,
Obserwuj
Polityka

Alvin Gajadhur usłyszał zarzuty. "Będę pisał o nieprawidłowościach"

Marcin Krzemiński, TOK FM
2 min. czytania
21.01.2025 10:05
Były główny inspektor transportu drogowego Alvin Gajadhur usłyszał zarzuty bezprawnego ujawnienia wiadomości służbowych - poinformował w poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba. Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów.
|
|
fot. Adam Burakowski / Adam Burakowski/East News
  • Alvin Gajadhur miał bezprawnie ujawnić wiadomości przeznaczone na użytek służbowy;
  • Chodzi o opublikowanie służbowych e-maili na portalu X;
  • Wiadomości dotyczyły m.in. kosztów poniesionych przez GITD w związku z obchodami 20-lecia Inspekcji Transportu Drogowego;
  • Alvin Gajadhur twierdzi, że informacje nie były objęte tajemnicą służbową i zapowiada, że nadal będzie informował o nieprawidłowościach w GITD.

Prok. Piotr Antoni Skiba przekazał, że Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota prowadzi postępowanie przeciwko byłemu głównemu inspektorowi transportu drogowego Alvinowi Gajadhurowi (poprosił o podawanie jego pełnego imienia i nazwiska) w związku z bezprawnym ujawnieniem wiadomości przeznaczonych wyłącznie na użytek służbowy.

Tajne informacje na temat kosztów gali

Były szef GITD usłyszał zarzuty popełnienia trzech czynów polegających na opublikowaniu 29 lutego i 26 marca 2024 r. na portalu X wiadomości służbowych. Chodzi o e-maila wysłanego przez pracownika GITD, pisma z 4 lutego 2016 r. wysłanego przez ówczesnego dyrektora Biura Spraw Wewnętrznych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego do ówczesnego ministra infrastruktury i budownictwa i e-maila od pracownika GITD.

Wiadomości te dotyczyły m.in. sumy kosztów poniesionych przez GITD w związku z obecnością zaproszonych gości na galę 20-lecia Inspekcji Transportu Drogowego, a także kosztów poniesionych w związku z akcjami promocyjnymi GITD.

39-latek ze Świdnicy odpowie za grożenie Owsiakowi. Tak tłumaczył się prokuraturze

Opublikowane informacje stanowiły wiadomość wewnętrzną, przeznaczoną wyłącznie na użytek służbowy. 'Zostały uzyskane w związku z wykonywaną pracą i wbrew przyjętemu na siebie zobowiązaniu określonemu w obowiązującej w GITD polityce bezpieczeństwa informacji' - wyjaśnił prok. Skiba.

Były szef GITD zamierza informować o nieprawidłowościach

Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Prok. Skiba przekazał, że ujawnianie informacji w związku z wykonywaną funkcją zagrożone jest karą grzywny, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do dwóch lat.

- Będę nadal pisał o wszelkich nieprawidłowościach, jeśli będą nadal w ITD - powiedział PAP Alvin Gajadhur. Zaznaczył, że zawsze podawał prawdziwe informacje. Natomiast nie jest prawdą, jak podkreślił, że kiedykolwiek ujawnił jakieś objęte służbową tajemnicą informacje.

- To nie były żadne tajne informacje, można je np. pozyskać występując do instytucji z Ustawy o dostępie do informacji publicznej - wskazał.

Były szef GITD zapewnił, że nadal będzie informował opinię publiczną o zaistniałych nieprawidłowościach, chyba że go "zamkną do więzienia", bo tylko w taki sposób "można mi zakneblować usta" - podkreślił. Dodał, że jest w kontakcie ze swoim prawnikiem, Krzysztofem Wąsowskim, i czekają na dalsze posunięcia organów ścigania i władz.

Posłuchaj podcastu:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>