,
Obserwuj
Gospodarka

Aż cztery projekty ustawy o kryptoaktywach w Sejmie. Czym się różnią? [WYJAŚNIAMY]

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
7 min. czytania
13.05.2026 12:58

Sejmowa komisja we środę zajmuje się aż czterema ustawami dotyczących regulacji rynku kryptoaktywów w Polsce - rządowym, prezydenckim, a także Polski 2050 oraz Konfederacji. Co łączy te projekty, a co różni? W tym artykule znajdziesz wszystkie kluczowe informacje.

Posiedzenie Komisji Finansów Publicznych (zdjęcie ilustracyjne)
Posiedzenie Komisji Finansów Publicznych (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Mateusz Grochocki/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na jakim etapie legislacyjnym są cztery projekty ustawy o rynku kryptoaktywów?
  • Czym jest rozporządzenie MiCA?
  • Co znajduje się w projektach rządu, prezydenta, Polski 2050 i Konfederacji?
  • Co zakłada odrębny projekt przygotowany przez PiS?
  • O co chodzi w aferze Zondacrypto?

W tym tygodniu Sejm - po raz kolejny - rozpoczął pracę nad uregulowaniem rynku kryptowalut. Do tej pory dwie rządowe ustawy w tej kwestii - w grudniu i w lutym - zawetował prezydent Karol Nawrocki, a próba obalenia tych wet przez Sejm się nie powiodła.

Tym razem projektów jest więcej, bo oprócz rządowego jest też prezydencki i projekty poselskie. Wszystkie mają na celu uregulowanie rynku kryptoaktywów i wdrożenie w Polsce unijnego rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto-Assets, tłum. Rynki Kryptoaktywów).

Co zakłada rozporządzenie MiCA?

Rozporządzenie MiCA zakłada ujednolicenie warunków emisji i obrotu kryptoaktywów w całej Unii Europejskiej. A konkretnie:

  • wprowadza jasne zasady dla emitentów kryptoaktywów (np. obligacji, akcji, stablecoinów czy tokenów użytkowych) oraz dla dostawców usług związanych z kryptoaktywami, takich jak giełdy, kantory online czy brokerzy krypto;
  • wymaga od emitentów kryptoaktywów publikowania "whitepaper" (informacyjnego dokumentu) z klarownym opisem projektu, zasad funkcjonowania, ryzyk i zabezpieczenia, co ma zwiększyć przejrzystość i ochronę inwestorów, szczególnie detalicznych;
  • wprowadza też konieczność rejestracji dostawców usług kryptoaktywów (tzw. CASP) oraz ich nadzór, ustala minimalne wymogi kapitałowe, obowiązki informacyjne, sposób przechowywania środków klientów oraz zasady zapobiegania nadużyciom i praniu brudnych pieniędzy;

Podsumowując, rozporządzenie MiCA ma zapewnić, że kryptoaktywa mogą funkcjonować w UE legalnie, jednocześnie ograniczając ryzyko związane z nieprzejrzystymi projektami, a także tworząc wspólny tzw. paszport regulacyjny, który pozwala firmom krypto działać w całej Unii na podstawie jednej licencji. Mechanizm paszportu regulacyjnego zacznie w pełni funkcjonować od 1 lipca 2026 roku (po zakończeniu okresów przejściowych).

Cztery projekty ustawy o rynku kryptoaktywów w Sejmie. Co zawierają?

W środę (13 maja) sejmowa komisja finansów rozpatruje projekty ustaw rządowy, prezydenta, Konfederacji i Polski 2050.

Rządowy projekt ustawy o rynku kryptoaktywów

Autorzy rządowego projektu ustawy o rynku kryptoaktywów, próbując wdrożyć rozporządzenie MiCA do polskiego porządku prawnego, zrobili to w sposób bardziej szczegółowy i w niektórych obszarach surowszy niż przewidują wymogi unijne.

  • ustawa wprowadza jasne, krajowe przepisy dotyczące emitentów kryptoaktywów (w tym stablecoinów, tokenów użytkowych oraz innych cyfrowych tokenów) oraz reguluje działalność podmiotów świadczących związane z nimi usługi, takich jak giełdy kryptowalut, internetowe kantory i brokerzy działający na terenie Polski.;
  • nakłada obowiązek publikacji przez emitentów szczegółowego dokumentu informacyjnego (tzw. whitepaper), zawierającego precyzyjny opis projektu, zasady jego działania, charakterystyczne ryzyka oraz zastosowane mechanizmy zabezpieczające - celem tego rozwiązania jest zwiększenie przejrzystości oraz poprawa ochrony inwestorów, w szczególności osób fizycznych.;
  • wprowadza obowiązek rejestracji dostawców usług związanych z krypto (CASP - crypto‑asset service providers) w Komisji Nadzoru Finansowego oraz poddaje ich ścisłemu nadzorowi
  • przewiduje rozbudowane obowiązki informacyjne, szczegółowe zasady przechowywania środków klientów (custody) oraz mechanizmy zapobiegające nadużyciom, w tym zaostrzone procedury przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu (AML/KYC).;
  • zakłada wyższe kary za oszustwa na rynku kryptowalut. Na przykład osobie wykorzystującej informacje poufne będzie grozić grzywna do 30 mln zł, a za podanie nieprawdziwych informacji do 8 lat więzienia.

