Dziwne ruchy prezydenta. Kto za tym stoi? "Na Mastalerka bym nie zrzucała"
Andrzej Duda podpisał w środę ustawę budżetową, ale skierował ją w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego. Decyzja ma związek z wątpliwościami prezydenta dotyczącymi uchwalenia ustawy bez możliwości udziału Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Duda zagroził, że będzie podejmował takie działania także w przypadku kolejnych ustaw.
Zdaniem dr Ewy Pietrzyk-Zieniewicz, politolożki z Uniwersytetu Warszawskiego, Duda kompletnie nie może się odnaleźć po zmianie rządu. - Pan prezydent wykonuje teraz ruchy od lewa do prawa. Jest nieprzewidywalny. Objawia jednocześnie irytację i zbyteczną stanowczość. A przy tym wszystkim pewną niepewność, co jednak charakteryzuje zachowania, nie chcę nikogo obrazić, ale dziecka. Po prostu infantylne - oceniła w 'Pierwszym Programie' w TOK FM.
Gościni Wojciecha Muzala bulwersowała się także zapowiedzią Dudy, że do Trybunału Konstytucyjnego skieruje też kolejne ustawy. - Pan prezydent już dzisiaj mówi, że będzie odsyłał. No przecież, na Boga! Trzeba patrzeć, co się odsyła. To jest zapowiedź ze strony głowy państwa naprawdę niepoważna - mówiła dr Pietrzyk-Zieniewicz.
Szantaż Dudy. Co zrobią rządzący? 'Państwo nie będzie zatrzymane na 1,5 roku'
Kto doradza Dudzie?
Politolożka zastanawiała się także, "kto tak doradza prezydentowi, że Polacy przecierają oczy ze zdumienia". W ostatnim czasie sporo mówi się, że duży wpływ na głowę państwa ma szef jego gabinetu Marcin Mastalerek.
- Pan prezydent przyzwyczaił się do pewnych, nazwijmy to, intelektualnych i nie tylko intelektualnych, stanowczych podpórek. I jest niesamodzielny decyzyjnie. Z tym że na pana Mastalerka nie zwalałabym tu wszystkiego, chociaż faktycznie zachowuje się buńczucznie. Zdaje się, że świetnie czuje się w skórze takiego nadprezydenta, superprezydenta. Ale jednak nadmiernych kompetencji bym mu tutaj nie przypisywała - mówiła dr Pietrzyk-Zieniewicz.
Gościni TOK FM wskazała inną postać. - Mam wrażenie, że to jednak ciągle ten sam, znany nam pan prezes Kaczyński, który zachowywał się zawsze w myśl regulaminu: Racja to jest to, co ja mam i bez dyskusji. Raczej tu upatrywałabym źródeł niepokoju i dość dziwacznych i dziecinnych niekiedy zachowań pana prezydenta - powiedziała.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Wybory europejskie to będzie desant na posady z immunitetem
Tymczasem notowania partii Jarosława Kaczyńskiego spadają. Według opublikowanego w miniony poniedziałek badania CBOS-u liderem poparcia jest Koalicja Obywatelska. I gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, to KO otrzymałaby 29 proc. głosów. Na Prawo i Sprawiedliwość zagłosowałoby 24 proc. ankietowanych.
W innych sondażach - nawet jeżeli to PiS ma najwyższe poparcie, to KO depcze partii Kaczyńskiego po piętach. Widać to np. w badaniu przeprowadzonym przez United Surveys dla Wirtualnej Polski. Najwyższe poparcie ma co prawda PiS (28,3 proc.), ale na KO chce zagłosować 28,2 proc. badanych.
Zdaniem dr Pietrzyk-Zieniewicz ma to miejsce także dlatego, że kreowanie sprawy Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika na nowy mit nie zadziałało. - Panowie Wąsik i Kamiński naprawdę nie nadają się na bohaterów narodowych. Absolutnie chybiony wybór i to wszystkimi szwami wyłazi - oceniła politolożka.
Prawomocnie skazani i ułaskawieni przez Dudę byli posłowie PiS-u, mają zaś teraz kandydować do Parlamentu Europejskiego. Gościni TOK FM nie ma wątpliwości, że wybory europejskie będą desantem na posady z immunitetem. - To będzie naprawdę kamień milowy do rozsypki PiS-u jako formacji politycznej. Bo tak czynić nie wolno. PE nie jest miejscem dla przestępców - podkreśliła.
- Zobaczymy jak Polacy zadecydują, ale te wybory europarlamentarne czyni się dość często w naszym kraju bez głębszej świadomości tego na kogo i jak głosujemy. I te postaci dziwne, szemrane mogą się, ku naszemu wstydowi, w tym PE znaleźć. I wtedy będą unieważniać Unię Europejską, tak jak dzisiaj unieważnia się, w niektórych naprawdę niemądrych wypowiedziach, aktualnie urzędujący parlament - podsumowała dr Pietrzyk-Zieniewicz.
Order Orła Białego dla Kamińskiego i Wąsika? 'Niech pani nie nabija się z tego'