,
Obserwuj
Polityka

"Szedł jak dzik w kukurydzę". Brejza w TOK FM o "kłamstwach" Ziobry

Koprz
2 min. czytania
01.10.2025 08:29

Zbigniew Ziobro szedł jak dzik w kukurydzę i niestety, teraz musi się zmierzyć z prawdą w tej sprawie - mówił w Poranku TOK FM Krzysztof Brejza, odnosząc się do jego inwigilacji za pomocą systemu Pegasus.

fot. Anita Walczewska/East News

Zbigniew Ziobro zeznał w poniedziałek przed komisją śledczą, że był inicjatorem zakupu Pegasusa. Jednym z inwigilowanych tym systemem był Krzysztof Brejza, szef kampanii wyborczej Koalicji Obywatelskiej w 2019 roku. Informacje z jego telefonu trafiały do mediów związanych z PiS. Ziobro, zapytany o to przed komisją śledczą, odparł, że przecieki się zdarzają.

- Są to skandaliczne słowa. Świadczą o tym, jak jest zły i nikczemny. Jestem gotów w każdej chwili stawić się przed komisją i skonfrontować z tym kłamcą - mówił w Poranku TOK FM Krzysztof Brejza, dziś poseł KO do Parlamentu Europejskiego.

Rozmówca Dominiki Wielowieyskiej wyjaśniał, że materiały pochodzące z jego telefonu i trafiające do mediów PiS, były "przekręcane". - Tworzono maila złożonego z 20 starych SMS-ów, a potem publikowali w TVP, która miała wielomilionowe zasięgi (…) Działali w sposób bardzo niegodziwy - podkreślił i stwierdził, że nie miało to nic wspólnego z walką z przestępczością, tylko była to "prywatna sprawa Ziobry".

- To nie jest przypadek, że on z takim zapałem (…) brnął w tę sprawę. Szedł jak dzik w kukurydzę i niestety, teraz musi się zmierzyć z prawdą w tej sprawie - powiedział.

System Pegausus nazwał "cybernetyczną bronią", która służyła "do zbierania haków i stosowana wobec oponentów politycznych, którzy zagrażali władzy". Brejza potwierdził, że jest za tym, by prokuratura ujawniła listę nazwisk polityków, którzy byli inwigilowani za pomocą Pegasusa, a potem nie postawiono im żadnych zarzutów. Zastrzegł jednak, że wcześniej śledczy powinni zapytać poszkodowanych o zgodę na taką publikację.

Prowadząca audycję Dominika Wielowieyska zauważyła, że od zmiany władzy minęły już dwa lata, a w kwestii rozliczeń nielegalnej inwigilacji niewiele się dzieje. - Ma pani rację, chciałbym, żeby prokuratura finalizowała decyzje - podsumował gość TOK FM.

Źródło: TOK FM