Podsumowując, ustawa ma zapewnić funkcjonowanie kryptoaktywów w Polsce w sposób zgodny z ramami MiCA obowiązującymi w Unii Europejskiej, jednocześnie wprowadzając dodatkowe, bardziej szczegółowe i w wybranych obszarach surowsze regulacje oraz rozszerzone narzędzia nadzorcze. To - zdaniem przeciwników - może uczynić polski rynek jednym z bardziej rygorystycznie regulowanych w UE.

Redakcja poleca

Sejmowa Komisja Finansów Publicznych, rozpatrująca w środę cztery projekty ustaw o rynku kryptoaktywów, uznała projekt rządowy za wiodący.

Prezydencki projekt ustawy o rynku kryptoaktywów

  • projekt ustawy prezydenta Karola Nawrockiego reguluje przepisy dotyczące emitentów kryptoaktywów (w tym stablecoiny i tokeny użytkowe) oraz podmiotów świadczących usługi krypto działających w Polsce, z silnym akcentem na ochronę inwestorów i konsumentów;
  • przewiduje uprawnienie szefa KNF do wystąpienia o blokadę rachunku krypto na 96 godzin oraz możliwość przedłużenia tej blokady (maksymalnie do 3 miesięcy), przy jednoczesnym doprecyzowaniu mechanizmów kontroli sądowej i praw do odszkodowania za bezzasadną blokadę;
  • przewiduje procedury szybkie i gwarantujące kontrolę sądową działań administracji oraz prawo do odszkodowania, aby zabezpieczyć konstytucyjne prawa przedsiębiorców działających na rynku krypto;
  • zakłada wzmocniony system ostrzeżeń dla konsumentów, szybką informację o blokadach oraz mechanizmy minimalizujące ryzyko długotrwałego pozbawienia dostępu do środków.

Podsumowując, prezydencki projekt ustawy o rynku kryptoaktywów ma zbliżoną strukturę do projektu rządowego. Różnice dotyczą przede wszystkim blokowania rachunków kryptoaktywów na żądanie KNF oraz wysokości kar, na co podczas wtorkowej dyskusji w Sejmie zwrócił uwagę zabierający głos w imieniu klubu KO Sławomir Nitras. - Mówił pan, że tu jest nadregulacja i w ogóle ustawa jest do niczego, a dzisiaj pan przychodzi i mówi: ustawa rządowa jest dobra, drobne poprawki mamy - żeby przestępcy mieli niższe kary - powiedział były minister sportu, zwracając się do Zbigniewa Boguckiego, szefa kancelarii prezydenta.

Projekt poselski o rynku kryptoaktywów - Polska 2050

  • przewiduje pięciokrotne obniżenie maksymalnych opłat związanych z emisją tokenów, co ma zmniejszyć barierę wejścia dla twórców projektów;
  • usuwa lub łagodzi przepisy uznane przez autorów projektu za nadregulacyjne, w celu uproszczenia procedur administracyjnych i zmniejszenia obciążeń dla małych projektów i start‑upów;
  • zawiera propozycje przejściowych rozwiązań i wyjątków dla najmniejszych podmiotów, by uniknąć natychmiastowego efektu zamknięcia działalności przez mniejsze firmy.

Projekt Polski 2050 jest zbliżony do projektu rządowego i prezydenckiego. Jednocześnie uwzględnia część zastrzeżeń prezydenta, dotyczących balansu między ochroną inwestorów a rozwojem rynku.

Redakcja poleca

PiS chce zakazu kryptoaktywów. Złożyło swój projekt ustawy

Swój projekt ustawy w Sejmie złożyło też Prawo i Sprawiedliwość. Jego założenia można streścić, cytując wypowiedź prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego z drugiej połowy kwietnia: "Ja jestem zwolennikiem jednego rozwiązania, to znaczy zakazu kryptowalut. To jest jeden wielki przekręt".

