"Układ zamknięty" PiS-u. Czy da się odzyskać 100 mld zł? Nawet minister ma wątpliwości
Premier Tusk podpisał w piątek zgodę na współpracę służb podległych ministerstwom: spraw wewnętrznych, finansów i sprawiedliwości. Teraz trzy resorty będą pracować nad odzyskiwaniem mienia, które Skarb Państwa miał utracić w czasach rządów PiS. Chodzi - jak mówił premier - o 100 mld zł. Tusk podkreślił, że 'układ zamknięty' budowany był od 2016 roku.
Jednym z ministrów, który podpisał porozumienie ws. współpracy, jest Tomasz Siemoniak. Szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji mówił w TOK FM, że za czasów PiS-u nadużycia były nagminne.
- Każda z grup wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości dostawała kawałek państwa i mogła nim gospodarować. Ludzie Morawieckiego mieli Rządową Agencję Rezerw Strategicznych, ludzie Ziobry - Fundusz Sprawiedliwości, a ludzie związani z mniejszymi partiami dostawali Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Każdy uważał, że musi mieć fundusze, które będzie dawał swoim - mówił w 'Wywiadzie Politycznym'.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Tusk ujawnił 'układ zamknięty'. 'Administracja potrzebuje mocnych impulsów'
Min. Siemoniak ocenił, że podpisane porozumienie między szefami resortów finansów, sprawiedliwości oraz spraw wewnętrznych to 'bardzo silny sygnał dla opinii publicznej'. - Będziemy się bili o każdą złotówkę, żeby wróciła. To pieniądze podatników, którzy chcą mieć pewność, że nikt ich nie marnotrawi i nie przelewa do kieszeni swoich znajomych - tłumaczył w rozmowie z Karoliną Lewicką.
Gość TOK FM przekonywał, że 'porozumienie to nie jest tylko jakaś deklaracja, bo takiej nie potrzeba'. - Jest mowa o tym, jak to będziemy robili. Jeśli chodzi o MSWiA i służby specjalne, to zamierzam w poniedziałek i wtorek na zebraniach gremiów kierowniczych postawić w związku z tym porozumieniem konkretne zadania - zapowiedział Tomasz Siemoniak. O tym, jakie dokładnie, nie chciał jedna mówić. - Najpierw powinni się o nich dowiedzieć zainteresowani - powiedział.
Tusk ujawnił 'układ zamknięty'. 'Rozliczenia są bardzo intensywne'
Donald Tusk podczas piątkowej konferencji poinformował, że do tej pory złożono blisko 150 zawiadomień do prokuratury. - Premier wymieniał nazwy konkretnych instytucji: Funduszu Sprawiedliwości, NCBiR, Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. To pokazuje, nad czym w tej chwili pracują służby i prokuratura. W każdej z tych spraw jest konkret - zapewnił Tomasz Siemoniak.
- A czy da się odzyskać te pieniądze? - pytała dziennikarka TOK FM.
- Oczywiście, że tak. Jeżeli ktoś sprzeniewierzył pieniądze, musi je oddawać - odpowiedział szybko minister. Ale kiedy Karolina Lewicka przypomniała, że pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości trafiały np. do Kół Gospodyń Wiejskich na zakup garnków i innych sprzętów, i trudno raczej doprowadzić do ich zwrotu, przyznał, że nie wszystkie pieniądze da się odzyskać. - Jeżeli ktoś kupił garnki, to takie pieniądze pewnie nie wrócą. Zresztą skala w takich przypadkach to jest mnóstwo bardzo drobnych kwot - dopowiedział.
Od razu też powtórzył, że rozliczenia intensywnie postępują. - To wszystko będzie podane do wiadomości publicznej i opinia publiczna będzie mogła oceniać postępy w tych sprawach - zapowiedział w TOK FM min. Tomasz Siemoniak.