Dlaczego Magyar spotkał się z kard. Rysiem? "To despekt". Ekspert nie krył oburzenia
Zdaniem Pawła Boreckiego z Uniwersytetu Warszawskiego wtorkowe spotkanie premiera Węgier Petera Magyara z kardynałem Grzegorzem Rysiem "to despekt". - Kardynał Ryś powinien (...) powiedzieć ludziom premiera Magyara: "Proszę państwa, najpierw proszę odwiedzić najwyższe polskie władze państwowe, a jak będziecie wracać na Węgry, to możecie przyjechać do Krakowa. Porozmawiamy sobie przy kawie" - mówił gość "OFF Czarka".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy premier Węgier powinien spotkać się z kardynałem Rysiem;
- Jak wtorkową rozmowę w Krakowie ocenia specjalista prawa wyznaniowego Paweł Borecki.
Premier Węgier Peter Magyar wizytę w Polsce zaczął od spotkania z kardynałem Grzegorzem Rysiem. Środa to dzień spotkań z urzędującymi premierem i prezydentem oraz z Lechem Wałęsą. To pierwsza zagraniczną podróż Magyara po objęciu stanowiska premiera.
Prof. Paweł Borecki pytany w TOK FM o spotkanie premiera Węgier z kardynałem Rysiem, przypomniał o polskich doświadczeniach z ostatnich lat. - Jak nauczyły nas rządy PiS-u, jeżeli ktoś ostentacyjnie odwiedza miejsca kultu religijnego, ma usta pełne Boga i innych świętości, to powinny nam się zapalić czerwone lampki. Bo to wskazuje, że instrumentalizuje się religię - powiedział specjalista prawa wyznaniowego z Uniwersytetu Warszawskiego.
Jak stwierdził rozmówca Cezarego Łasiczki, "to despekt, że premier Węgier przyjeżdżając z wizytą państwową, najpierw odwiedza wpływowego hierarchę". Opinii tej nie zmienia fakt, że ta część wizyty Magyara jest określana jako prywatna, zastrzegł też.
- Nie ma prywatnie czy publicznie. On występuje jako premier Węgier (...). Kardynał Ryś powinien (...) powiedzieć ludziom premiera Magyara: "Proszę państwa, najpierw proszę odwiedzić najwyższe polskie władze państwowe, jak będziecie wracać na Węgry, to możecie przyjechać do Krakowa. Porozmawiamy sobie przy kawie" - mówił gość "OFF Czarka".
- Wyobraźmy sobie, że prezydent Francji Charles de Gaulle w 1967 roku zaczyna swoją wizytę w Polsce od spotkania z kardynałem Stefanem Wyszyńskim, a nie z premierem Józefem Cyrankiewiczem. Byłby to kryzys dyplomatyczny - argumentował.
Borecki zwrócił przy tym uwagę, że zarówno premier Węgier, jak i metropolita krakowski to nie są osoby prywatne. - Ich spotkanie nie jest stricte prywatną rozmową. To są osoby publiczne, wpływowe - podkreślił.
Po co Magyar spotkał się z kard. Rysiem?
Zdaniem eksperta spotkanie z tamtejszym metropolitą podyktowane było chęcią "zobaczenia innego punktu widzenia", przed oficjalnymi rozmowami z premierem Donaldem Tuskiem i prezydentem Karolem Nawrockim, którzy - jak podkreślił "miłością do siebie nie pałają". - To jest moja hipoteza - dodał.
- Gdyby pan chciał się zorientować, co w polskiej polityce piszczy, to pojechałby pan do kardynała Rysia? - pytał Cezary Łasiczka.
- Nie. Poprosiłbym o informacje własne (węgierskie) służby specjalne. Po drugie poprosiłbym biały wywiad o informacje, czyli ekspertów Ministerstwa Spraw Zagranicznych, z uniwersytetów węgierskich i przeczytałbym analizę - odpowiedział ekspert ds. prawa wyznaniowego, podkreślając, że nowy premier Węgier może nie mieć pewności, czy służby specjalne są lojalne.
Źródło: TOK FM, PAP, fot. MAREK LASYK/REPORTER/East News