Projekt PiS dotyczący rynku kryptoaktywów przewiduje, że:

  • prowadzenie działalności w zakresie kryptoaktywów w Polsce zostałoby zakazane. "Zgodnie z proponowanymi zapisami prowadzenie działalności w zakresie kryptoaktywów stanowi nieuczciwą praktykę rynkową niezależnie od spełnienia przesłanek ogólnych określonych w ustawie" - napisano w uzasadnieniu projektu. Do nieuczciwych praktyk rynkowych, zgodnie z propozycją posłów PiS zaliczałyby się emisja, oferta publiczna oraz dopuszczanie do obrotu kryptoaktywów lub inne usługi związane z kryptoaktywami;
  • w przypadku uzasadnionego podejrzenia prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów prezes UOKiK byłby zobowiązany wystąpić do ABW z żądaniem blokady rachunku kryptoaktywów lub rachunku pieniężnego, na którym są rejestrowane środki pieniężne powierzone przez klienta, służącego dokonywaniu rozliczeń. Natomiast przedsiębiorca telekomunikacyjny świadczący usługi dostępu do internetu na żądanie prezesa UOKiK miałby obowiązek usunąć domenę internetową służącą do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów;
  • za prowadzenie działalności w zakresie kryptoaktywów groziłaby kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat, a w przypadku mienia o wielkiej wartości od roku do 10 lat.

Jak przekazał marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, projekt PiS dot. zakazu kryptoaktywów będzie procedowany po zakończeniu prac nad czterema projektami w tej sprawie.

Afera Zondacrypto

Wspomniane wyżej słowa Jarosława Kaczyńskiego padły kilka dni po publikacji wspólnych ustaleń Money.pl i Wirtualnej Polski na temat problemów, z jakimi zmaga się założona w Polsce, ale zarejestrowana w Estonii giełda Zondacypto. Analiza, do której dotarły oba portale, ujawniała spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Jak poinformowano, użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków, a część klubów sportowych sponsorowanych przez giełdę od miesięcy nie otrzymuje należnych płatności. Serwis wskazał, że w tym samym czasie z "Zondy" wypłacono do innej giełdy ponad 76 mln zł.

Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo w sprawie Zondacrypto. Prowadzone jest ono pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. W dniu wszczęcia postępowania kwota szkody była szacowana na co najmniej 350 mln zł.

Premier Donald Tusk przekazał wówczas ustalenia ABW, z których wynika, że na przełomie października i listopada 2025 r., miesiąc przed głosowaniem w Sejmie weta prezydenta w sprawie regulacji rynku kryptowalut, prezes zarządu Zondacrypto Przemysław Kral dokonał wpłat na rzecz dwóch fundacji. Było to m.in. 450 tys. zł wpłaconych fundacji Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobry (PiS). Szef rządu dodał, że część z tych środków przeznaczono na prawników i obrońców Dariusza Mateckiego i księdza Michała Olszewskiego.

Tusk dodał, że inna spółka związana z Zondacrypto i Kralem, zrealizowała transakcję na rzecz fundacji posła Przemysława Wiplera (Konfederacja) "Dobry Rząd" w wysokości 70 tys. euro. - Zondacrypto była też głównym sponsorem imprezy CPAC, imprezy prawicowych działaczy w trakcie kampanii prezydenckiej - powiedział szef rządu. Konferencja CPAC odbyła się w dniach 26–27 maja 2025 roku w Jasionce k. Rzeszowa. Ówczesna sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego USA Kristi Noem udzieliła wówczas oficjalnego wsparcia kandydatowi PiS na prezydenta Karolowi Nawrockiemu.

27 kwietnia "Gazeta Wyborcza" podała, że według ustaleń polskich służb kontrolę nad giełdą Zondacrypto ma jedna z najgroźniejszych rosyjskich grup przestępczych - mafia tambowska, powiązana z politykami partii Władimira Putina. - Żaden wątek, żadna hipoteza, w tym postępowaniu nie zostanie pominięta, tak samo jak ślad rosyjski, wątek grup przestępczych nie zostanie pominięty również - skomentował wówczas prokurator krajowy Dariusz Korneluk.

Redakcja poleca

Projekty ustaw o rynku kryptowalut - kiedy będą głosowane w Sejmie?

Z harmonogramu posiedzenia Sejmu wynika, że projekty będą głosowane najprawdopodobniej w piątek. We środę prace nad czterema projektami rozpoczęła Sejmowa Komisja Finansów Publicznych, a na czwartek 14 maja zaplanowano drugie czytanie.

Posłuchaj:

W audycji "Zapytam inaczej" Anna Piekutowska rozmawiała z dr. Wojciechem Mincewiczem o aferze wokół giełdy Zondacrypto, w wyniku której polscy użytkownicy stracili dostęp do aktywów wartych setki milionów złotych. Ekspert wskazał, że debata o kryptowalutach w Polsce została zdominowana przez polityczną polaryzację, co skutecznie utrudnia wdrożenie rozsądnych regulacji (takich jak unijne rozporządzenie MIKA), które chroniłyby inwestorów i pozwalały legalnym podmiotom na rozwój.

- Kuriozum tego wszystkiego jest takie, że pan Bogucki krytykował projekt rządowy, mówiąc, że ma za dużo stron i za dużo przepisów, a tymczasem sami stworzyli projekt, który ma tych przepisów więcej - ocenił prezydencki projekt ustawy o rynku kryptoaktywów zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jakub Stefaniak (PSL).

Źródło: TOK FM, tokfm.pl, Bankier.pl, Prawo.pl, PAP