To oni są głównym przegranym wyborów. Ekspert nie ma wątpliwości
W niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego dwie największe partie - Koalicja Obywatelska i PiS zdobyły łącznie aż 73 proc. głosów. Czy to oznacza, że na polskiej scenie politycznej umacnia się duopol?
Jak tłumaczył w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM prof. Antoni Dudek - historyk i politolog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, po części takie wyniki spowodowała niska frekwencja. Przypomnijmy, że wyniosła ona zaledwie 40,65 proc. - Sprawiło to, że do urn szły przede wszystkim żelazne elektoraty. Ale prawda jest też taka, że powietrza dla tych mniejszych ugrupowań, zwłaszcza w centrum sceny politycznej, a więc dla Trzeciej Drogi jest znacznie mniej. I to ona jest największym przegranym niedzielnych wyborów - ocenił autor kanału "Dudek o Historii" na Youtube.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
"Muszą pokazać, że nie są tylko przystawkami na stole Donalda Tuska"
Rozmówca Karoliny Lewickiej przypomniał, że w październikowych wyborach na koalicję Polski 2050 i PSL-u głosowało ponad 3 miliony osób. W wyborach samorządowych Trzecia Droga miała jeszcze 2 miliony głosów, a teraz niewiele ponad 800 tysięcy. - To jest dramatyczny spadek. I moim zdaniem nie da się tego wytłumaczyć wyłącznie niższą frekwencją. To także słabość przywództwa Trzeciej Drogi, które przegrywa w zestawieniu z Tuskiem. Ludzie nie chcą głosować na polityków, którzy są cieniem Donalda Tuska. Wolą głosować na Tuska i jego formację - wskazał prof. Dudek.
Zdaniem eksperta zarówno Władysław Kosiniak-Kamysz jak i Szymon Hołownia niesłusznie diagnozują, że Polacy mają dość polaryzacji. - Większości Polaków podoba się wojna polsko-polska, chcą w niej brać udział i nie wygląda na to, żeby coś się miało zmienić - podkreślił historyk i politolog. Jego zdaniem powinni oni zmienić więc styl uprawiania polityki.
Tusk musi uważać z 'gnębieniem' koalicjantów. Oni tylko na to czekają
Dużą porażkę w kolejnych wyborach odniosła też Lewica, która uzyskała jedynie 6,30 proc. głosów. - Lewica nie wyciągnęła wniosków po wyborach samorządowych. Jeśli chce istnieć na scenie politycznej to potrzebne tam są bardzo istotne zmiany jeśli chodzi o przywództwo - wskazał prof. Dudek.
W jego ocenie w tej chwili Donald Tusk będzie próbował już kompletnie zmarginalizować koalicjantów. - Jeśli chcą zakończyć swoją karierę polityczną albo przyłączyć się do PO, to oczywiście powinni skapitulować. Ale jeżeli nie chcą, to muszą przez najbliższy rok pokazać, że nie są tylko przystawkami na stole Donalda Tuska - zaznaczył gość TOK FM.
Eurowybory. Jak głosowali młodzi? PiS będzie miał problem
Prof. Dudek zwrócił też uwagę na to, jak głosowali młodzi. Z sondażu late poll, przeprowadzonego dla Ipsos, wynika, że w tej grupie wygrywa Konfederacja. 30 procent wyborców w wieku 18-29 lat zagłosowało właśnie na tę partię. 25 procent młodych wyborców głosowało na Koalicję Obywatelską, a tylko 15 procent na Prawo i Sprawiedliwość. - To pokazuje, że młodzi wprawdzie nie popierają jakoś mocno KO, ale tym bardziej nie popierają PiS-u. Także PiS będzie miał ogromne problemy z przekonaniem większości Polaków, zwłaszcza w drugiej turze wyborów, do swojego kandydata - podsumował ekspert.