,
Obserwuj
Polityka

Kamiński, Wąsik, Obajtek i Kurski kandydatami do Europarlamentu? "Zmobilizują elektorat antyPiS"

Kamil Śmiałkowski
2 min. czytania
15.02.2024 13:20
Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik, Daniel Obajtek i Jacek Kurski to "postacie nielubiane w szeregach PiS-u". Ich start w wyborach do Parlamentu Europejskiego może zniechęcić wielu działaczy do pracy w kampanii. Komentatorzy zaproszeni do Poranka Radia TOK FM mówili, że nie jest to dobra decyzja dla partii opozycyjnej.
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Wszystko wskazuje na to, że na czołowych miejscach kandydatów PiS w zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego znajdą się: Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik, Daniel Obajtek i Jacek Kurski. Komentatorzy zaproszeni przez Dominikę Wielowieyską do "Poranka Radia TOK FM" zgadzają się, że taka decyzja Jarosława Kaczyńskiego może mocno zaszkodzić wynikowi Prawa i Sprawiedliwości, bo dodatkowo zmobilizuje elektorat Koalicji Obywatelskiej.

PiS zmobilizuje nie swój elektorat

Renata Grochal z "Newsweeka" przytoczyła swoje rozmowy z politykami Prawa i Sprawiedliwości, którzy uważają, że będzie to powtórka sytuacji z 2018 r. z kampanii samorządowej w Warszawie. Wtedy Prawo i Sprawiedliwość przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu wystawiło Patryka Jakiego, polityka konserwatywnego, kontrowersyjnego, jedną z gwiazd prawego skrzydła.

- Mimo że zasuwał od rana do ciemnej nocy, atakował w sposób celny Trzaskowskiego, to na tyle zmobilizował się elektorat antyPis, że Trzaskowski wygrał w pierwszej turze - przypominała Grochal. Zdaniem komentatorki, taka mobilizacja nie nastąpiłaby, gdyby nie był to polityk z prawego trzonu, który budził tak duże emocje. A podobne budzą: Obajtek, Wąsik, Kurski. - I tutaj będzie powtórka z tamtej sytuacji - tłumaczyła publicystka.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- Ja widzę trend komplementarny, który może być jeszcze ważniejszy - dodał Michał Sutowski z "Krytyki Politycznej. Jego zdaniem Obajtek, Kurski, Kamiński i Wąsik to postacie z bardzo różnych powodów nielubiane przez PiS i część wyborców.

Dwaj pierwsi są postrzegani jako ludzie, którzy zdążyli już zarobić bardzo dużo pieniędzy. Były prezes Orlenu i były prezes TVP, a później dyrektor w międzynarodowym banku otrzymywali wypłaty wręcz niewyobrażalne dla wielu posłów, a co dopiero szeregowych działaczy PiS. - Oni teraz dostają bezpieczne posady, a taki wierny zawsze prof. Legutko posadę traci - Sutowski przypomniał ostatnie decyzje Jarosława Kaczyńskiego.

Publicysta zauważył też, że z perspektywy polityków PiS Wąsik i Kamiński to ci, którzy pewnie kogoś z nas podsłuchiwali Pegasusem. - W PiS-ie może narastać poczucie, że prezes prowadzi jakąś kompletnie niezrozumiałą grę - tłumaczył Sutowski. Zastanawiał się jednocześnie, czy działacze lokalnych struktur PiS-u, szeregowi członkowie partii będą mieli ochotę ciężko pracować na kampanię wyborczą, po której miejsca w Europarlamencie zdobędą ludzie wyjątkowo nielubiani w partyjnych szeregach.