"Oni wiedzieli". Sensacyjne doniesienia ws. Pegasusa
W poniedziałek portal Radia RMF, powołując się na anonimowe źródła, poinformował, że b. premier Mateusz Morawiecki miał być jednym z polityków Prawa i Sprawiedliwości inwigilowanych przez służby specjalne nadzorowane przez Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.
Odnosząc się do doniesień portalu RMF wiceszef komisji ds. Pegasusa podkreślił, że nie może ich jednoznacznie skomentować. - Nie mogę powiedzieć ze stu procentową pewnością, że premier Morawiecki był inwigilowany - zaznaczył. - Z całą pewnością mogę natomiast powiedzieć, że Pegasusem inwigilowane były osoby z środowiska PiS. Wiem, że były to osoby zajmujące wysokie stanowiska - oświadczył Bosacki.
"W PiS wiedzieli, że byli podsłuchiwani"
Bosacki uważa też, że politycy partii Jarosława Kaczyńskiego wiedzą, iż byli inwigilowani. Jak dodał, w PiS-ie panuje powszechne przekonanie, że służby w agresywny sposób inwigilowały wysoko postawionych polityków partii. - Słyszę z kręgów polityków pisowskich - zarówno w Sejmie, jak i w Senacie - że mają świadomość tego, co działo się w ich partii. Wiedzieli, że byli podsłuchiwani przez służby nie w celu wykrycia poważnych przestępstw, ale po to, by zebrać na nich haki - powiedział wiceszef komisji.
Oto kulisy 'Życia w bazie F-16. Gdy pilot usłyszy to słowo, w Polsce zacznie się wojna'
Poseł KO zapowiedział, że dokładną skalę zjawiska zbada komisja śledcza. A to, jak dodał, będzie wymagało współpracy z szefami prokuratury, służb i sądów. - Słyszałem, że skala tego procederu była duża, ale na potwierdzenie musimy jeszcze zaczekać - stwierdził.
W zeszłym tygodniu portal Gazeta.pl podał, że w Prawie i Sprawiedliwości krąży lista polityków tego ugrupowania, którzy mieli być inwigilowani przez służby specjalne w czasie, gdy nadzorowali je Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik. Na liście tej mieliby się znajdować m.in. Ryszard Terlecki, Marek Suski, Adam Bielan i Marek Kuchciński.
Posłuchaj podcastu!