopowiedział Mrozek.

Jak dodał, aktualnie Rady Szkół działają zaledwie w 2 proc. placówek. - Uczniowie, którzy biorą w nich udział, widzą faktyczną sprawczość i czują demokrację, obywatelskość, a nie oszukujmy się - obecnie obywatelskość i demokracja jest bardzo ważna, bo młodzi ludzie sami się nie zaczną tym interesować - podkreślił gość "TOK FM".

Redakcja poleca

Według Pawła Mrozka powołanie Rad Szkół jest potrzebne na co - jego zdaniem - wskazują m.in. badania UNICEF Polska z 2024 roku. - Tylko 38 proc. uczniów uważa, że nauczyciele przestrzegają praw dziecka. Spada również przez to poczucie szczęścia z 72 proc. do 58 proc. - powiedział Mrozek.

Dodał, że z danych Stowarzyszenia Umarłych Statutów z 2023 roku wynika, że 81 proc. uczniów deklaruje, że ich prawa są codziennie naruszane w szkole. - To są bardzo zatrważające dane - podkreślił. Jak mówił dalej, najczęściej uczniowie zwracają uwagę, że nie mogą wyrażać w pełni swojego stylu. 65 proc. badanych wskazuje na brak dostępu do toalet, 60 proc. - że są obrażani przez nauczycieli. - Tylko 22 proc. uczniów zgłasza skargi, bo nie mają świadomości, gdzie mogą je zgłosić - powiedział rozmówca Jacka Żakowskiego.

Surowa ocena Nowackiej

Mrozek bardzo krytycznie ocenił też działania ministry edukacji Barbary Nowackiej. - Zastanawiam się każdego dnia, co faktycznie ministra Nowacka robi w resorcie edukacji? Bo na pewno nie pracuje. I przykro mi to mówić, bo z ministrą Nowacką wiązałem naprawdę duże nadzieje, że wreszcie Polska szkoła będzie dobrą szkołą - powiedział.

Źródło: TOK FM