,
Obserwuj
Polityka

Będzie podatek od aut spalinowych? Rząd zbliża się do kompromisu z Komisją Europejską

PAP
3 min. czytania
20.04.2024 08:53
Polski rząd zbliża się do kompromisu z KE ws. usunięcia wymogu wprowadzenia w Polsce podatku dla posiadaczy aut spalinowych; w ciągu najbliższych tygodni Polska powinna mieć już oficjalną informację z Brukseli w tej sprawie - powiedział PAP Biznes wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko.
|
|
fot. Damian Kramski / Agencja Wyborcza.pl

- Byliśmy na rozmowach z wiceministrem klimatu Krzysztofem Bolestą. Rozmowy dotyczyły przede wszystkim komponentu klimatycznego w Krajowym Planie Odbudowy i to były kolejne rozmowy, w których najwięcej czasu poświęciliśmy na kwestię podatku od aut spalinowych - powiedział Szyszko, odnosząc się do spotkania w Brukseli w tym tygodniu.

- Przedstawiliśmy niezmienny, silny punkt widzenia polskiego rządu, że ten podatek jest skrajnie niesprawiedliwy i jeżeli zaczniemy wprowadzać zielone zmiany w Polsce od podatku od najuboższych, czym de facto jest ta propozycja, to będzie to pierwsza i ostatnia zielona zmiana, jaką wprowadzimy w Polsce - dodał.

W ramach rewizji KPO Polska chce usunąć wymóg wprowadzenia od 2025 r. w Polsce podatku dla posiadaczy aut spalinowych.

Jak podkreślił wiceszef MFiPR uniknięcie wprowadzenia tego podatku to jedna z fundamentalnych spraw dla Polski przy rewizji KPO i polski rząd jest w tym asertywny. - KE też jest asertywna w wielu sprawach, traktuje KPO w tej wersji, w jakiej został zaakceptowany przez poprzedni rząd, jako podpisany kontrakt z Polską i nie do końca Komisję interesuje to, że to był inny rząd niż jest teraz - powiedział.

Chińskie elektryki płyną do Europy, a UE szykuje kontratak. 'Nie wygląda to za ciekawie'

Podatek od aut spalinowych w Polsce. "Zbliżamy się do kompromisu"

Jednak w jego ocenie zrozumienie po stronie Komisji Europejskiej w tej kwestii rośnie. - Zbliżamy się do kompromisu, ale jeszcze nie mogę powiedzieć na czym może polegać ten kompromis. Powiedziałbym, że na ten moment jestem w tej sprawie umiarkowanym optymistą. Myślę, że w ciągu najbliższych tygodni będziemy mieli już oficjalną informację, natomiast rozmowy z KE przebiegają dobrze i w zrozumieniu - zaznaczył.

Pytany, czy w zamian za odejście od wymogu wprowadzenia podatku spalinowego w Polsce, KE oczekuje jakiegoś alternatywnego rozwiązania, odparł, że Komisja oczekuje realizacji tego, co jest zapisane w tym kamieniu milowym KPO, czyli działań, które będą promowały zmniejszenie emisji spalin z transportu w Polsce. - I my też chcemy realizować ten cel. Mamy tylko zamiar zrealizować go w sposób prospołeczny, a nie ślepo biurokratyczny - wyjaśnił.

Jak zaznaczył, wszystkie rozmowy, które się toczą obecnie z przedstawicielami KE mają charakter roboczy i nieformalny. - Formalnie dopiero na przełomie kwietnia i maja Polska wyśle pakiet rewizji już po zaopiniowaniu przez Radę Ministrów i Komisja Europejska po otrzymaniu tego pakietu będzie miała 2 miesiące na odniesienie się do niego. I potem możemy mówić, że mamy ostateczne uzgodnienie bądź nie - powiedział Szyszko.

Tego nikt nie przewidział. Elektryki przyniosły drogi problem

Pytany, czy będzie dotrzymany założony wstępnie termin na akceptację rządu dla rewizji KPO, czyli koniec kwietnia, odpowiedział, że w przyszłym tygodniu pakiet trafi do komitetów rządowych. - Zgoda Rady Ministrów jest wymagana, aby na koniec kwietnia wysłać pakiet do Komisji. Jeżeli chcielibyśmy wysłać ten pakiet do KE w drugiej połowie maja, to te kilka tygodni opóźnienia w wysłaniu kosztowałoby nas kilka miesięcy opóźnienia w wysłaniu kolejnych wniosków o płatność z KPO, bo sierpień w Brukseli to martwy miesiąc, gdy nic nie przechodzi przez biurokratyczne procedury. Musimy więc mieć te akceptacje przed sierpniem, aby zapewnić płynność realizacji KPO - podsumował.