To on oberwie za wybory kopertowe? "Trzeci świadek z rzędu na niego wskazuje"
Poczta Polska działała na podstawie decyzji premiera Mateusza Morawieckiego, a głównym pomysłodawcą wyborów kopertowych był Adam Bielan - tak wynika z zeznań byłego wicepremiera Jacka Sasina przed komisją śledczą do spraw wyborów kopertowych . Sasin mówił też w czasie komisji, że Artur Soboń, wówczas wiceminister aktywów państwowych, odpowiadał: 'kontakt operacyjny z Pocztą Polską'. Tego z kolei Soboń - pytany przez komisję o zakres obowiązków nie powiedział. - Ta rozbieżność między ministrem i jego zastępcą jest wielce ciekawa - wskazał w TOK FM Michał Szułdrzyński, zastępca redaktora naczelnego 'Rzeczpospolitej'.
Publicysta zwrócił też uwagę na osobę Adama Bielana. - To już trzeci świadek z rzędu, bo Michale Wypiju i Jarosławie Gowinie, który wymienia właśnie Bielana jako inicjatora wyborów kopertowych. Oznacza to, że jest jakaś wyjątkowa zgodność w tym, kto wpadł na ten pomysł. To może być później podstawą dla komisji do formułowania wniosków o odpowiedzialności politycznej. A to na przykład Trybunał Stanu. (...) Jeśli komisja uzna, że te wybory faktycznie były zagrożeniem dla ustroju państwa, to może taką decyzję podjąć, aby próbować europosła pociągnąć do odpowiedzialności lub orzec, że to on jest wszystkiemu winny - mówił gość Karoliny Lewickiej.
Szułdrzyński zwracał też uwagę, że z zeznań Sasina dowiedzieliśmy się także, jak wyglądała polityczna kuchnia w PiS. - On mówił, że niczego nie podpisywał i chyba jest to zgodne z prawdą, bo pokrywa się z ustaleniami Najwyższej Izby Kontroli. Jedyną osobą, która składała swojej naiwności podpisy, był ówczesny premier Mateusz Morawiecki. Sasin może mówić, że to było poza nim. On już wtedy o tym myślał i było głośno o jego buncie przeciw premierowi. Widzimy zatem, jak te relacje wyglądały - podkreślił publicysta.
Posłuchaj podcastu!