,
Obserwuj
Polityka

Wiceminister Gramatyka broni Protasiewicza. "Powinien otrzymać pomoc, a nie grillowanie"

TOK FM, tokfm.pl
2 min. czytania
17.04.2024 17:09
Sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji Michał Gramatyka skomentował sytuację Jacka Protasiewicza. - Wszystko wskazuje na to, że znalazł się w kryzysie psychicznym - powiedział w rozmowie z Dominiką Długosz w środowym programie "Onet Rano".
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Wiceminister Michał Gramatyka przypomniał w rozmowie w Onecie, że Jacek Protasiewicz to polityk z dużymi osiągnięciami, a decyzja o tym, że znalazł się na liście wyborczej, to dzieło Polskiego Stronnictwa Ludowego. - Jacek był politykiem Platformy Obywatelskiej, a teraz wszystko wskazuje na to, że znalazł się w kryzysie psychicznym i jako taki moim zdaniem powinien dostać pomoc, a nie grillowanie wszechobecne - uważa polityk Polski 2050 Szymona Hołowni.

Jacek Protasiewicz. Premier zdecydował o dymisji kontrowersyjnego wicewojewody

Przypomnijmy, że w poniedziałek premier Donald Tusk podjął decyzję o odwołaniu Jacka Protasiewicza ze stanowiska drugiego wicewojewody dolnośląskiego. To konsekwencja burzy, którą wywołały w sieci kontrowersyjne wpisy polityka.

Protasiewicz na portalu X zamieścił serię kuriozalnych wpisów, obrażając innych polityków, komentatorów oraz dziennikarzy. Czynił przy tym niewybredne aluzje seksualne. Ujawnił też szczegóły ze swojego życia prywatnego.

Jak tłumaczył dr Mirosław Oczkoś, ekspert ds. wizerunku i marketingu politycznego, polityk miał kilka opcji wybrnięcia z kryzysu. - Pierwsza jest taka, że człowiek oprzytomnieje i przeprasza. Mówi: 'Nerwy mnie poniosły, nie powinienem się tak zachować' i to daje dużą szansę, że to się jakoś utnie. Kolejna metoda jest taka, że ludzie milkną. Następna to utrzymywanie, że ktoś się włamał na konto. (...) Co się oczywiście może czasami zdarzyć.

Zdaniem Oczkosia Protasiewicz wybrał jednak najgorszą drogę. - Tak zrobiłem, bo tak chciałem zrobić, tak uważam i będę tego bronić do końca świata i jeden dzień dłużej. Jestem przytomny, trzeźwy i mówię to w przytomności umysłu. Taki jestem. I brnie do końca - krytykował ekspert.

Posłuchaj: