,
Obserwuj
Polityka

PiS z kontrolą poselską w Ministerstwie Rolnictwa. "Sprawdzimy, co się zadziało"

3 min. czytania
27.02.2024 12:53
Sprawdzenie, czy minister rolnictwa Czesław Siekierski podjął rozmowy ze stroną ukraińską w sprawie rozwiązania kryzysu, który dotyka polskich rolników, to cel wtorkowej kontroli poselskiej w resorcie rolnictwa - poinformował szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.
|
|
fot. twitter.com/pisorgpl

"Celem kontroli poselskiej jest sprawdzenie tego, czy minister rolnictwa rzeczywiście podjął rozmowy ze stroną ukraińską w sprawie rozwiązania kryzysu, który dotyka polskich rolników, który dotyka Polskę. Kryzysu, związanego z napływem produktów żywnościowych z Ukrainy" - powiedział Błaszczak na konferencji prasowej przed wejściem do siedziby Ministerstwa Rolnictwa.

Oprócz szefa klubu PiS kontroli poselskiej uczestniczyć mają też posłowie: b. wiceszef MSZ Paweł Jabłoński i b. minister rozwoju i technologii w rządzie PiS Waldemar Buda.

PiS chce powrotu embarga na produkty z Ukrainy

Według Błaszczaka, wicepremiera i szefa MON w rządzie PiS, kiedy rządziła jego formacja, podjęto stanowcze działania, w kwestii napływu produktów żywnościowych w Ukrainy. - 15 września ubiegłego roku minister Waldemar Buda wydał rozporządzenie, na mocy którego zostało nałożone embargo na produkty zbożowe importowane z Ukrainy. Chodzi nam o rynek polski, nie mamy nic przeciwko tranzytowi tych produktów dalej do Europy - zaznaczył.

Dodał, że obecnie konieczne jest podjęcie działań, które rozszerzą embargo na pozostałe produkty żywnościowe.

Błaszczak przypomniał, że projekt uchwały w tej sprawie klub PiS złożył w Sejmie. - Niestety ta uchwała trafiła do komisji rolnictwa, a więc została włożona do zamrażarki przez większość sejmową - ocenił.

Zaznaczył, że równolegle należy rozmawiać ze stroną ukraińską. - Jest taka koncepcja, żeby wrócić do limitów, niejako kontyngentów na produkty żywnościowe importowane z Ukrainy, mówi o tym większość rządząca. Chcemy sprawdzić, czy to są tylko słowa, czy za tymi słowami są jakieś działania. To jest przedmiotem naszej kontroli, która za chwilę się rozpocznie - powiedział szef klubu PiS.

Poseł Buda dodał, że "dzisiaj jednym rozporządzeniem można zamknąć polskie granice przed napływem towarów rolno-spożywczych z Ukrainy". - Myśmy tak zrobili w zakresie zbóż (...), dzisiaj nam się mówi, że rozszerzenie tego rozporządzenia nie jest potrzebne, bo rząd rozmawia i załatwi tę sprawę z Ukrainą - powiedział.

Dodał, że politycy PiS podejrzewają, iż rozmowy nie są jednak zaawansowane, a rozporządzenie nie jest wydawane. - Więc sprawdzimy, co się zadziało w tej sprawie przez ostatnie trzy miesiące - powiedział Buda.

'Cel osiągnięty, bez jednego wystrzału'. Co Rosja ma z protestu rolników?

Rolnicy protestują w Warszawie

W Polsce i Europie od 9 lutego trwają protesty rolników. Postulaty polskich rolników to m.in.: konieczność uproszczenia i ograniczenia wymogów Zielonego Ładu, poprawa opłacalności produkcji rolnej oraz ograniczenie napływu towarów rolno-spożywczych z Ukrainy.

W tej ostatniej sprawie polscy rolnicy demonstrują na przejściach granicznych już od 2022 roku. Wśród protestujących byli wówczas m.in. działacze AgroUnii, której liderem jest dzisiejszy wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak. Protesty doprowadziły do zmiany na stanowisku ministra rolnictwa - Henryka Kowalczyka zastąpił Robert Telus.

We wtorek 27 lutego rolnicy zorganizowali protest w Warszawie. Minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski zaapelował, by ich protest w stolicy był jak najmniej uciążliwi dla mieszkańców.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>