,
Obserwuj
Polityka

To oni zawiedli najbardziej? "Nie liczycie się"

2 min. czytania
10.06.2024 12:56
- Zagłaskani jako cudowni obywatele tego kraju młodzież znowu się nie stawiła u urn wyborczych. To wielki problem, dlatego że akurat w wyborach europejskich komu jak komu, ale młodzieży powinno na tym zależeć - mówił w TOK FM prof. Radosław Markowski.
|
|
fot. Piotr Skornicki / Agencja Wyborcza.pl /

Koalicja Obywatelska wygrała - z niewielką przewagą nad Prawem i Sprawiedliwością - wybory do Parlamentu Europejskiego. - Sam wynik nie jest tak imponujący, po raz pierwszy od wielu lat Koalicja Obywatelska wygrała, ale to w tej chwili poniżej jednego punktu procentowego - komentował w TOK FM prof. Radosław Markowski.

Gość powyborczego "Poranka Radia TOK FM" zwrócił uwagę na poparcie dla kolejnych ugrupowań. - Gdyby te wyniki przeliczyć, to w tej chwili Konfederacja z PiS-em w wyborach parlamentarnych mogłaby prawdopodobnie pokusić się o utworzenie rządu. Wynik nie jest wcale optymistyczny - tak ekspert z Uniwersytetu SWPS podsumował wyniki niedzielnych wyborów.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>


Wybory do PE. Dlaczego młodzi nie głosują?

Poza wyborczym podium znaleźli się koalicjanci Koalicji Obywatelskiej, czyli Lewica i Trzecia Droga. - Nie ma w polskiej polityce miejsca na Trzecią Drogę, która chciała być tu i tam. Trzeba radykalnie się opowiedzieć po którejś ze stron. Jesienią zeszłego roku Trzecia Droga klarownie opowiedziała się po stronie chęci zakończenia bezprawia, które panowało w Polsce - przypomniał Markowski.

Jak przypominała prowadząca Dominika Wielowieyska, w Polsce w wyborach do PE frekwencja osiągnęła 40,65 proc. - Nie jest to najgorszy wynik, ale o 34 procent gorszy niż dziewięć miesięcy temu - komentował Markowski. - O ile dojrzałem, zagłaskani jako cudowni obywatele tego kraju młodzież znowu się nie stawiła u urn wyborczych. To wielki problem, dlatego że akurat w wyborach europejskich komu jak komu, ale młodzieży powinno na tym zależeć - ocenił gość TOK FM.

Ekspert uważa, że mamy do czynienia "ze strukturalnym problemem". - Jest ich mało, dwa razy mniej niż 20 lat temu, a na dodatek nie chodzą do wyborów. Młodzi mi mówią: "Ale co mamy robić, jak nam partie niczego nie oferują". Ale przecież mechanizm jest też odwrotny: jak nie chodzicie do wyborów, to żadna partia polityczna nie ma motywacji, żeby na was stawiać, bo się nie liczycie. Po prostu nie chodzicie do wyborów - stwierdził rozmówca Dominiki Wielowieyskiej.